Górnicze spółki pod lupą analityka

opublikowano: 24-02-2019, 22:00

Krzysztof Kozieł z Haitong Banku radzi kupować akcje Bogdanki i Famuru, ściął natomiast wycenę JSW.

W trzy miesiące kurs JSW spadł o 19 proc., a od początku roku o 8 proc. Famur też przyniósł straty posiadaczom swoich walorów, porównywalne z tymi, poniesionymi przez JSW. Nieco lepiej wiodło się w tym czasie Bogdance, ale także w tym przypadku stopa zwrotu za trzy miesiące jest ujemna (-9,3 proc.), a w porównaniu z początkiem roku zysk jest symboliczny. Krzysztof Kozieł z Haitong Banku za niedowartościowane uważa akcje Bogdanki i Famuru, neutralnie odnosi się natomiast do wyceny JSW.

Pierwszą ze spółek specjalista wycenia na 64,19 zł . Jego zdaniem, większość problemów związanych z wydobyciem została rozwiązana i w 2019 r. produkcja powinna wzrosnąć r/r o 0,4 mln ton do 9,4 mln ton. Krzysztof Kozieł ponadprzeciętnie wysoki wzrost kosztów w 2018 r. tłumaczy zwiększeniem robót przygotowawczych. Dlatego zakłada, że w 2019 r. koszty wzrosną o 7 proc. wobec 11 proc. w 2018 r. Analityk oczekuje renegocjacji kontraktu z Eneą (to główny akcjonariusz Bogdanki), co pozwoli na podwyższenie cen w 2019 r. średnio o 15 proc. W przypadku JSW obniżka ceny docelowej jest znacząca, bo o 39 proc. do 62,39 zł.

— Mimo że spółka wygląda tanio w porównaniu do zagranicznej konkurencji, istnieje kilka rodzajów ryzyka, które mogą ograniczać potencjał wzrostowy akcji — uważa Krzysztof Kozieł.

Za największe uważa wzrost produkcji węgla w Chinach, co może prowadzić do spadku cen benchmarkowych, w tym cen węgla koksującego. Spadek popytu na stal i węgiel w okolicach początku chińskiego roku kalendarzowego również może być czynnikiem ryzyka. Dodatkowo analityk uważa, że obecne trendy na chińskim rynku mieszkaniowym w perspektywie średnio- i długoterminowej są nie do utrzymania, ponieważ odsetek pustostanów w 2018 r. wzrósł, a zakup mieszkań na cele inwestycyjne przewyższył zakup na cele mieszkaniowe. Specjalista dostrzega też ryzyko wzrostu kosztów płac i energii elektrycznej, co może podnieść wydatki o 700 mln zł w 2019 r. Cena docelowa Famuru została oszacowana na 5,82 zł, a pozytywna ocena walorów wynika ze sprzyjających producentom sprzętu górniczego warunków makroekonomicznych.

— Po pierwsze, po przejęciu Kopeksu, Grupa Famur stała się bezdyskusyjnym liderem na polskim rynku sprzętu górniczego, co wzmacnia jej pozycję w negocjacjach z najważniejszymi klientami. Po drugie, nastąpi odbicie w budżetach na wydatki kapitałowe w polskiej branży węglowej, po 2-3 latach niedoinwestowania w branży. Według polskiego rządu węgiel pozostanie kluczowym paliwem w polskiej energetyce, przynajmniej w perspektywie średnioterminowej, a ze względu na potężny wzrost importu w ubiegłym roku na rynku jest również dużo miejsca dla wzrostu rodzimej produkcji — uważa Krzysztof Kozieł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu