Czytasz dzięki

LPP stawia na e-commerce

opublikowano: 21-05-2020, 14:02

W maju wpływy ze sprzedaży w internecie wzrosły o 381 proc. Na koniec roku spółka liczy na 2 mld zł przychodu z e-sklepów.

Grupa LPP, właściciel marek Reserved, Mohito, House,Cropp i Sinsay, osiągnęła w roku obrotowym 2019/20 [wyniki finansowe spółki zamknięto w układzie 13 miesięcy – red.] przychody w wysokości blisko 9,9 mld zł. To wzrost o ponad 13 proc. rok do roku. Sprzedaż sięgnęła najwyższego poziomu w historii firmy. Zysk netto zatrzymał się na poziomie 500 mln zł. Do rekordowych wyników sprzedaży przyczyniło się m.in.  rozszerzenie dostępności oferty marek LPP na 39 rynkach [offline i online – red.]. Na koniec roku obrotowego sieć stacjonarna LPP miała 1746 sklepów. Poza granicami Polski, w 25 krajach, było ich 872. 

Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes LPP
Zobacz więcej

Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes LPP Fot. Marek Wiśniewski

Wirus zmienił kanał 

W związku z rozwojem epidemii na świecie od połowy marca do początku maja sklepy stacjonarne LPP były zamknięte w większości krajów. W tym czasie spadek sprzedaży r/r wyniósł w marcu 42 proc., w kwietniu — 100 proc., a w pierwszych trzech tygodniach maja —  84 proc. Brak sprzedaży w systemie offline przyczynił się do wzrostu sprzedaży w online — w kwietniu wzrosła r/r o 251 proc., a w maju o 381 proc. W tym roku grupa spodziewa się więc ponad 2 mld zł przychodów z e-commerce — w roku obrotowym 2019/2020 r. wyniosły 1,17 mld zł. Łącznie przychody LPP mają nie spaść r/r o więcej niż 30 proc. 

- W związku z wydarzeniami pierwszego kwartału zdecydowaliśmy się wprowadzić w życie scenariusz, który zakłada ograniczenie kosztów i wydatków inwestycyjnych. Koncentrujemy się też na tych obszarach, które wspierają rozwój firmy w tych szczególnych warunkach rynkowych, chodzi m.in. o skokowy wzrost w kanale e-commerce. Nowe realia to również przestrzeń dla rozwoju omnichannelu, który pozostaje dla nas priorytetem. Z pewnością nastąpi przyspieszenie w tym obszarze – mówi Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes LPP.

Pandemia ścięła koszty inwestycyjne o 700 mln zł. Zwiększenie powierzchni sprzedażowej na świecie spółka ograniczyła do 8 proc. wobec planowanych 16 proc. Przesunie także wejście na rynek Macedonii Północnej. Rozwój kontynuować będzie na rynkach wschodnich (Rosja, Ukraina i Białoruś). Słabsze wpływy z tradycyjnego kanału sprzedaży motywuje próbą obniżenia umów najmu i wprowadzenia czynszów zmiennych. Na początku maja spółka zapowiedziała odstąpienie od części tych umów, stanowiących 29,5 proc. wykorzystywanej powierzchni handlowej. Obecnie w 10 proc. udało zmienić warunki na bardziej korzystne. Pandemia wpłynęła także na obniżkę płac personelu — średnio o 20 proc. Zmniejszono je także zarządowi, a radzie nadzorczej wynagrodzenie nie zostanie wypłacone. 

Zapasy poczekają 

Wartość niesprzedanych ubrań na koniec marca 2020 r. wyniosła 2,049 mld zł

- Po częściowym otwarciu centrów handlowych naszym celem jest wyprzedanie części towaru, jednak nie za wszelką cenę. Niesprzedana część towaru z kolekcji wiosna/lato zostanie przeniesiona do kolekcji jesień/zima 2020 lub wiosna/lato 2021 – mówi Przemysław Lutkiewicz.

Sprawdź program webinaru "Google Data Studio - Wizualizacja, analiza danych i raportowanie online dla każdego", 29 czerwca 10:00 >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dominika Masajło

Polecane