Gdy bank wypowie kredyt

opublikowano: 26-09-2019, 22:00

Wszelkie działania, które mogą być uznane za naruszenie umowy kredytu, mogą skończyć się jej wypowiedzeniem lub koniecznością ustalenia dodatkowych zabezpieczeń

Przedsiębiorca prowadzący małą firmę z branży tworzyw sztucznych ma kredyt odnawialny z zabezpieczeniem, którego wartość dwukrotnie przewyższa kwotę udzielonego przez bank finansowania. Firma nie jest zagrożona upadłością i w terminie wywiązuje się ze wszystkich płatności. Mimo to bank zwrócił się do niej z prośbą o dodatkowe zabezpieczenie kredytu. Czy słusznie?

— Banki wykazują ograniczoną elastyczność, jeśli chodzi o negocjacje postanowień umów na kredyty udzielane małym i średnim firmom rzędu nawet kilkunastu mln zł — mówi Mariusz Banaś, adwokat w Deloitte Legal.
Zobacz więcej

MŚP BEZ GŁOSU:

— Banki wykazują ograniczoną elastyczność, jeśli chodzi o negocjacje postanowień umów na kredyty udzielane małym i średnim firmom rzędu nawet kilkunastu mln zł — mówi Mariusz Banaś, adwokat w Deloitte Legal. Fot. WM

Kto może negocjować

W ostatnim czasie coraz więcej małych i średnich firm skarży się, że w ciągu ostatniego roku traktowanie ich przez banki bardzo się pogorszyło. Zapytaliśmy prawników, jakie prawa i obowiązki w przypadku umów kredytowych mają firmy i w jakim stopniu takie umowy można negocjować.

Zdaniem Michała Mężykowskiego, partnera kierującego działem bankowości w kancelarii CMS, nie ma jednego wzorca umowy kredytowej, natomiast możliwości negocjacyjne w zakresie jej warunków zależą w głównej mierze od tego, czy kwota kredytu z punktu widzenia banku jest znacząca.

— W przypadku niewielkich kwot banki raczej nie są skłonne do dużych negocjacji. Małym przedsiębiorcom pozostaje więc w zasadzie przystanie na proponowane warunki — mówi Michał Mężykowski.

Zgadza się z nim Karol Rusin, adwokat w kancelarii RWW.legal Rusin Wójcik.

— Niestety w kontaktach z bankami MŚP są na z góry straconej pozycji negocjacyjnej, chyba że ubiegają się o wielomilionowy kredyt. Wtedy pole do negocjacji jest naprawdę duże, zarówno jeśli chodzi o koszty finansowania, jak i zapisy umowy — mówi Karol Rusin.

Wynika to głównie z tego, że w takiej sytuacji warunki umowy muszą być lepiej dostosowane do indywidualnej sytuacji kredytobiorcy.

— Ale też kredytodawca może osiągnąć potencjalnie większy zysk z takiej umowy, dlatego będzie bardziej otwarty na negocjacje warunków finansowania i zmianę typowych postanowień umownych — tłumaczy Mariusz Banaś, adwokat w Deloitte Legal.

Dodaje, że umowy na duże kredyty zwykle są przygotowywane na podstawie wzorcowej dokumentacji Loan Market Association, stowarzyszenia rynku pożyczek z siedzibą w Londynie.

Co można negocjować

Michał Mężykowski radzi, żeby umowy kredytowe przede wszystkim dokładnie czytać.

— W wielu przypadkach kredytobiorcy nie zapoznają się z całością umowy, której część stanowią często ogólne warunki lub regulaminy obowiązujące w danym banku. W efekcie nie mają do końca świadomości całokształtu postanowień, na jakie się godzą. Tymczasem warto znać warunki, gdyż po podpisaniu umowy trzeba swoje obowiązki wypełnić — mówi Michał Mężykowski.

Warto też przynajmniej próbować negocjować zapisy, które z punktu widzenia przedsiębiorcy mogłyby ograniczać plany firmy.

— Pamiętajmy, że już po podpisaniu umowy wszelkie działania, które mogą być uznane za jej naruszenie, mogą skończyć się jej wypowiedzeniem albo koniecznością ustalenia dodatkowych zabezpieczeń — mówi Michał Mężykowski.

W przypadku negocjacji ważne będą m.in. zasady uruchomienia finansowania, szczególnie jeżeli przedsiębiorca potrzebuje pieniędzy szybko, np. żeby rozpocząć realizację inwestycji.

— Praktyka pokazuje, że te kwestie są czasem pomijane w negocjacjach przez kredytobiorców, a może to skutkować trudnościami ze spełnieniem warunków zawieszających wypłatę lub zobowiązań następczych już po udzieleniu kredytu, np. z uwagi na przedłużające się postępowanie sądowe dotyczące ustanowienia zabezpieczenia, na co kredytobiorca ma ograniczony wpływ — tłumaczy Mariusz Banaś.

Jego zdaniem nie można lekceważyć także postanowień dotyczących zobowiązań kredytobiorcy i przypadków naruszenia warunków umowy.

— Często wprowadzanym i intensywnie negocjowanym przez strony postanowieniem umowy kredytu jest to, które dotyczy tzw. okresów naprawczych. Umożliwia ono kredytobiorcy naprawienie w określonym terminie naruszenia umowy, co pozwala uniknąć wypowiedzenia kredytu. Okresy naprawcze mogą być ustalane w różnym wymiarze w odniesieniu do różnych przypadków. Można też taką opcję w umowie całkowicie wyłączyć — mówi Mariusz Banaś.

Natomiast Karol Rusin przestrzega, że w trakcie trwania umowy kredytowej, zgodnie z art. 74 prawa bankowego, bank może żądać od kredytobiorcy informacji i dokumentów niezbędnych do oceny jego sytuacji finansowej i gospodarczej oraz umożliwiających kontrolę wykorzystania i spłaty finansowania.

— Co ważne, bank nie może rościć sobie prawa choćby do kontroli przedsiębiorcy w danym miejscu, chyba że stosowne zastrzeżenie znalazło się w umowie kredytowej. Przepis ten pośrednio uprawnia bank również do kontroli stanu zabezpieczeń — mówi Karol Rusin.

Przypadki naruszenia umowy

Generalnie bank może wypowiedzieć umowę albo obniżyć kwotę finansowania, jeżeli kredytobiorca nie dotrzymuje jej warunków lub utracił zdolność kredytową. Standardowe przypadki naruszenia umowy kredytu to brak spłaty jakiejkolwiek związanej z nią kwoty, przeznaczenie pieniędzy na cel inny niż opisany w umowie, naruszenie przez kredytobiorcę jego zobowiązań finansowych (tj. niedozwolone przekroczenie ustalonych wskaźników finansowych) i złożenie nieprawdziwego oświadczenia.

1cae78be-dad3-11e9-8a34-2a2ae2dbcce4
Polityka gospodarcza
Nie uciekniesz przed skutkami polityki gospodarczej. Zapisz się na nasz newsletter, by nie przegapić newsów, analiz i komentarzy. Zamieniamy słowa polityków na pieniądze
ZAPISZ MNIE
Polityka gospodarcza
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Nie uciekniesz przed skutkami polityki gospodarczej. Zapisz się na nasz newsletter, by nie przegapić newsów, analiz i komentarzy. Zamieniamy słowa polityków na pieniądze
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— W umowach kredytowych banki często zastrzegają też możliwość wystąpienia naruszenia krzyżowego. Chodzi tu o sytuację, w której uznaje się, że wystąpienie przypadku naruszenia na podstawie innej umowy, której stroną jest kredytobiorca, skutkuje naruszeniem także umowy kredytu — mówi Mariusz Banaś.

Oczywistym przypadkiem niedotrzymania warunków kredytu jest choćby wprowadzenie banku w błąd na etapie procedowania umowy, polegające np. na przedkładaniu niezgodnych z rzeczywistością informacji finansowych lub nierzetelnych szacunków dotyczących wartości zabezpieczenia.

— Ma to bowiem wpływ na ocenę zdolności kredytowej — podkreśla Karol Rusin.

Niełatwo wypowiedzieć kredyt

Podobnie w sytuacji, gdy kredytobiorca wykorzystuje finansowanie niezgodnie z jego przeznaczeniem, o ile oczywiście umowa kredytowa została zawarta na konkretny cel.

— Bank nie może jednak swobodnie wypowiedzieć umowy kredytowej, jeżeli klient pozostaje w zwłoce z bieżącą obsługą zadłużenia. Zgodnie z prawem bankowym zobowiązany jest wówczas do wyznaczenia nie dłuższego niż 14-dniowy terminu na spłatę zadłużenia. Kredytobiorca zaś w ciągu 14 dni od otrzymania wezwania może wystąpić do banku z wnioskiem o restrukturyzację zadłużenia — tłumaczy Karol Rusin.

— Taka restrukturyzacja miałaby, zgodnie z art. 75c ust. 3 ustawy Prawo bankowe, polegać na zmianie określonych w umowie kredytu warunków lub terminów spłaty kredytu. Bank powinien umożliwić restrukturyzację zadłużenia na wniosek kredytobiorcy, gdy jest ona uzasadniona dokonaną przez niego oceną sytuacji finansowej i gospodarczej klienta — mówi Mariusz Banaś.

Wypowiedzenie kredytu nie jest dobrym rozwiązaniem także z punktu widzenia banku. Dlatego zwykle instytucja, zanim zdecyduje się wypowiedzieć kredyt, żąda planu naprawczego lub dodatkowego zabezpieczenia.

— Bank ostatecznie decyduje się na szybkie wypowiedzenie kredytu, jeżeli nie może liczyć na współpracę ze strony firmy w zakresie wdrażania planu naprawczego akceptowalnego dla banku lub jest ona nieuczciwa w stosunku do banku — mówi Michał Mężykowski.

Ponadto wypowiedzenie nie jest takie proste. W ostatnich latach regulacje idą raczej w stronę ograniczenia możliwości łatwego wypowiadania umów kredytowych przez banki.

— Przykładem jest choćby zobowiązanie banku w przypadku opóźnienia ze spłatą kredytu do wezwania kredytobiorcy do spłaty zadłużenia i udzielenia w tym celu dodatkowego, co najmniej 14-dniowego terminu lub przedłożenia w tym terminie planu restrukturyzacyjnego. Dopiero po wykonaniu tej dodatkowej procedury bank może wypowiedzieć umowę kredytu — mówi Michał Mężykowski.

Wypowiedzenie kredytu jest równoznaczne z koniecznością jego spłaty wraz z odsetkami naliczonymi do dnia tej spłaty — w ciągu 30 dni lub 7 dni, jeżeli firma jest zagrożona upadłością. Jeżeli natomiast nie jest w stanie spłacić zobowiązań, bank przystępuje do dochodzenia swoich roszczeń i w konsekwencji do realizacji zabezpieczeń.

Dodatkowe zabezpieczenia

Bank ma też prawo żądać ustanowienia dodatkowych zabezpieczeń, kiedy doszło do naruszenia umowy kredytu.

— Najczęściej takie żądanie pojawia się, gdy sytuacja finansowa kredytobiorcy się pogorszyła, co skutkuje obniżeniem jego zdolności kredytowej, a także wtedy, gdy wartość aktualnego przedmiotu zabezpieczenia znacząco spadła — mówi Mariusz Banaś.

Konieczność dodatkowego zabezpieczenia pojawia się także wtedy, gdy w trakcie realizacji kredytowanego projektu okazuje się, że wcześniejsze finansowanie jest niewystarczające do zakończenia inwestycji i trzeba dodatkowych pieniędzy. Warto przy tym pamiętać, że ewentualne żądanie ze strony banku co do ustanowienia dodatkowego zabezpieczenia powinno wynikać z umowy kredytowej, która z kolei musi określać m.in. sposób zabezpieczenia spłaty, a także warunki dokonywania zmian.

— W przypadku braku stosownych zapisów kredytobiorca może odmówić bankowi ustanowienia dodatkowego zabezpieczenia. Co ważne, zapisy te muszą być skonkretyzowane, nie mogą pozostawać na wysokim stopniu ogólności. Nie zmienia to jednak faktu, że bank zwykle — wykorzystując niejako pozycję siły — podejmie radykalne kroki, zmuszając de facto kredytobiorcę do dochodzenia swoich praw na drodze postępowania sądowego, co — z uwagi na długość trwania postępowań — może doprowadzić kredytobiorcę na skraj bankructwa — mówi Karol Rusin.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy