KNF ma nowy pomysł na emeryturę

opublikowano: 22-06-2016, 22:00

IKE, IZKE i PPE serc Polaków nie podbiły. Pojawia się więc czwarta propozycja dobrowolnego odkładania na starość: EKO

Jeżeli odłożysz na specjalnym rachunku emerytalnym 100 zł miesięcznie (1200 zł rocznie), to o połowę tej sumy będziesz mógł zwiększyć kwotę wolną od podatku w rocznym rozliczeniu PIT. A gdy osiągniesz 60 lub 55 lat, ale będziesz już miał uprawnienia emerytalne, to odłożone pieniądze będziesz mógł wypłacić bez tzw. podatku Belki, PIT czy jakiegokolwiek innego. Takie są najważniejsze założenia ustawy o emerytalnych kontach oszczędnościowych (EKO), które przedstawiła Komisja Nadzoru Finansowego (KNF). Komisja zakłada również, że wpłaty na EKO mogłyby być powiększone o 50 zł wpłacanych przez pracodawcę. Ten zaś mógłby wliczać swój wkład do kosztów uzyskania przychodu i nie wliczać do podstawy składek na ubezpieczenia społeczne dla pracowników mających EKO. „Świadomość tego, że po przejściu na emeryturę następuje relatywny spadek dochodów, jest wprawdzie powszechna, jednakże najczęściej sama świadomość nie wystarcza do tego, aby osoby pracujące systematycznie odkładały dodatkowe środki na okres starości” — napisano w opracowaniu KNF.

Komisja nadzoru Finansowego, której przewodniczy Andrzej Jakubiak, uważa, że nowa propozycja dobrowolnego odkładania na emeryturę przekona mniej zarabiających.
Zobacz więcej

DLA NIEZAMOŻNYCH:

Komisja nadzoru Finansowego, której przewodniczy Andrzej Jakubiak, uważa, że nowa propozycja dobrowolnego odkładania na emeryturę przekona mniej zarabiających. Grzegorz Kawecki

Trzy nieudane próby

Komisja przypomina, że indywidualne konta emerytalne (IKE) otworzyło dotychczas około 860 tys. osób, ale wpłat dokonuje mniej więcej co trzecia. Indywidualnych kont zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) jest niespełna 600 tys., a wpłaty trafiają na 24 proc. Natomiast w pracowniczych programach emerytalnych (PPE) uczestniczy 393 tys. osób. „(…) brak szerszego udziału w dostępnych formach dodatkowego oszczędzania na emeryturę w Polsce nie jest zjawiskiem nieuchronnym. Wysokie obciążenie pracodawców i pracowników składkami odprowadzanymi do bazowej, obowiązkowej części systemu emerytalnego nie przekreśla możliwości zwiększenia udziału w dobrowolnym i dodatkowym filarze systemu emerytalnego. Jak się wydaje, kluczem do rozwiązania problemu jest odpowiednie skonstruowanie formy dodatkowego oszczędzania na cele emerytalne, która łączyłaby w sobie istotną dla oszczędzającego zachętę podatkową i zasady funkcjonowania, które do oszczędzania skłaniałyby przede wszystkim osoby średnio i słabiej zarabiające” — twierdzi KNF. I uważa, że cel ten można by osiągnąć dzięki EKO. Podobnie jak inne formy w pełni dobrowolnego oszczędzania na emeryturę, także ta mogłaby być prowadzona przez TFI, domy maklerskie, towarzystwa ubezpieczeniowe i banki. Nowością byłoby dopuszczenie do prowadzenia EKO towarzystw emerytalnych. W tym przypadku konta miałyby formę wyodrębnionego rachunku w OFE. W razie śmierci oszczędzającego pieniądze ze wszystkich rodzajów EKO byłyby dziedziczone bez podatku od spadku.

Stopa zastąpienia

KNF postuluje, by IKE, IKZE i PPE działały nadal. Zakłada, że dodając EKO do składek w ZUS i OFE, nowe konto po 25 latach regularnego odkładania podwyższyłoby emeryturę o 10-15 proc., a po 35 latach o 15-23 proc. Wyższe progi uwzględniają także składkę pracodawcy. Ważna jest jednak stopa zastąpienia, czyli relacja pensji do emerytury po zakończeniu aktywności zawodowej.

— Oczywiście nie należy dążyć do stopy zastąpienia rzędu 100 proc., bo w takim systemie musielibyśmy bardzo dużo oszczędzać, a na emeryturze koszty życia są jednak niższe. Nie trzeba utrzymywać dzieci, spłacać kredytów, choć dochodzą wydatki na leki. Wydaje się więc, że stopa zastąpienia wysokości 60 proc. jest całkiem w porządku. Zbliżona jest u obecnych emerytów. Oczywiście są osoby mające bardzo niskie świadczenia, ale to odrębny problem. W przypadku systemu opartego na pierwszym i drugim filarze różne szacunki wskazują, że przechodząc na emeryturę w wieku 67 lat, będzie można jednak liczyć na stopę zastąpienia około 40 proc. Pytanie, czy akceptujemy to jako przyszli emeryci — komentuje Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

 

 

OKIEM EKSPERTÓW

Bez edukacji rząd nic nie wskóra

JACEK TREUMANN, członek zarządu Legg Mason TFI

Cieszy to, że temat długoterminowego oszczędzania został podjęty. Zastanawiające jest jednak to, dlaczego akurat teraz. Nie znam motywów, a to jest o tyle istotne, że dotychczas podobne projekty były pisane na kolanie. Podobnie jest i tym razem. Autorzy programu tłumaczą, że w Polsce nie ma tradycji długoterminowego oszczędzania. Pytanie zatem, co takiego oferuje EKO, co miałoby zmienić tradycję unikania gromadzenia oszczędności przez rodaków. Niska składka? W obecnych produktach trzeciego filara można odkładać nawet 50 zł. Autorzy twierdzą też, że zachęty podatkowe w działających dziś produktach są za słabe. To nieprawda. W IKZE od podstawy opodatkowania można odliczyć ponad 4,8 tys. zł. W EKO — 600 zł. Gdzie jest silniejsza zachęta? Problem także w tym, że Polacy nie wiedzą, że IKZE czy IKE w ogóle istnieją. Żaden rząd nie przeprowadził kampanii promującej te rozwiązania. A co jeszcze ważniejsze, ludzie nie wiedzą, co obowiązkowy system emerytalny im daje. Nie mają świadomości, że

ich emerytury będą głodowe. Brakuje edukacji, a bez tego daleko się nie zajdzie. Poza tym niestabilność ustawowa, reformy emerytalne powodują, że ludzie tracą zaufanie do państwa i nie chcą kupować firmowanych przez nie produktów. Mnożenie rozwiązań emerytalnych o zbliżonej konstrukcji nie rozwiąże tego problemu. [JAG]

Potrzeba domyślnego uczestnictwa

WALDEMAR MARKIEWICZ, prezes Izby Domów Maklerskich

Dobrze, że KNF wyszła z jakąś propozycją, ale nie widzę w niej żadnej rewolucji. Nie odbiega od dotychczasowych produktów, nie przyczyni się do powszechności oszczędzania na emeryturę, bo zakłada pełną dobrowolność. Mamy formy dobrowolne i one się nie rozwinęły. Nie ma co mnożyć produktów i wymyślać kolejnej drogi do lepszego świata. Trzeba zrobić jeden produkt trzeciofilarowy, ale porządny, oparty na agresywnych zachętach podatkowych dla pracowników i pracodawców oraz zasadzie domyślnego członkostwa. Każdy mógłby z niego zrezygnować, ale właśnie to, a nie przystąpienie, wymagałoby aktywności przyszłego emeryta.

Oszczędzanie musi być obowiązkowe

MAŁGORZATA RUSEWICZ, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych

Zaproponowane rozwiązanie niczego nie zmieni, ponieważ wciąż jest dobrowolne. Wartością dodaną jest co prawda partycypacja pracodawców w programie, ale ten sam efekt możemy osiągnąć, nieco zmieniając już funkcjonujące na rynku produkty trzeciego filara: IKE i IKZE. Moim zdaniem, jedynie wprowadzenie powszechności, obowiązkowości uczestniczenia w programie emerytalnym, przy mocnym zaangażowaniu pracodawców, a także umożliwienie wyjścia z takiego programu bez ponoszenia konsekwencji, ma szansę sprawić, że oszczędności Polaków będą rosnąć. Najlepsze rozwiązania w innych krajach pokazują, że powszechność dodatkowego oszczędzania na emeryturę zapewniają programy zakładające domyślność uczestnictwa. Wycofanie się z nich jest możliwe, ale uczestnicy otrzymują zachęty finansowe do kontynuacji oszczędzania. W efekcie w Wielkiej Brytanii i Holandii odsetek partycypacji w produktach emerytalnych przekracza 90 proc. [JAG]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu