Izo-Blok testuje przyjazną transzę detaliczną

Producent części samochodowych rusza z drugą ofertą publiczną. Drobnych inwestorów potraktuje niekonwencjonalnie.

Producent części samochodowych z polipropylenu spienionego (EPP) potrzebuje 21,5 mln EUR (94,5 mln zł) na finalizację uzgodnionego w marcu przejęcia niemieckiej spółki SSW PearlFoam. Około połowy tej kwoty chce pozyskać z publicznej oferty akcji. To już druga taka oferta Izo-Bloku. Pierwszą spółka przeprowadziła jeszcze na NewConnect, z którego przeszła na parkiet główny w kwietniu 2015 r.

Izo-Blok chce wyemitować do 300 tys. akcji, co po odliczeniu kosztów oferty ma przynieść spółce 52,5 mln zł. Dawałoby to wycenę jednej akcji powyżej 175 zł, czyli niespełna 10 proc. powyżej aktualnego kursu giełdowego akcji już wyemitowanych. Cena emisyjna akcji zostanie podana 1 lipca 2016 r. I od tego dnia do 5 lipca będą prowadzone zapisy w transzy inwestorów indywidualnych (trzy dni robocze plus weekend).

— Inwestorzy detaliczni będą zapisywać się nie po cenie maksymalnej, która może być korygowana, ale po cenie ostatecznej — podkreśla Mateusz Kacprzak z Banku Zachodniego WBK, będącego oferującym. To niewątpliwy wyróżnik oferty Izo-Bloku. Standardem jest, że drobni inwestorzy muszą zapisywać się na akcje po tzw. cenie maksymalnej, która najczęściej jest 20-30 proc. wyższa od ceny emisyjnej. Nadwyżka jest im zwracana po zakończeniu oferty.

Cena emisyjna jest zaś efektem budowy księgi popytu wśród inwestorów instytucjonalnych. Proces book buildingu na akcje Izo-Bloku rozpoczął się 21 czerwca 2016 r. i potrwa do końca miesiąca. Zakończy się więc kilka dni po brytyjskim referendum dotyczącym wyjścia z Unii Europejskiej. To o tyle istotne, że Izo-Blok jest poddostawcą Jaguara i Land Rovera, a 26 proc. obecnej sprzedaży generują dostawy do Wielkiej Brytanii.

— Anglicy robią samochody, które dobrze sprzedają się na całym świecie i potrzebują części. Ewentualne wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej nie może wstrzymać biznesu. Pewnie byłoby tylko więcej barier celno-proceduralnych. Ale pamiętajmy, że motoryzacja jest biznesem globalnym i wyjście jednego kraju z umowy stowarzyszeniowej z innymi nie ma większego znaczenia — komentuje Przemysław Skrzydlak, prezes i duży udziałowiec Izo-Bloku.

Oferta nie przewiduje pierwszeństwa w obejmowaniu akcji przez dotychczasowych akcjonariuszy. Po podwyższeniu kapitału nowe papiery będą stanowić 23,1 proc. ogółu i uprawniać do 17,4 proc. głosów na walnym. Uprzywilejowane akcje Przemysława Skrzydlaka i Andrzeja Kwiatkowskiego będą ich uprawniały już nie do 59,4, tylko do 49,1 proc. głosów. Obaj zobowiązali się do niesprzedawania swoich akcji przez 360 dni, licząc od 17 czerwca 2016 r. — Jako akcjonariusze koncentrujemy się na rozwoju spółki i chcemy w tej spółce dalej funkcjonować — dodaje Przemysław Skrzydlak. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Izo-Blok testuje przyjazną transzę detaliczną