GPW: Gracze czekają na wyrwanie rynku z marazmu

Sebastian Gawłowski
07-05-2002, 09:39

Podstawowe pytanie jakie nasuwa się przed każdą sesją to czy może dzisiaj dojdzie do ruchu rozstrzygającego o przyszłości koniunktury na GPW. Dotychczasowych prób zarówno popytu jak i podaży w dążeniu o przejęcie kontroli nad rynkiem nie można traktować poważnie. Jednak trzeba zauważyć, że utrzymująca się od długiego czasu śpiączka sprzyja powolnemu osuwaniu się indeksów na południe. W efekcie na wczorajszej sesji indeks największych spółek WIG 20 znalazł się na najniższym poziomie w tym roku. Mimo to wciąż daleko do decydującego kroku ku przepaści. Strefa 1285 – 1,3 tys. punktów na indeksie blue chipów jest „zaciekle” broniona przez stronę popytową. Ten upór najlepiej było widać na zamknięciu wczorajszej sesji. Dwudziestka powróciła powyżej 1,3 tys. punktów rzutem na taśmę dzięki głównie zwyżce Pekao. Stan rynku najlepiej odzwierciedlają argumenty jakie powtarzane są przy okazji oceny szans realizacji scenariusza wzrostowego. Praktycznie jedynym „atutem” strony popytowej jest malejąca płynność rynku. Przy zaangażowaniu większego kapitału nie będzie trudno pociągnąć go góry. Tylko że nie ma chętnych do kupna papierów. Analitycy powtarzają, że poziom zaangażowania funduszy emerytalnych na GPW na tle historycznym jest bardzo wysoki, inwestorzy zagraniczni omijają polskie akcje szerokim łukiem. Jednocześnie nie oznacza to załamania indeksów. OFE wykorzystują każdą przecenę do akumulacji lepiej czując się w roli stabilizatora rynku niż jego koła napędowego. Utrzymywanie się takiego stanu grozi w najgorszym wypadku powolnym osuwaniem się rynku. Warto również zwrócić uwagę na coraz większy strach graczy przed Skarbem Państwa. Na początku roku dotyczyło to przede wszystkim największych firm jak np. PKN i KGHM. Teraz dochodzą kolejni emitenci, w których udziały posiada MSP. Na wczorajszej sesji w obliczu planów konsolidacji sektora farmaceutycznego ucierpiała Jelfa. Spółka „ma szansę” aktywnie uczestniczyć w tym projekcie. Kurs zniżkował powyżej 5 proc. Tymczasem gracze gdzie się da szukają dobrej stopy zwrotu. W poniedziałek hossy na papierach Żywca pozazdrościli gracze na rynku akcji Okocimia. Kiedy nie ma wielkich nadziei na wyrwanie rynku z marazmu, prognozy gorącego lata sprzyjają oczekiwaniom na wyniki browarów. SG

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW: Gracze czekają na wyrwanie rynku z marazmu