MF czeka na wyrok WSA w sprawie zwrotu akcyzy na auta

opublikowano: 01-02-2007, 15:51

MFczeka na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który określi podstawy zwrotu części akcyzy na samochody sprowadzone z państw UE.

Ministerstwo Finansów czeka na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA), który określi podstawy zwrotu części akcyzy na samochody sprowadzone z państw UE - powiedział w czwartek PAP wiceminister finansów Jacek Dominik. WSA wyznaczył rozprawę na 6 marca.

Wiceminister przypuszcza, że po wyroku WSA konieczna będzie zmiana krajowych przepisów, według których dokonany zostanie zwrot nadpłaconej akcyzy. Podatnicy otrzymaliby zwrot po wejściu w życie tych przepisów, a termin będzie zależał od tempa prac parlamentu. "Będziemy się starali, żeby nastąpiło to jak najszybciej" - powiedział.

Według wstępnych wyliczeń resortu, zwrot akcyzy będzie kosztował budżet kilkadziesiąt milionów złotych, ale nie więcej niż 500 mln zł. Wiceminister Dominik przypomniał, że zgodnie z wyrokiem ETS, podstawą wyliczenia zwrotu będzie wartość rynkowa pojazdu.

Dominik zdementował doniesienia prasowe, jakoby ministerstwo chciało utrudniać podatnikom odzyskanie części akcyzy. "Nie mamy zamiaru nikogo szykanować" - powiedział.

Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu orzekł niedawno, że akcyza stosowana w Polsce do końca listopada 2006 r. na sprowadzane z UE auta była niezgodna z prawem UE. Oznacza to, że podatnicy będą mogli odzyskać część akcyzy za sprowadzane z Unii samochody.

Chodzi o różnicę między zgodnymi z prawem stawkami 3,1 proc. i 13,6 proc. (w zależności od pojemności silnika), a stawką faktycznie zapłaconą przez podatnika, która mogła dochodzić nawet do 65 proc. Osoba starająca się o zwrot musi złożyć stosowny wniosek do urzędu celnego. Urząd ma określić, czy doszło do nadpłaty.

Z informacji, jakie uzyskała PAP z trzech izb celnych wynika, że po wyroku ETS zainteresowanie zwrotem akcyzy nie jest zbyt duże.

Na terenie województwa lubelskiego złożono dotychczas 1,2 tys. wniosków., podczas gdy od maja 2004 r. sprowadzono blisko 130 tys. samochodów, za które pobrano 76 mln zł akcyzy. "Spodziewaliśmy się większego zainteresowania. 1,2 tys. wniosków to nie jest dużo, jak na ponad dwa lata naszej obecności w UE. Być może ta liczba wzrośnie po ogłoszeniu wyroku WSA" - powiedziała PAP w czwartek rzecznik Izby Celnej w Białej Podlaskiej Marzena Siemieniuk.

Również w województwie łódzkim nie było dużego wzrostu zainteresowania - poinformowała rzecznik Izby Celnej w Łodzi Anna Ludkowska. Napłynęło ok. 2 tysiące wniosków o zwrot. Od maja 2004 r. sprowadzono tam 150 tys. samochodów, a średnia wartość akcyzy płaconej za auto wynosiła 2 tys.

Podobną liczbę wniosków - ok. 2 tysięcy - złożyli podatnicy z Dolnego Śląska - poinformowała rzecznik Izby Celnej we Wrocławiu Aleksandra Pokora. Od czasu naszego wejścia do UE na Dolny Śląsk trafiło ponad 250 tys. aut. Średnia wartość akcyzy płaconej za samochód wynosiła ok. tysiąca zł. Jednak zdarzały się też przypadki, kiedy podatnicy płacili kilkadziesiąt lub więcej tysięcy zł, jeśli sprowadzili drogie auta.(DI, PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane