Lato: Wszystkie miasta mają równe szanse na mecze Euro 2012

PAP
opublikowano: 19-02-2009, 16:25

Zdaniem prezesa PZPN Grzegorza Laty, wszystkie sześć polskich miast ma równe szanse na organizację turnieju Euro 2012. - Całe szczęście, że UEFA podejmie decyzję o tym, które z nich będzie organizatorem, a nie związek - powiedział Lato w Poznaniu podczas konferencji prasowej poświęconej organizacji mistrzostw Europy w 2012 roku.

Tę niezwykle istotną decyzję Europejska Unia Piłkarska podejmie w maju. UEFA też zadecyduje o podziale terytorialnym turnieju - czy będzie to wariant zakładający równy podział mistrzostw - "4+4", czy też organizację Euro 2012 otrzyma więcej polskich miast.

"Ja równo lobbuję za wszystkimi sześcioma miastami. I chciałbym, by mecze odbyły się we wszystkich sześciu miastach. Ale z drugiej strony mamy umowę z Ukrainą, że do końca walczymy o podział "4+4". Całe szczęście, że UEFA będzie podejmować tę decyzję, a nie związek. Bo jakąkolwiek decyzję byśmy nie podjęli, byłaby zła. Ale nawet bez tego będę miał duży ból głowy" - przyznał Lato.

Dodał również, że majowa decyzja europejskich władz piłkarskich będzie ostateczna. UEFA bowiem chce, aby wszystkie środki finansowe były kierowane już tylko do miast-organizatorów.

Szef PZPN odniósł się również do ostatnich spekulacji medialnych, według których w Polsce odbyłyby się mecze w sześciu miastach, a na Ukrainie tylko w dwóch. "Media stworzyły niepotrzebne zamieszanie. Nie ma w tej chwili żadnych zmian, a ja gwarantuję, że Ukraina w stu procentach poradzi sobie z organizacją turniejuö ľ podkreślił.

Lacie wtórował obecny na konferencji były prezes PZPN Michał Listkiewicz. "Niepotrzebne są te kąśliwe i krytyczne uwagi pod adresem Ukrainy. Musimy pamiętać, że bez niej nigdy nie dostalibyśmy Euro, tak jak oczywiście Ukraina bez nas. Dlatego w tych trudnych momentach powinniśmy ich wspieraćö ľ przyznał Listkiewicz.

"Poza tym Ukraińcy przez ostatnie pół roku zrobili ogromny krok do przodu. Zlikwidowali przede wszystkim centrum rozrywkowe przy stadionie w Kijowie, czego żądała UEFA. Trzeba przypomnieć też, że ze względu również na kryzys gospodarzy, UEFA dopuszcza większą ilość miejsc w hotelach trzygwiazdkowych zamiast cztero- i pięciogwiazdkowych. Zgadza się również na budowę tymczasowych terminali pasażerskich, wychodząc z założenia, że rozbudowa lotnisk tylko i wyłącznie na Euro nie ma sensu" - podsumował Listkiewicz. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu