GDF Suez zmierzy się z Kulczykiem

Agnieszka Berger
20-10-2010, 00:00

28 października

28 października

MSP chce parafować

umowę z wybranym

inwestorem dla Enei.

Na razie w grze jest dwóch.

Electricite de France (EDF), francuski państwowy potentat atomowy, odpadł z przetargu o Eneę — wynika z nieoficjalnych informacji, które wczoraj jako pierwszy opublikował portal pb.pl. Być może miała na to zaproponowana przez EDF cena, ale z pewnością nie bez znaczenia były obawy o polski program atomowy, o których otwarcie mówił kilka dni temu wicepremier Waldemar Pawlak.

Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) w komunikacie poinformowało jedynie, że — ku zaskoczeniu uczestników przetargu — na razie nie przyznało wyłączności negocjacyjnej, lecz zdecydowało się na równoległe rokowania z dwoma inwestorami. Nie podało jednak, z którymi z wyłonionej wcześniej trójki chce dalej rozmawiać.

Jak ustalił "PB", równoległe negocjacje potrwają do 26 października. W tym czasie obaj inwestorzy —francuska grupa GDF Suez i należąca do najbogatszego Polaka spółka Kulczyk Investments — będą mogli przeprowadzić nieograniczone badanie Enei. Due diligence, które będzie prowadzone zdalnie, ma ruszyć najpóźniej jutro. Jednocześnie strony będą ustalały szczegóły umowy.

Kolejną kluczową datą w przetargu będzie 28 października, na kiedy resort skarbu planuje parafowanie umowy już tylko z jednym potencjalnym nabywcą.

Ciekawostką jest, że pierwotnie resort zamierzał dopuścić do nieograniczonego due diligence tylko jednego inwestora. Dlatego wszyscy spodziewali się, że po poniedziałkowym liftingu ofert cenowych dojdzie do przyznania wyłączności.

— Być może chodzi o to, by zapobiec próbom obniżenia ceny po bardziej szczegółowym zbadaniu spółki. MSP bardzo się spieszy z rozstrzygnięciem przetargu. Gdyby na 28 października było przygotowane do podpisania umowy tylko z jednym partnerem, inwestor mógłby próbować to wykorzystać. W sytuacji, gdy do końca w grze pozostaje dwóch, będzie to trudniejsze — uważa nasz rozmówca zbliżony do przetargu.

Równoległe negocjacje na samym finiszu wskazują na to, że oferty cenowe, które resort otrzymał w poniedziałek, są zbliżone. Nawet gdyby o wyniku miały przesądzić też inne względy niż cena — np. szerokie poparcie, jakie w ostatnim czasie zdobywa jedyny startujący w przetargu krajowy inwestor — MSP raczej nie mogłoby sobie pozwolić na odrzucenie znacząco wyższej propozycji. Przypomnijmy, że ceny, które stały się podstawą do wyłonienia krótkiej listy, wynosiły około 24 zł za akcję.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GDF Suez zmierzy się z Kulczykiem