Kolejny wstrząs w strefie euro oddalony

Jacek Kowalczyk, BLOOMBERG
opublikowano: 14-01-2011, 00:00

Obligacje Hiszpanii i Włoch rozeszły się na pniu. Inwestorzy nadal wierzą w pozytywne rozwiązanie kryzysu.

Obligacje Hiszpanii i Włoch rozeszły się na pniu. Inwestorzy nadal wierzą w pozytywne rozwiązanie kryzysu.

Hiszpania i Włochy dobrze przeszły rynkowy test wiarygodności kredytowej. Oba kraje z powodzeniem sprzedały wczoraj całą oferowaną pulę obligacji skarbowych. Inwestorzy nadal chcą pożyczać pieniądze południowym krajom strefy euro, a to oddala perspektywę kolejnego wstrząsu na rynkach finansowych.

Dla inwestorów kluczowa była aukcja w Hiszpanii — gospodarce znacznie większej i istotniejszej dla strefy euro niż Grecja, Irlandia i Portugalia, a przeżywającej większe problemy finansowe niż Włochy. Według części analityków, gdyby Hiszpania była zmuszona wystąpić o pomoc zewnętrzną, mogłoby to spowodować nawet rozłam strefy euro.

Sprzedane

Na szczęście, od początku roku wszystko idzie po myśli rządu w Madrycie. Sprzedał pięcioletnie obligacje za 3 mld EUR przy popycie przekraczającym 6 mld EUR (nawet tyle pieniędzy inwestorzy byli skłonni pożyczyć Hiszpanii). Średnie oprocentowanie wyniosło 4,54 proc., czyli nieco niżej niż na rynku wtórnym (4,63 proc.).

— Aukcja się udała. Hiszpania zdołała sprzedać obligacje przy wyższym popycie niż na poprzednim przetargu w listopadzie 2010 r. — komentuje Chiara Cremonesi, strateg Unicredit.

Włosi za pomocą obligacji pożyczyli na rynku 6 mld EUR — po 3 mld EUR ze sprzedaży "pięciolatek" i "piętnastolatek". Tu również nie było problemów ze znalezieniem nabywców — w przypadku obu przetargów popyt na obligacje wynosił po ponad 4 mld EUR. Dzięki temu rządowi udało się uzyskać oprocentowanie niższe od rynkowego. Średnia rentowność pięcioletnich papierów wyniosła 3,67 proc., wobec 3,84 proc. na rynku wtórnym, a piętnastoletnich 5,06 proc. wobec 5,23 proc.

— Rynek nadal traktuje Włochy jako stosunkowo wiarygodną inwestycję na tle peryferyjnych państw strefy euro, dlatego sprzedaż obligacji przebiegła gładko — tłumaczy Annalisa Piazza, analityk firmy brokerskiej Newedge Group.

Nawrót niewykluczony

To już kolejna udana aukcja krajów PIIGS (Portugalia, Irlandia, Włochy, Grecja i Hiszpania) w ostatnich dniach. W środę z podobnym powodzeniem pieniądze z rynku ściągnęła Portugalia.

Seria udanych przetargów pokazuje, że południowe państwa strefy euro nadal nie zostały wykluczone z rynku długu, a nastroje w Eurolandzie nieco się uspokajają.

— Nie oznacza to jednak, że problemy fiskalne krajów PIIGS mamy ostatecznie za sobą. Koszt finansowania długu jest coraz wyższy i nie jest wykluczone, że w pewnym momencie oprocentowanie dojdzie do poziomu, którego rządy tych państw nie udźwigną — mówi Marcin Sulewski, analityk BZ WBK.

Dzięki niskim stopom procentowym Europejskiego Banku Centralnego (wczoraj utrzymał główną na poziomie 1 proc.) zarówno Hiszpania, jak i Włochy nadal jednak płacą niższe odsetki od publicznego długu niż nasz kraj. Rynkowe oprocentowanie pięcioletnich obligacji polskiego rządu wynosi 5,9 proc. — o 1,3 punktu procentowego więcej niż hiszpańskich i o 2,2 punktu procentowego więcej niż włoskich.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk, BLOOMBERG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu