KNF obiecała przyjrzeć się sprawie i...

opublikowano: 08-08-2016, 22:00

Sprawdziliśmy, jaki był ciąg dalszy losowo wybranych, głośnych swego czasu spraw z rynku kapitałowego

Pod koniec ubiegłego tygodnia zarząd spółki odzieżowej Esotiq & Henderson poskarżył się Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) na niski kurs akcji. Menedżerowie firmy uważają, że w ostatnim czasie na rynku zostało zawartych wiele transakcji „wpływających w sposób nienaturalny na znaczące obniżenie kursu akcji”, którym towarzyszy rozpowszechnianie na forach internetowych nieprawdziwych informacji o spółce. To jedna z wielu spraw, jakimi zajmuje się KNF, a dokładnie — pracownicy urzędu, bo sama komisja zbiera się zazwyczaj co dwa tygodnie, a większość jej członków pracuje na co dzień w innych instytucjach. Gdy przysłowiowa bomba wybucha, w urzędzie KNF można najczęściej usłyszeć „monitorujemy sprawę” i „przyglądamy się sprawie”. To często budzi nieprzychylne komentarze uczestników rynku, którzy są przekonani, że z tego „przyglądania się sprawie” koniec końców nic nie wyniknie. Trudno jednak oczekiwać, by urzędnicy w dzień czy tydzień zajęli jasne stanowisko. Sprawdzenie faktów wymaga trochę czasu i nie zawsze zaczyna się od donosu.

Komisja Nadzoru Finansowego w sprawach, które podejmuje się sprawdzić, przygląda się tym, którzy odnieśli korzyść na gwałtownej zmianie kursu czy obrotów.
Wyświetl galerię [1/2]

LUS FECIT, CUI PRODEST:

Komisja Nadzoru Finansowego w sprawach, które podejmuje się sprawdzić, przygląda się tym, którzy odnieśli korzyść na gwałtownej zmianie kursu czy obrotów. ARC

— Przesłanką, by podjąć analizę, może być np. znacząca zmiana kursu, nietypowe obroty, informacja ze spółki, z mediów, od uczestników rynku. Kierujemy się zasadą „follow the money” — zaczynamy od identyfikacji stron transakcji. W 2015 r. sprawdziliśmy około 1,5 mln transakcji. Jeśli po wstępnej selekcji pojawia się podejrzenie dotyczące naruszenia przepisów, sprawa trafia do analizy prawnej. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości — w zależności od charakteru sprawy — wszczynane jest postępowanie administracyjne lub przygotowywane zawiadomienie do prokuratury. Czas analizy poszczególnych przypadków nie jest wystandaryzowany. Wstępna analiza trwa kilka tygodni, ale jak coś jest na rzeczy, to wchodzimy w formalną procedurę wynikającą z przepisów prawa. Prosimy o wyjaśnienia, gromadzimy dowody, przesłuchujemy osoby związane z sytuacją, współpracujemy z innymi państwowymi instytucjami i naszymi zagranicznymi odpowiednikami — wyjaśnia Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Z czasem większość spraw cichnie, odchodzi w zapomnienie, a inwestorzy i media żyją już innymi kwestiami. Postanowiliśmy więc przypomnieć kilka przypadków, które wzbudziły niesmak małych akcjonariuszy, a którymi urzędnicy KNF zajmowali się co najmniej pół roku temu. W jednej trzeciej przypadków UKNF nie stwierdził naruszenia prawa w wyniku wykorzystania informacji poufnej. Nad jedną trzecią podobnych przypadków wciąż się zastanawia. W przypadku funduszu inwestycyjnego, który zawiesił wypłaty, monitoruje po prostu proces jego likwidacji. W dwóch z dziewięciu przypadków urząd skierował sprawę do prokuratury. Ciekawy jest pod tym względem przypadek wezwania na Bioton z 2015 r., gdzie wzywający spełnił oczekiwania KNF, a mimo to KNF dopatrzyła się symptomów przestępstwa. Co o tym myśli prokuratura — a zwłaszcza sąd — dowiemy się jednak nieszybko. W prokuraturze poinformowano nas, że sprawa jest na początkowym etapie, nikomu nie przedstawiono zarzutów, a terminu zakończenia postępowania nie da się jeszcze określić. Identycznie jest ze sprawą upadłości Cash Flow z… 2013 r.

Jeśli chcesz wiedzieć, jaki jest ciąg dalszy spraw, które dotknęły Twój portfel, pisz na adres pulsinwestora@pb.pl

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu