Kosztowne bycie "eko"

ŁO, „Gazeta Wyborcza”
18-01-2010, 11:02

Życie według ekologicznych zasad jest droższe od zwykłego o prawie 100 proc. - wynika z raportu „Gazety Wyborczej”. To moda dla bogatych...

Moda na prowadzenie ekologicznego trybu życia jest coraz większa. Na Zachodzie to już często standard, w Polsce - trend zauważalny na razie raczej w dużych miastach. „Gazeta Wyborcza” sprawdziła, jak różnią się ceny tradycyjnych produktów od tych atestowanych jako ekologiczne.

- W Polsce nie ma giełdy ekologicznych owoców i warzyw – mówi Witold Płóciennik ze sklepu Zdrowa Żywność. – Najbliższa? W Berlinie. Koszty transportu podbijają cenę – dodaje.

- Artykuły spożywcze są u mnie droższe, ale też zdrowsze. A więc pozwalają oszczędzić na lekarzach i medykamentach – twierdzi z kolei Agnieszka Olędzka ze sklepu Żółty Cesarz.

Istnieje jednak sposób na tańsze, a równie ekologiczne odżywianie. Wystarczy zaopatrywać się bezpośrednio u rolników lub na małych bazarach.

„Zielona” może być nie tylko żywność, ale także ubrania, które wykonane są z naturalnych materiałów, oraz energooszczędne samochody. Te ostatnie robią obecnie furorę, a producenci prześcigają się w przygotowywaniu ekologicznych, napędzanych prądem silników.

Porównanie cen:

Zwykłe artykuły spożywcze: 28,5 zł
Artykuły spożywcze z ekocertyfikatem: 70 zł

Auto konwencjonalne: 51 tys. zł
Auto superoszczędne: 59 tys. zł

Dom tradycyjny: 355 tys. zł
Dom pasywny: 471 tys. zł

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ŁO, „Gazeta Wyborcza”

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Kosztowne bycie "eko"