Mamy szansę na wzrost inwestycji bezpośrednich

Andrzej Sopoćko
opublikowano: 01-07-1999, 00:00

Andrzej Sopoćko: mamy szansę na wzrost inwestycji bezpośrednich

RYNKI WSCHODZĄCE: Kto pierwszy wyjdzie do przodu ze strefy niepewności, ma szansę na dużą wygraną w grze o pieniądze światowych inwestorów — ocenia Andrzej Sopoćko. fot. Tomasz Zieliński

Panuje powszechna opinia, że pieniądza szukającego przyzwoitych inwestycji jest więcej niż tych drugich. Światowy rynek jakby stracił swoje gwiazdy przewodnie. Korzystają z tego Stany Zjednoczone. Historia już nieraz pokazywała, że w sytuacjach, w których nie bardzo wiadomo, gdzie lokować — wybierano finansowy rynek USA. Dwie rzeczy bowiem wydają się tam pewne: równowaga się nie załamie, a gospodarka pójdzie do przodu. Dopóki w innych regionach świata nie pokażą się oznaki ożywienia, dolar pod wpływem napływu kapitału będzie się wzmacniał.

INWESTYCJE PORTFELOWE to jednak tylko część globalnych ruchów akumulujących kapitał. Reszta to inwestycje bezpośrednie. To ich strumień jest najważniejszy dla rozwoju gospodarczego kraju. Ile z niego trafi do Polski? Odpowiedź na to pytanie jest trudna przede wszystkim ze względu na niejednoznaczne prognozy dotyczące koniunktury na świecie. Oczekiwanie, że coś się ruszy w Eurolandzie i Japonii, stale jest dość wyraźne. Prognozy przestały być korygowane w dół. Teoretycznie więc powinno być tylko lepiej. Jednak potwierdzenia tej nadziei w faktach stale brakuje. Kto pierwszy wyjdzie do przodu z owej strefy niepewności, ma szansę na dużą wygraną w grze o pieniądze światowych inwestorów. Co ciekawe — sytuacja Polski w tej rozgrywce jest zupełnie niezła.

POLSKI WZROST GOSPODARCZY trwa, co jest dla inwestycji bezpośrednich kwestią podstawową. Mają one bowiem tę przykrą właściwość, że ich zwrot dokonuje się przez sprzedaż wytworzonych dzięki nim towarów. W odróżnieniu od papierów wartościowych, produkty nie mogą leżeć i czekać na lepsze czasy, kosztuje to bowiem wielkie pieniądze. Inwestorzy bezpośredni muszą mieć więc dobrze ugruntowane nadzieje na przyszły zbyt. Kraj o stabilnym rozwoju jest dobrym miejscem do inwestowania materialnego. Dla inwestujących w papiery wartościowe — niekoniecznie, albowiem marzeniem każdego spekulanta jest wejść na jakiś rynek, zarobić na stopach procentowych i po dwóch miesiącach wyjść solidnie wzmocnionym gotówkowo. Raczej rzadko zdarza się to w gospodarkach ustabilizowanych.

JEŚLI CHODZI o stabilność gospodarczą, Polska jest nieźle plasowana w rankingach — Moody dał nam ostatnio klasę Baa2, natomiast Standard & Poor przyznał BBB. Choć w istocie przedmiotem oceny nie jest tu gospodarka bezpośrednio, lecz wiarygodność zmienionego w papiery długu budżetowego — uogólnienie tej oceny na całą gospodarkę nie jest błędem. Kiepskie firmy oraz słabe kraje nie mają szans na wysoką wiarygodność kredytową. Ocena agencji ratingowych nie jest oczywiście żadnym światowym wystrzałem, ale pamiętajmy, że gramy zaledwie w lidze rynków wschodzących.

DO TEJ PORY wyprzedzają nas jeszcze Czechy (klasa Baa1, A-), zrównaliśmy się natomiast z Węgrami (Baa2, BBB). Wysoki rating Polski, przy naszym potencjale prawie dwa razy większym niż obu wymienionych krajów, przyciągnie pieniądze. W dodatku według prognoz — na przykład Deutsche Banku — spośród pięciu rynków wschodzących naszego regionu, polski PKB (przy wcale niezłych innych parametrach, takich jak inflacja, saldo obrotów bieżących i deficyt budżetowy) wkrótce powinien okazać się najwyższy:

1998 1999 2000

Polska 4,8 4,5 5,5

Węgry 5,1 4,0 5,0

Czechy -2,7 -0,5 2,0

Ukraina -1,7 -2,3 1,7

Rosja -4,6 -3,0 0,0

JEŚLI POPATRZY SIĘ na te liczby, to wskazanie Polski jako kraju, który w naszym regionie wykazuje największe zdolności absorpcji dodatkowego potencjału gospodarczego, wydaje się oparte na dość mocnych przesłankach.

Andrzej Sopoćko jest profesorem Uniwersytetu Warszawskiego, doradcą prezesa PBK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Sopoćko

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Mamy szansę na wzrost inwestycji bezpośrednich