Kolejny chętny do konsolidacji branży opakowań

opublikowano: 24-10-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Producenci opakowań dobrze sobie radzą na tle całego przemysłu, a rynek jest rozdrobniony, więc przejęć może być coraz więcej. Zapowiada je np. Formika.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • kiedy Formika będzie gotowa do przejęć
  • jak dużych firm i o jakim profilu szuka
  • pod jakimi warunkami rozważa otwarcie się na inwestora
  • jak perspektywy branży opakowań ocenia ekspert i dlaczego spodziewa się przyspieszenia konsolidacji

Formika, producent m.in. wieczek aluminiowych dla przemysłu spożywczego, chce do 2027 r. zwiększyć przychody z 275 do 750 mln zł. Pomóc w tym mają nie tylko wielomilionowe inwestycje, ale też akwizycje.

Przygotowania do przejęć

O zakupach spółka zaczęła myśleć już kilka lat temu, ale ograniczały ją dwa czynniki: dynamiczny wzrost sprzedaży, nawet 20-procentowy, wymuszał ciągłe zmiany i brakowało jej wyszkolonych top menedżerów, których mogłaby przesunąć do przejętej spółki bez szkody dla reszty biznesu.

– Polska to hub opakowań w Europie. Przez lata powstało wiele rodzimych firm, a w związku ze stosunkowo tanią do niedawna ziemią i siłą roboczą fabryki otwierały zagraniczne koncerny. Konsolidacja postępuje jednak szybko [m.in. Plast-Box planuje przejąć Suwary – red.] i ciekawych podmiotów jest coraz mniej, a myślimy raczej o akwizycji w Polsce. Interesowałaby nas firma osiągająca co najmniej 20-25 mln EUR przychodów – stwierdza Piotr Dębicki, prezes Formiki.

Dzięki przejęciu komplementarnej firmy Formika miałaby bardziej kompleksową ofertę dla klientów z branży spożywczej, farmaceutycznej i kosmetycznej. Nie zamyka się też na klientów z innych branż, obserwuje np. szybki wzrost e-commerce, na którym korzysta m.in. polski Mazop, wytwórca tekturowych pudełek.

– Sądzę, że będziemy gotowi do akwizycji raczej w 2024 niż w 2023 roku. Spowolnienie gospodarcze zweryfikuje rynek – wyceny niektórych firm zaczną spadać w II kw. 2023 r. i mogą pojawić się ciekawe możliwości. Na razie dla wielu producentów opakowań trwa okres prosperity. Najpierw konsumenci robili zapasy po wybuchu pandemii koronawirusa, a po ataku Rosji na Ukrainę firmy zaczęły zapełniać magazyny w obawie o zerwanie łańcucha dostaw – mówi menedżer.

Zmiana priorytetów:
Zmiana priorytetów:
Piotr Dębicki, prezes Formiki, nie myśli o debiucie na giełdzie, ale bierze pod uwagę zmiany w kierownictwie. Nie wyklucza rozszerzenia zarządu, aby samemu skupić się na strategicznych akwizycjach.
Marek Wiśniewski

Możliwy inwestor

Niewykluczone, że mająca zakupowe plaby Formika sama stanie się obiektem inwestycji. Przyznaje, że regularnie otrzymuje propozycje od graczy branżowych i finansowych.

– Nie mówimy twardo „nie”, ale ponieważ szybko rośniemy i nie mamy zadłużenia, pozyskanie inwestora nie jest dla nas koniecznością, a mogłoby wręcz być nieopłacalne, uwzględniają szybki wzrost zysku EBITDA, stanowiącego podstawę wyceny. Ponadto chcemy utrzymać rodzinny charakter spółki. Nie wykluczamy strategicznego partnerstwa, które zapewniłoby nam wsparcie w zakresie B+R, w kontraktowaniu surowców czy budowaniu łańcucha dostaw, jednak to bardzo mało prawdopodobne. Natomiast wpuszczenie do spółki funduszu w roli mniejszościowego udziałowca miałoby dla nas sens tylko w przypadku wyjątkowej okazji akwizycyjnej, do której potrzebowalibyśmy istotnego finansowanego wsparcia – komentuje Piotr Dębicki.

Prezes wraz z żoną ma 82 proc. udziałów spółki, a reszta należy do członków rodziny niezaangażowanych w prowadzenie biznesu. Formika powstała w 1978 r. i na początku zajmowała się produkcją artykułów motoryzacyjnych z tworzyw sztucznych. Założył ją Jerzy Przywuski, ojciec Joanny Dębickiej. Pięć lat później dołączył do niego szwagier - Wojciech Zasadziński. W 1991 r. firma zmieniła profil działalności i zaczęła produkować opakowania z tworzyw sztucznych dla przemysłu spożywczego.

W 1997 r. spółkę wykupił austriacki koncern Greiner, do którego dołączył Wojciech Zasadziński. Natomiast Jerzy Przywuski zachował markę Formika i rok później uruchomił pod tym szyldem produkcję wieczek aluminiowych. Joanna i Piotr Dębiccy przejęli zarządzanie firmą w 2006 r.

Transakcji w opakowaniach bez liku

Konsolidacja w branży opakowań już trwa. Działająca globalnie Alpla, której obroty w 2021 r. wyniosły ok. 4 mld EUR, przejęła w czerwcu rodzinnego producenta opakowań dla branży farmaceutycznej: Apon. Natomiast najpóźniej 15 listopada okaże się, czy Plast-Box – producent opakowań z tworzyw sztucznych – kupi 65,87 proc. akcji notowanej na GPW spółki Suwary. Warunki potencjalnej transakcji nie są znane. Kapitalizacja Suwar wzrosła w ciągu trzech miesięcy o jedną trzecią, do ok. 150 mln zł.

Ciekawych transakcji nie brakowało też w poprzednich latach. W 2021 r. rodzimy start-up Packhelp – oferujący spersonalizowane opakowania dla e-commerce’u – zamknął największą rundę B w historii Polski, o wartości ok. 190 mln zł. Z kolei niemiecki fundusz TEP Capital zainwestował w firmę Nicator, producenta folii polietylenowych z ok. 100 mln zł przychodów, sprzedającego głównie w zachodniej Europie.

Pandemiczny 2020 r. też zaowocował paroma transakcjami. Korporacja KGL przejęła za ok. 30 mln zł Szymanowicza produkującego opakowania na potrzeby branży mleczarskiej, Sebastian Śliwa, współtwórca Akomeksu, odkupił go po dekadzie inwestycji od funduszu Highlander Partners, a amerykański koncern Sonoco sprzedał za 120 mln USD polski biznes opakowaniowy, którego przychody w 2019 r. sięgnęły 1,2 mld zł. Nabywcą był branżowy gracz: Prairie Industries.

Okiem inwestora
Konsolidacja nie ustanie
Edgar Koleśnik
partner w Abris Capital Partners
Konsolidacja nie ustanie

Rynek opakowań rósł historycznie mniej więcej dwa razy szybciej niż PKB, także w Polsce, i ma perspektywy dalszego wzrostu w długim okresie. Opakowania poza wartością funkcjonalną mają też wymiar marketingowy, dlatego firmy przywiązują dużą wagę zarówno do jakości, jak też zgodności opakowań z wytycznymi zrównoważonego rozwoju, np. w zakresie biodegradowalnych materiałów. Aby producenci mogli zaspokoić te oczekiwania, potrzebują większej skali pozwalającej wprowadzać innowacyjne rozwiązania. Dlatego konsolidacja branży trwa i nadal będzie szybko postępować. Obserwujemy łączenie się w skali regionu czy nawet świata firm z segmentu etykiet dla opakowań, wyrobów tekturowych czy plastikowych.

Spółki z tego rynku to atrakcyjne aktywa dla funduszy private equity. Mamy w portfelu Dot2Dot, producenta opakowań przyjaznych środowisku, a wcześniej mieliśmy większościowy udział w spółce Chemes oferującej etykiety i laminowane tuby. Jesteśmy w stanie pomóc, gdy firma rodzinna prowadzona na przykład przez założyciela musi przejść transformację i profesjonalizację, zanim stanie się atrakcyjna dla regionalnego albo światowego gracza. Wspieramy na wiele sposobów, chociażby w zrealizowaniu odważnych inwestycji albo w skonsolidowaniu kilku graczy z danego segmentu.

Okiem eksperta
Firmy i fundusze mogą ruszyć na zakupy
Krzysztof Knopp
ekspert w zespole fuzji i przejęć w dziale deal advisory KPMG w Polsce

Polski sektor opakowaniowy rośnie w siłę i dostosowuje się do nowych potrzeb. Trendu rozwojowego nie powstrzymała nawet pandemia – w 2020 r. wzrost produkcji w tym sektorze wyniósł 1,2 proc., podczas gdy cały przemysł zanotował 3-procentowy spadek. W ostatnich latach producenci opakowań osiągali przeciętną rentowność netto na poziomie 6-8 proc., natomiast średnia dla całego przetwórstwa przemysłowego wyniosła 4,6 proc.

W 2020 r. na polskim rynku opakowaniowym działalność prowadziło ponad 6 tys. firm. Obroty branży szacowano wówczas na ok. 44,6 mld zł – CAGR w latach 2010-20 wyniósł 7,6 proc. – a ostatnio doszło do kilku istotnych transakcji i rund finansowych.

Konsolidacja w branży może w najbliższym czasie przyspieszyć m.in. z powodu jej rozdrobnienia. Inwestorzy branżowi będą chcieli zwiększyć udział w rynku, a fundusze private equity – przejmować kolejne firmy w celu osiągnięcia synergii w portfelu. Konsolidacji tego rynku będą też sprzyjać takie trendy jak krótkoseryjny druk cyfrowy, dostępność wykwalifikowanej siły roboczej, wąskie gardło zasobów, rosnące ceny surowców, wzrost e-handlu, a także dążenie do personalizacji opakowań.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane