LG Chem żąda od rządu

Na fabrykę baterii w Opolu Koreańczycy chcą: 70 mln EUR grantu, działki za symboliczne euro i zwolnienia z opłaty odrolnieniowej

Przeczytaj artykuł i poznaj kulisy negocjacji w sprawie budowy nowej fabryki koreańskiego koncernu w Polsce. 

LG Chem wystawił rachunek za fabrykę w Opolu

opublikowano: 15-07-2019, 22:00

Na fabrykę baterii w Opolu Koreańczycy chcą: 70 mln EUR grantu, działki za symboliczne euro i zwolnienia z opłaty odrolnieniowej

Decyzja, gdzie LG Chem zbuduje za 1,4 mld EUR drugą fabrykę baterii do samochodów elektrycznych, miała zapaść najpierw w maju, potem w czerwcu. Nie zapadła, choć wiele wskazywało na to, że Opole wygrało z Łodzią. Faktycznie tak się stało, ale projekt wciąż stoi pod znakiem zapytania.

RAZY DWA:
RAZY DWA:
In Yong Shim, prezes LG Chem Wrocław Energy, zapowiedział w listopadzie 2018 r., że do 2021 r. zakład w Kobierzycach zwiększy produkcję baterii do samochodów elektrycznych z 30 tys. do miliona rocznie. To jednak wciąż za mało, by zrealizować zamówienia klientów firmy. Dlatego koreański koncern potrzebuje drugiej fabryki
Sławek Przerwa

Może gdzie indziej

„PB” dotarł do pisma od Andrew Chunga, wiceprezesa działu baterii motoryzacyjnych LG Chemu, do Krzysztofa Sengera, wiceprezesa Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH). Wynika z niego, że oferty zachęt inwestycyjnych otrzymane przez firmę pod koniec czerwca od władz Opola oraz PAIH są bardzo ogólnikowe.

„Doszliśmy do wniosku, że na podstawie otrzymanych informacji nie można zapewnić wystarczającego poziomu opłacalności ekonomicznej projektu, o ile zostanie on zrealizowany w Polsce” — czytamy w piśmie.

Autor listu informuje, że LG Chem nie może bardziej opóźniać decyzji o inwestycji. Bez dodatkowych informacji plan inwestycji w Polsce będzie musiał zostać ponownie zweryfikowany, co oznacza, że firma wybuduje fabrykę gdzie indziej. Termin na odpowiedź mija 16 lipca.

Lista marzeń

Wiceprezes działu produkcji baterii samochodowych LG Chemu w punktach wylicza, potwierdzenia jakich informacji oczekuje od PAIH. Po pierwsze, maksymalnej wysokości pomocy publicznej. Po drugie, Koreańczycy chcą maksymalnej wysokości grantu gotówkowego, nie niższego niż 4,9 proc. wartości inwestycji, czyli 70 mln EUR. Jednocześnie proszą o potwierdzenie, czy w budżecie Programu Wsparcia Inwestycji o Istotnym Znaczeniu dla Gospodarki jest wystarczająco dużo pieniędzy. Trzeci punkt dotyczy sprzedaży działki w Opolu- -Wrzoskach za cenę niższą od rynkowej, „np. symboliczne 1 EUR”. Kolejna sprawa to zwolnienie z opłaty odrolnieniowej. W piątym punkcie LG Chem prosi o potwierdzenie, że oferta zachęt inwestycyjnych z Opola nie zostanie potraktowana jako pomoc publiczna (która się kumuluje i nie może przekroczyć pułapu 35 proc. wartości inwestycji). Szósty punkt to prośba o ostateczną listę zachęt niestanowiących pomocy publicznej, którą otrzyma LG Chem.

PAIH odmówił komentarza w sprawie listu.

— Andrew Chung jest szefem biznesowym działu produkcji baterii do samochodówelektrycznych. Koordynuje projekty inwestycyjne LG Chemu z Korei, także planowany w Polsce — mówi tylko przedstawiciel fabryki koreańskiego koncernu w Biskupicach Podgórnych w gminie Kobierzyce pod Wrocławiem.

Na terenach kupionych pod Wrocławiem w 2005 r. pod fabrykę paneli LCD LG Chem rozpoczął w 2016 r. budowę zakładu baterii do samochodów elektrycznych. W pierwszym etapie miał zainwestować 1,3 mld zł, w drugim 4,5 mld zł. Na ten projekt firma dostała najwyższy w historii grant rządowy — 242,6 mln zł.

Co można

Eksperci przyznają, że żądania Koreańczyków są wygórowane.

— W województwie opolskim dopuszczalna intensywność pomocy publicznej to 35 proc. Rząd może się więc zobowiązać do udzielenia firmie LG Chem pomocy publicznej do wysokości 26,25 mln EUR. Powyżej tej kwoty konieczna jest notyfikacja Komisji Europejskiej. Rząd może zapewnić, że będzie współpracował z inwestorem, ale nie może zagwarantować powodzenia samego procesu. To zależy od wielu czynników. Podobnie było z inwestycją Jaguara, któremu rząd Słowacji obiecał wysoki grant, przez co Polska straciła projekt, ale proces notyfikacji zakończył się, gdy fabryka była w budowie. Szczęśliwie dla Jaguara — pozytywnie, ale nie można było tego zagwarantować, a Komisja otworzyła postępowaniew tej sprawie — mówi Paweł Tynel, partner w EY.

Sprzedaż działki poniżej wartości rynkowej jest realna.

— Działka, na której planowana jest inwestycja, należy do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, więc jest możliwa sprzedaż jej po promocyjnej cenie. Grunt musiałby zostać wniesiony aportem do Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, w której realizowana będzie inwestycja. Spółka mogłaby potem przekazać grunt inwestorowi na preferencyjnych zasadach — twierdzi jeden z rozmówców.

Gdy LC Philips LCD kupował w 2005 r. działkę pod Wrocławiem, cena wyniosła właśnie 1 EUR. Aby przeprowadzić taką transakcję, teren objęła strefa tarnobrzeska należąca do Agencji Rozwoju Przemysłu. Spółka zarządzająca wałbrzyską strefą nie mogła sobie na taki wydatek pozwolić. Eksperci sądzą jednak, że mało realne jest zwolnienie LC Chemu z opłaty odrolnieniowej. Jej wysokość jednorazowo wynosi 200-300 tys. zł za 1 ha plus taka sama kwota rozłożona na 10 lat. Choć oczekiwania są niemałe, to LG Chem może liczyć na przychylność polityków przed wyborami parlamentarnymi.

— Ponieważ elektromobilność to jeden z priorytetów rządu, niewykluczone, że już negocjuje w KE specjalny program wsparcia dla tego sektora — twierdzi jeden z rozmówców.

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii nie odpowiedziało na pytania „PB” dotyczące listu LG Chemu*.

* Biuro prasowe MPiT przysłało odpowiedź po zamknięciu numeru. Oto ona:

Relacje z firmą LG jak i każdym inwestorem, mają charakter wielowymiarowy i opierają się na dobrej współpracy w zakresie realizacji projektów spółki LG Chem, ale także i innych przedsiębiorstw z grupy LG. Realizujemy współpracę w ramach instrumentów strefowych, ale także narzędzi grantowych (realizacja inwestycji w Kobierzycach pod Wrocławiem). 

W chwili obecnej, projekt inwestycji pod Opolem nie został oficjalnie zaprezentowany przez przedsiębiorcę, w związku z czym nie mogł być przedmiotem prac Międzyresortowego Zespołu ds. Inwestycji Strategicznych - inicjatywę w tym zakresie ma przedsiębiorca, który w procesie starań o uzyskanie grantu musi przedłożyć stosowne opracowania i analizy. LG nie przedłożyło takich. Zespół nie podejmuje decyzji, a jedynie przekazuje rekomendacje, które nie mają charakteru wiążącego. 

Jeśli chodzi o kwestię przekazania gruntów, to pozostają one poza właściwością MPiT, który gruntów nie posiada - właścicielem pozostaje KOWR, ewentualnie właściwe JST lub właściciele prywatni.

OKIEM EKSPERTA

Koreańska szkoła

SŁAWOMIR MAJMAN, wiceprezes Zarządu Targów Warszawskich, były prezes PAIH, który brał udział w negocjacjach projektu LG Chemu w Kobierzycach

W sytuacji gdy chodzi o pieniądze publiczne, a jest nią pomoc dla inwestora, należy się zachowywać niezwykle ostrożnie. Tak polski rząd dotąd postępował. Firmy stosują różne taktyki negocjacyjne, a taktyka firm koreańskich bywa dość twarda. Najważniejsze, by nie zepsuć inwestycji — ani nadmierną pochopnością, ani nadmierną zwłoką.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk