Farmacol nie kupi Cefarmu

AMB
opublikowano: 17-02-2009, 00:00

Wszystko wskazuje na to, że inwestor nie dogadał się ze skarbem co do ceny. Resort rozważa powtórkę rokowań.

Wszystko wskazuje na to, że inwestor nie dogadał się ze skarbem co do ceny. Resort rozważa powtórkę rokowań.

Zakończona w piątek wyłączność dla giełdowego Farmacolu na negocjacje w sprawie prywatyzacji Cefarmu Białystok nie miała szczęśliwego finału. Niedoszły inwestor nie chce mówić o przyczynach braku porozumienia z Ministerstwem Skarbu Państwa (MSP), tłumacząc, że spodziewa się powtórnych rokowań. Ustalenia "Pulsu Biznesu" wskazują na to, że poszło o cenę. Według nieoficjalnych informacji — oferta Farmacolu opiewała na ponad 90 mln zł.

— Wskaźnik cena/zysk w tej transakcji przekraczałby aktualny poziom dla Farmacolu, co oznacza, że transakcja niekoniecznie byłaby dobrze przyjęta przez akcjonariuszy. Wprawdzie Cefarm Białystok uchodzi za państwową perełkę, ma dużą sieć aptek i jest ostatnią tak dobrą spółką w branży przeznaczoną do prywatyzacji. Jednak premia, jakiej oczekiwał skarb państwa, była zbyt wysoka — uważa Tomasz Sokołowski, analityk BZ WBK.

Jego zdaniem, Farmacol dobrze rozegrał sprawę Cefarmu, bo skarbowi zależy na prywatyzacji (m. in. ze względu na trudną sytuację budżetową), a konkurenci nie wydają się groźni. Zwrócenie się do nich z pytaniem, czy podtrzymują złożone w ubiegłym roku oferty, to jeden ze scenariuszy rozważanych przez MSP w obliczu fiaska rozmów z Farmacolem.

Czy PGF jest gotowy zrealizować ubiegłoroczną ofertę?

— Na razie wolałbym tego nie komentować, bo formalnie nadal uczestniczymy w procesie prywatyzacji Cefarmu. Czekamy na ruch skarbu państwa — mówi Jacek Dauenhauer, wiceprezes PGF.

Analitycy przypominają, że grupa może mieć problem ze sfinansowaniem transakcji. Nie udało jej się uplasować na rynku prywatnej emisji akcji spółki zależnej — Central European Pharmaceutical Distribution (CEPD), która miała zostać inwestycyjnym ramieniem PGF.

— To prawda, że byłoby nam bardziej na rękę, gdyby ta prywatyzacja toczyła się już po podwyższeniu kapitału CEPD — przyznaje Jacek Dauenhaer.

Taki scenariusz może się ziścić, bo powtórzenie przetargu za 3 miesiące lub pół roku, po zaktualizowaniu wyceny Cefarmu, to druga opcja rozważana przez MSP. Ministerstwo zapewnia, że nie zamierza prywatyzować spółki za wszelką cenę.

— Poza problemami na rynkach finansowych nie wydarzyło się nic, co zmuszałoby nas do radykalnego obniżenia oczekiwań cenowych. Sytuacja Cefarmu nie zmieniła się — podkreśla Marcin Zieliński, dyrektor Departamentu Nadzoru Właścicielskiego i Prywatyzacji III w MSP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AMB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Farmacol nie kupi Cefarmu