Książki wychodzą z księgarni

opublikowano: 05-02-2014, 00:00

Czytelnictwo spada, ale chętnych do sprzedaży przybywa — w internecie i… dyskontach.

Ubiegłoroczne obroty na polskim rynku książki sięgnęły 2,65 mld zł, po spadku o około 0,5 proc. w porównaniu z 2012 r. — wynika z danych Biblioteki Analiz. Choć spada wartość rynku, czytelnictwo, a także liczba małych księgarni, niektórym pieniędzy — i pozycji wydawniczych — przybywa.

Coraz więcej — zarabiają e-wydawcy, choć muszą borykać się z wyższym VAT (23 proc. wobec 5 proc. na papierowe wydania). W ubiegłym roku sprzedano w Polsce książki elektroniczne za 22 mln zł netto — szacuje Virtualo (spółki z Grupy Empik). W tym roku wartość tego rynku ma sięgnąć 40 mln zł, a w przyszłym — 60 mln zł. To nadal ułamek całego rynku wydawniczego, ale czytelnicy e-booków — w przeciwieństwie do tradycyjnych moli książkowych — czytają coraz więcej.

— Klienci, którzy kupowali e-booki już w 2012 r., w 2013 kupili ich średnio o 40 proc. więcej. Możemy zatem stwierdzić, że w ich przypadku czytanie e-booków zaowocowało wzrostem czytelnictwa z 3,1 do 4,4 książki cyfrowej — mówi Małgorzata Błaszczyk z Virtualo. Na rynku wydawniczym rozpychają się też sklepy żyjące z innegoasortymentu, m.in. dyskonty Biedronka i Lidl. Książki nie tylko sprzedają, ale zdarza im się również je wydawać — np. Lidl pod koniec 2013 r. rozdał klientom ponad milion egzemplarzy książki reklamujących go kucharzy. Kontrolujący Biedronkę koncern Jeronimo Martins promował polskie książki w sklepach Pingo Doce na rynku portugalskim, w ubiegłym roku przez miesiąc sprzedając na wyłączność przekład biografii Danuty Wałęsowej. Zastrzega jednak, że książkowym wyjadaczom w paradę wchodzić nie chce.

„Pingo Doce, podobnie jak Biedronka, nie jest wydawcą książek. Przy wyborze odpowiednich tytułów współpracuje z jednym z portugalskich wydawców. Obecnie w sieci nie są oferowane żadne inne polskie książki, choć nie jest wykluczone, że w przyszłości się pojawią” — poinformowało nas biuro prasowe Jeronimo Martins. Właściciele Biedronki podkreślają, że „nie są ekspertami na rynku wydawniczym i nie chcą formułować opinii na temat trendów na nim”, a udział książek w ich sprzedaży jest niewielki.

„Nasza pozycja na rynku wydawniczym jako jednego z licznych sprzedawców książek z pewnością nie jest dominująca. Oferując artykuły wydawnicze, koncentrujemy się na bestsellerach i popularnych tytułach. Jest to jednak ograniczony asortyment, oferowany w ramach stoiska Biblioteczka Biedronki” — informuje biuro prasowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu