Ministerstwu rolnictwa zależy na wykorzystywaniu do produkcji wódek jedynie polskich surowców. Rząd jednak nie zgadza się na takie propozycje, argumentując, że są niezgodne z unijnym prawem. Przedstawiciele branży spirytusowej protestują.
Resort rolnictwa przegrywa batalię o ustawowe nakazanie polskim producentom wykorzystywania jedynie rodzimych surowców rolniczych. Rząd nie zgodził się na propozycję Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, zgodnie z którą wszystkie polskie wódki miały być wytwarzane wyłącznie w Polsce i tylko z krajowych zbóż i ziemniaków.
Takie zapisy zawierał sporządzony w resorcie projekt ustawy o napojach spirytusowych. Dzięki niej rodzime mocne trunki, podobnie jak oscypki czy marcinkowskie rogale, miały być uznawane za krajowe dobro intelektualne. Wiele wskazuje na to, że jednak nie będą.
Arkadiusz Średnicki, koordynator zespołu ds. zezwoleń na produkcję wyrobów akcyzowych w resorcie rolnictwa informuje, że Rada Ministrów, po konsultacjach z Urzędem Komitetu Integracji Europejskiej, naniosła poprawki do projektu i skierowała go do Sejmu.
Obecnie jedynie wódki Żubrówka i Cherry muszą być produkowane w Polsce i z rodzimych surowców. Jan Dzięciołowski z Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej podkreśla, że zgodnie z unijnym prawem chronić można napoje alkoholowe, a nie marki. A to oznacza, że ustawową ochroną nie będą objęte takie wódki, jak Wyborowa czy Luksusowa.
O tym jednak, czy polskie wódki zostaną uznane za dobro narodowe, zadecydują posłowie.
— Do dziś tekst ustawy nie został jednak przekazany do Sejmu. Gdyby potwierdziło się, że zostaną z tego projektu usunięte marki produktów, byłoby to logiczne i bardzo pozytywnie wpłynęło na wizerunek Polski, która tym samym upewni inwestorów co do swojej zdolności ochrony marek — podkreśla Yves Flaissier, prezes Wyborowej i przedstawiciel francuskiego Pernod Ricard (właściciela poznańskiej firmy).
Przedstawiciele sektora spirytusowego obawiają się, że Pernod Ricard sprzeciwia się uznaniu Wyborowej za dobro narodu, ponieważ zamierza wyprowadzić z Polski produkcję tego trunku. Francuski inwestor kategorycznie zaprzecza.
Krajowa Rada Przetwórstwa Spirytusu nie zamierza jednak rezygnować z zabiegów dotyczących ustawowej ochrony polskości wódek.
— Będziemy starali się przekonać posłów, by przywrócili poprzednie zapisy w projekcie — zapewnia Józef Kapela, przewodniczący Krajowej Rady Przetwórstwa Spirytusu.