Firmy chcą razem zanęcać turystów

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 28-03-2007, 00:00

Jeszcze niedawno, kiedy przedsiębiorca z branży turystycznej słuchał od kolegów z Zachodu o produkcie sieciowym, żegnał się ode złego.

współpraca Konkurent w branży turystycznej pomoże tobie. A ty jemu

Jeszcze niedawno, kiedy przedsiębiorca z branży turystycznej słuchał od kolegów z Zachodu o produkcie sieciowym, żegnał się ode złego.

Dzisiaj już właściciele hoteli, restauracji, muzeów, parków rozrywki i biur turystycznych z jednego regionu pracują wspólnie, bo wiedzą, że dzięki współpracy zarobi każdy. Co prawda, produktów sieciowych z prawdziwego zdarzenia, jak we Francji czy w Hiszpanii, jeszcze u nas nie ma, ale pierwszy krok zrobiliśmy. Powstaje w Polsce około 150 takich przedsięwzięć.

Biegam, latam, pływam

W jedno z nich zaangażowała się Elżbieta Szumska, właścicielka i dyrektor Kopalni Złota w Złotym Stoku na Dolnym Śląsku. Z partnerami z okolic Ząbkowic Śląskich tworzy grupę o przydługiej nazwie „Między złotem a srebrem — odkrywamy atrakcje Ziemi Ząbkowickiej”.

— Nasz region obfituje w atrakcje — kopalnia złota i rejs po zalanych sztolniach, twierdza w Srebrnej Górze, zamek Frankensteina w Kamieńcu Ząbkowickim, park linowy na drzewach, spływy tratwami po Nysie Kłodzkiej i wiele innych. Mamy też wiele hoteli i restauracji. Od pewnego czasu pomagamy sobie i widać tego wymierne efekty — mówi Elżbieta Szumska.

Zaczęło się kilka lat temu na targach turystycznych w Krakowie. Właścicielka kopalni była tam jedynym przedstawicielem Kotliny Kłodzkiej. Uświadomiła sobie, że sama przyciągnie turystów. Wszyscy mówili: „Kopalnia złota, ciekawa sprawa, ale jechać tak daleko na jeden dzień?”.

— Wtedy utworzyliśmy w regionie zrzeszenie „Turystyczna ósemka” i zaczęliśmy współpracować. Z czasem grono to znacznie się powiększyło. Każdy z członków informuje swoich turystów, jakie inne atrakcje w Ziemi Ząbkowickiej warto obejrzeć, gdzie jeszcze można przenocować i coś zjeść. Wydajemy wspólne mapy, foldery, przewodniki, widokówki. Razem też występujemy na targach. Te działania przyniosły rezultaty szybciej, niż się spodziewaliśmy — zapewnia Elżbieta Szumska.

Sieciowo — zawodowo

Grupa partnerska „Między złotem, a srebrem” chce stworzyć kompletny produkt turystyczny i połączyć wszystkie dostępne atrakcje w kilkudniowy zorganizowany pobyt. Turyści będą mieli przygotowanych wiele różnych wariantów spędzenia wypoczynku, nie przejmując się żadnymi kwestiami organizacyjnymi.

— Sama nie jestem w stanie zająć się turystyką przez wielkie „T”, zaistnieć w kraju. Z moją kopalnią jestem tylko mało znaczącym punktem na mapie. W branży turystycznej sukces konkurenta z regionu może być też moim sukcesem. Jeśli on przyciągnie turystę, to ja też mogę skorzystać. Dlatego zamiast uważać go za wroga, warto żyć z nim w zgodzie, a jeszcze lepiej zrobić coś dobrego razem. Wówczas zysk gwarantowany — przekonuje Elżbieta Szumska.

A jeśli klientowi się spodoba, przyjedzie znowu i namówi znajomych. Kula śniegowa się toczy.

Jacek Kowalczyk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu