PB Po Godzinach
Partnerem cyklu EKO jest logo Provident

Jak negocjować podwyżkę

opublikowano: 27-08-2021, 14:26

Jak przekonać szefa, by podniósł pensję, a jak szef ma odmówić, by nie zdemotywować pracownika — radzi Maksymilian Nawotka, trener i wykładowca SWPS, w Pulsie Biznesu do słuchania.

Nie tylko pieniądze:
Nie tylko pieniądze:
Podwyżka jest ważna, ale można motywować pracowników także w inny sposób — mówi Maksymilian Nawotka, trener biznesu, wykładowca SWPS.
Łukasz Głowala

„PB’’: Jest coś takiego, jak dobry lub zły moment na rozmowę o podwyżce?

Maksymilian Nawotka: Z jednej strony nigdy nie ma dobrego momentu na taką rozmowę. Z drugiej pieniądze są niezbędne do funkcjonowania, w pewnym stopniu wyznacznikiem statusu. O podwyżce nie możemy rozmawiać ot, tak. Powinniśmy się przygotować, a to przygotowanie powinno mieć kilka etapów i trwać kilka miesięcy. Podjęcie takiej rozmowy znienacka lub gdy od pomysłu do realizacji jest krótki czas, może przynieść efekt tylko osobom, które mają bardzo silną pozycję w organizacji, jakieś unikatowe zdolności lub wiedzę, bez której organizacja miałaby duże trudności. W przypadku zdecydowanej większości pracowników trzeba zbudować grunt do rozmowy o podwyżce, bo często bezpośredni przełożony nie jest osobą, która decyduje o budżecie wynagrodzeń, dlatego odpowiednio wcześniej należy zadbać o to, żeby o naszych różnych działaniach, o wadze i randze naszej jako pracownika wiedział też przełożony naszego przełożonego. Trzeba też pamiętać, że są firmy czy najprostsze stanowiska, które bazują na niskim koszcie pracownika i tu pola do rozmowy nie ma.

Podczas rozmowy powinniśmy podkreślać nasz wkład w rozwój firmy, wpływ na wyniki?

Rozmowa to już trochę za późno na uświadamianie naszej wartości. Właśnie dlatego mówiłem, że trzeba ją zaplanować i przygotować grunt przez cztery może nawet siedem miesięcy. Powinniśmy wypracować sytuację, w której przełożony na podstawie oceny naszej pracy będzie czuł ewidentną stratę lub choćby jakieś trudności przy ewentualnym naszym odejściu czy zmniejszeniu zaangażowania. Dobrze jest też przygotować sobie dwa scenariusze rozmowy, najlepszy i najgorszy, dzięki temu łatwiej będzie ją prowadzić.

Przesiądźmy się na drugą stronę biurka. Jak dać podwyżkę, by pracownik poczuł się nią zmotywowany?

Pieniądze na pewno są jednym z elementów satysfakcji z pracy, ale wiele badań dowodzi, że wcale nie najważniejszym. Najczęściej na pierwszym miejscu pojawia się możliwość samorealizacji czy status społeczny, jaki daje praca. Jest to szczególnie widoczne w przypadku takich zawodów, jak prawnik czy lekarz. Dlatego kluczowe jest zrozumienie rzeczywistych motywatorów dla pracownika, bo często komunikat dotyczący wynagrodzenia kryje za sobą inne elementy, które są dla niego ważniejsze. Jak dawać podwyżkę? Dobrze, aby była połączona z rzeczywistymi osiągnięciami czy konkretnymi zachowaniami pracownika. Przy czym raczej nie powinno się nagradzać za efekty, lecz za starania, bo wynagradzanie za efekty może spowodować odwrotny skutek — osoby nagradzane za efekty tak bardzo boją się utraty tej opinii czy utraty tego, co już osiągnęły, że podejmują mniej ambitne wyzwania. Dlatego przede wszystkim nagradzałbym za zaangażowanie i wkład w organizację. Ponadto jest znacznie lepiej, gdy to pracodawca wychodzi z propozycją podwyżki. Bo gdy pracownik po nią przychodzi, to już jest ten moment, gdy może czuć się niedoceniony, niezauważony. Być może zamiast podwyżki wystarczyłyby jakieś kwestie związane z uznaniem czy z docenieniem jego działań.

W znacznie trudniejszej sytuacji jest szef, który choć ceni pracownika, to nie może dać mu podwyżki, bo nie ma na to budżetu.

W obecnym świecie podstawą większości kłopotów, z którymi mierzą się organizacje, jest brak uczciwych i prawdziwych relacji. W takiej sytuacji rolą właściciela czy menedżera jest budowanie zdrowych relacji. Jest zasada w negocjacjach nazywana wygrany-wygrany, i to powinno być formą wyjścia do takiej rozmowy. Zastanowienie się, jakie inne formy wynagrodzenia będą dla takiej osoby satysfakcjonujące. Czasami to jest zwiększenie zakresu odpowiedzialności, poszerzenie możliwości decyzyjnych czy wdrożenie w bardziej ambitne zadania. Można dać możliwość wcześniejszego wychodzenia z pracy, np. w piątek, czy dodatkowy dzień wolny na urodziny. Możemy też zapewnić szkolenia podnoszące kompetencje lub sfinansować kursy czy studia. Możliwości jest dużo. Wszystko jest kwestią życzliwego porozumienia między stronami.

To bardzo trudny moment dla menedżerów, a budowanie uczciwych relacji opartych na dużej życzliwości, zrozumieniu i próbie znalezienia rozwiązania przez obie strony jest wartością, która długofalowo może być korzystna. Warto też zapytać pracownika, jakie będą konsekwencje braku podwyżki.

To tylko fragment rozmowy, posłuchaj całego podcastu “Dlaczego pensje szybko (nie) rosną”:

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane