Rada nadzorcza Unimotu, giełdowej firmy obracającej paliwami, uznała, że dwa miesiące wystarczą do oceny, czy cięcie kosztów idzie dostatecznie szybko. Nie szło — dlatego we wtorek, 21 sierpnia, odwołano Macieja Szozdę ze stanowiska prezesa Unimotu. W komunikacie prasowym napisano, że „zmiany w zarządzie zostały dokonane m.in.ze względu na odbiegające od oczekiwań rady nadzorczej tempo realizacji działań restrukturyzacyjnych przewidzianych w strategii grupy Unimot na lata 2018-2023”.
— Rozstajemy się w dobrej atmosferze. Mamy nadzieję, że były prezes nadal będzie nam doradzał w kwestii rozwoju sieci stacji paliw Avia — mówi Adam Sikorski, współwłaściciel i do wtorku szef rady nadzorczej Unimotu, a teraz prezes spółki. Unimot to prywatna firma, którą kontrolują pośrednio bracia Piotr i Adam Sikorscy, działający w branży paliwowej od 1992 r. Na początku 2017 r. przeprowadził ofertę publiczną i przeniósł się z NewConnect na główny rynek GPW.
Maciej Szozda został zatrudniony w firmie w grudniu 2017 r., wcześniej przez lata pracował na poletku państwowym: w latach 2009-16 zarządzał segmentem handlu w Lotosie, wcześniej, a od 2002 r., był związany z PKN Orlen.
— Oczekiwania rady były znacznie większe — tak odwołanie Macieja Szozdy komentuje, cytowany w komunikacie, Piotr Cieślak, przewodniczący komitetu audytu rady nadzorczej Unimotu. Oczekiwania wiązały się z realizacją strategii ogłoszonej pod koniec czerwca. Spółka zapowiedziała w niej, że ze względu na presję konkurencyjną zamierza ciąć koszty i osiągnąć 10 mln zł oszczędności.
— To wiąże się ze sprawami osobowymi, a to nigdy nie jest miłe. Sądzę, że jako właściciel będę mógł skuteczniej takie zmiany wdrażać. Znaczenie może mieć też to, że mam już za sobą przeprowadzenie restrukturyzacji Unimotu w trudnym 2008 r. — zauważa Adam Sikorski.
Unimot potrzebuje restrukturyzacji, bo — jak wyjaśnia zarząd — źle znosi presję ze strony Orlenu i Lotosu. Państwowe koncerny walczą o rynek ceną, a Unimot nie przystosował się jeszcze do nowych warunków. Na poziomie skonsolidowanym w II kw. 2018 r. miał 8,3 mln zł straty EBITDA [rok wcześniej było to 7,6 mln zł — red.]. Rynek patrzy na firmę krytycznie — Łukasz Prokopiuk z Domu Maklerskiego BOŚ przyznał w lipcu, że notowania Unimotu są dla niego dużym rozczarowaniem, a przyczyn takiego stanu rzeczy dopatruje się w tym, że „zdaniem niektórych inwestorów poprzedni zarząd Unimotu nieuczciwie prezentował rentowność na hurcie oleju napędowego podczas wtórnej oferty publicznej lub w kwartałach, które nastąpiły po zakończeniu tej oferty”.
— Zdajemy sobie sprawę, że m.in. ze względu na postrzeganie spółki przez inwestorów, które przekłada się na kurs, na efekty naszych działań trzeba będzie poczekać nawet do 2020 r. — mówi Adam Sikorski.
Prezes przekonuje, że restrukturyzacja dotyczy tylko segmentu obrotu paliwami. Agresywna strategia rozwoju stacji paliw Avia pozostaje bez zmian.