…inwestorzy czekają w doku

Inwestycjami w porty są zainteresowane PFR, EBI, EBOR oraz wiele funduszy infrastrukturalnych. Do konkretów jeszcze jednak daleko.

Budowa portów jest jednym z priorytetów rządowej strategii infrastrukturalnej. Dlatego finansowanie mógłby zapewnić częściowo Polski Fundusz Rozwoju.

— Polska ma duży potencjał rozwoju portów na Bałtyku. Dźwignią do wzmocnienia pozycji portów, zwłaszcza w Gdańsku, może być budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego, który zwiększy znaczenie szlaków w transportach północ — południei wschód — zachód. Analizujemy wstępnie niektóre projekty związane z rozbudową infrastruktury portowej — mówi Paweł Borys, prezes PFR.

Otwarci na wsparcie

Ostrożne zainteresowanie inwestycjami wyrażają też EBOR i EBI. Zaangażowanie będzie uzależnione od dobrego przygotowania projektów przez stronę rządową.

— EBI finansuje od lat modernizację portów w Polsce i tego typu inwestycje są w orbicie naszego zainteresowania. Jesteśmy otwarci na wsparcie polskiego rządu w kolejnych tego typu projektach, ale czekamy na dokładne dane dotyczące nowych inwestycji — mówi Alicja Chytła, rzecznik EBI.

— Finansowaliśmy budowę Terminalu Głębokokontenerowego DCT w projekcie, który wpisał się w naszą strategię na Polskę i jest ogromnym sukcesem. Powtórzenie tego sukcesu zależy od specyficznych okoliczności i szczegółów projektu, które z przyjemnością przeanalizujemy — mówi Grzegorz Zieliński, dyrektor generalny EBOR na Polskę i kraje bałtyckie.

Kwestia ryzyka

Inwestycjami w porty nad Bałtykiem zainteresowane są też fundusze infrastrukturalne. Partnerem do rozmów jest Infracapital, fundusz zarządzający aktywami o wartości 2,6 mld GBP (12,3 mld zł), który właśnie kupił sieć gazową dawnego Duonu i ma w portfelu Associated British Ports, trzeciego co do wielkości operatora portów w Wielkiej Brytanii, oraz Gruppo Investimenti Portuali, operatora terminali kontenerowych we Włoszech. Na inwestycje w porty przychylnie popatrzy australijski IFM Investors, zarządzający w infrastrukturze aktywami o wartości 27 mld USD (100 mld zł), który ma w portfelu kilka australijskich portów (Port Botany i Kembla w Sydney oraz Port w Brisbane) i był w ubiegłym roku o krok od kupna sieci elektrociepłowni należących do francuskiego EDF.

— Porty są dla nas interesujące, Polska też. Obecnie nie prowadzimy żadnych rozmów, ale przyjrzymy się tego typu inwestycjom, gdy się pojawią — mówi Frederic Michel- -Verdier, dyrektor generalny IFM Investors na Europę.

Inwestycją byłby też zainteresowany francuski fundusz Meridiam, zarządzający 5 mld EUR (21 mld zł) aktywów, udziałowiec Autostrady A2. Podobnie jak pozostałe tego typu podmioty, nie prowadzi jednak na razie rozmów z polskim rządem, gdyż plany rozwoju portów są na zbyt wczesnym etapie. Meridiam, jak przystało na inwestora finansowego, oczekuje bezpiecznego podziału ryzyka i stabilnego źródła dochodów. Wiele projektów planowanych w formule PPP nie zostało zrealizowanych właśnie dlatego, że rząd nie był w stanie wpisać się w priorytety inwestycyjne funduszy i zapewnić spełnienia tych warunków.

— Pracujemy nad różnymi projektami inwestycyjnymi, ostatnio dodaliśmy do portfolio projekt obejmujący budowę dużego portu w Calais. Nie prowadzimy jednak obecnie rozmów w sprawie inwestycji w porty w Polsce, bo na stole nie ma konkretnych planów. Potencjalnie interesujący dla nas mógłby być taki projekt, w którym można określić źródło dochodów, np. w formule koncesji, i który stanowiłby ważny element ogólnej strategii transportowej — mówi Peter Haykowski z Meridiama.

Paneuropejski fundusz Marguerite, którego udziałowcem jest PKO BP, również jest zainteresowany portami, ale woli rozmawiać z operatorem logistycznym, który jest w stanie zapewnić zintegrowaną ofertę dla klienta.

— Dla nas jest ważne, by port miał zintegrowanego operatora logistycznego, który ma możliwość działania na szeroką skalę, obejmującą transport rzeczny i kolejowy, oraz portfel klientów— mówi Łukasz Dziekoński, zarządzający funduszem Marguerite.

Lepszy wróbel w garści

Najmniejsze zainteresowanie inwestycjami rządowymi wykazuje australijski Macquarie (105 mld USD — 392 mld zł aktywów w infrastrukturze), który byłby najbardziej prawdopodobnym partnerem ze względu na silną obecność w sektorze w Polsce. Jednak Macquarie woli skupić się na rozwoju Terminalu Kontenerowego DCT, który ma w portfelu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu