Metale podcięły skrzydła indeksom

Artur Szymański
opublikowano: 16-05-2006, 00:00

Mocnymi spadkami cen większości akcji rozpoczął się nowy tydzień na warszawskiej giełdzie. Nie ma to jednak większego związku z wysypem raportów z wynikami z I kwartału. Indeksy zniżkowały za sprawą głębokiego tąpnięcia na rynku surowców.

Zjazd indeksów na pierwszej sesji tygodnia był przesądzony jeszcze przed startem notowań na GPW. Niewiadomą pozostawała tylko skala obniżki. Drugi kolejny bardzo mocny spadek indeksów w USA sprawił, że także rynki azjatyckie i zachodnioeuropejskie doświadczyły oziębienia klimatu. To musiało odcisnąć piętno na bardziej rozgrzanych rynkach wschodzących. Inwestorzy wycofywali kapitały z rynków naszego regionu, co skutkowało spadkami walut. W dół podążyły indeksy giełd węgierskiej, rosyjskiej, czeskiej i tureckiej.

WIG20 stracił na wartości 3,57 proc., w czym największy udział miał KGHM zniżkujący o 8 proc. Pozostali giganci również doświadczyli poważnych strat. Można mówić o surowym wymiarze kary za bagatelizowanie ostrzeżeń płynących od czwartku z zachodnich parkietów. Wówczas to indeksy rynków rozwiniętych weszły w fazę korekty, podczas gdy gracze na GPW świętowali kolejny rekord hossy. Beztroska musiała się zemścić.

W poniedziałek strach zajrzał w oczy co bardziej nerwowym inwestorom. Widać to po zachowaniu kursu KGHM. Spadek notowań przekraczający w ciągu dnia 10 proc. trzeba uznać za bardzo głęboki. Nie mogło być jednak inaczej w dniu, w którym kurs miedzi zniżkował o 760 USD. Szczęście w nieszczęściu, że obroty akcjami miedziowego kombinatu nie były gigantyczne. Handel zamknął się kwotą 330 mln zł. To oczywiście bardzo dużo, ale gdyby pękły postronki trzymające nerwy zarządzających funduszami, obroty byłyby co najmniej dwukrotnie większe.

Swój udział w słabym zachowaniu rynku miał PKN Orlen, który nie miał czym pochwalić się w I kwartale. Płocki koncern zarobił na czysto 364,98 mln zł wobec 667,53 mln zł skonsolidowanego zysku rok wcześniej. Jest to wynik gorszy od oczekiwanego przez rynek, którego średnia wynosiła 451 mln zł. Akcje PKN potaniały o 2,5 proc. kończąc dzień na poziomie 59 zł. Obroty wyniosły 122 mln zł, co przy handlu walorami KGHM można uznać za wartość niewielką.

Mocniej, o 3,8 proc., do 53,5 zł, spadła wartość akcji Lotosu, choć wynik w I kwartale okazał się zgodny z oczekiwanym przez analityków. Zysk netto grupy wyniósł 102 mln zł, podczas gdy prognozy mówiły o 103 mln zł. Obroty na poziomie 34 mln zł nie uwiarygodniły skali spadku. Podsumowując sesję, można powiedzieć, że była słaba w wykonaniu byków, których nie stać było na odbicie. To zapowiada raczej pogłębienie korekty, ale nie wróży jeszcze końca hossy. Niemniej bykom przydałby się dłuższy odpoczynek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu