Miłość do pracy przychodzi z czasem

opublikowano: 09-09-2018, 22:00

Zanim zrezygnujesz z roboty, która nie daje ci przyjemności, spróbuj nabrać w niej biegłości

Tydzień temu pisaliśmy w „Pulsie Biznesu” o trudnych powrotach z urlopów. Podpowiadaliśmy, jak ponownie wejść w obowiązki zawodowe, złapać zwyczajny rytm i tempo. Jedna z tez artykułu brzmiała: rób to, co kochasz, a twoje wakacje będą trwały zawsze. Tak zachęcaliśmy czytelników do poszukiwania zajęcia zgodnego z ich predyspozycjami i pasjami. Razem z Julią Izmałkową, popularyzatorką psychologii biznesu i badaczką, radziliśmy, by przypomnieć sobie, o co tak naprawdę chodzi nam w życiu. Jeśli firma kojarzy się nam głównie ze stresem, kieratem, a wdrażanie się do pracy to trauma, może warto skorygować swój kurs — sugerowaliśmy. Kiedy to zrobić, jeśli nie teraz, gdy przedsiębiorstwa mają problem z obsadzeniem wakatów i popierają kandydatów gotowych się przekwalifikować?

Jesteśmy przekonani, że lepiej zmienić zawód, a nawet branżę, niż pogrążać się w pesymizmie, zniechęceniu, marazmie. Takie miało być przesłanie tekstu „Ten dzień nie musi być piekłem”. Został on jednak odebrany jak motywacyjna mowa niskich lotów — zawierająca luki, nadmiernie upraszczająca rzeczywistość i prowadząca na manowce.

Pielęgnuj prywatne pasje

Bartłomiej Brach, antropolog organizacji i ekspert od tworzenia marek, uważa, że słowa „rób to, co kochasz” są złą radą. Powtarzają ją celebryci, samozwańczy coachowie i firmy w ogłoszeniach rekrutacyjnych. Dlatego nie zastanawiamy się nad ich sensownością. Niemniej pasja nie wystarczy, by się rozwijać i zostać profesjonalistą. A w pewnych sytuacjach ten wewnętrzny ogień pracowników wyniszcza. Wskazują na to m.in. badania dr Geneviève Lavigne z Uniwersytetu McGill w Montrealu, według którego ludzie z pasją gorzej znoszą problemy w pracy. Kiepski szef lub zła kondycja finansowa firmy odcina ich od ważnego źródła satysfakcji, co zwiększa ryzyko wypalenia zawodowego — czego nie doświadczają osoby, dla których praca jest po prostu pracą.

Stać cię na więcej
Newsletter autorski Mirosława Konkela
ZAPISZ MNIE
×
Stać cię na więcej
autor: Mirosław Konkel
Wysyłany raz w tygodniu
Mirosław Konkel
Jesteś lepszy, niż ci się wydaje, ale nie tak dobry, jak mógłbyś być. Zapisz się na newsletter - znajdź inspiracje i odpowiedzi na ważne pytania.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Tylko praca cię kręci? Uważaj. Potrzebujesz także innych źródeł rozwoju i satysfakcji. Prywatne relacje, jakieś hobby po godzinach są jak bufor — kiedy w pracy nie idzie, zawsze pozostaje sfera życia, w której można sobie powetować emocjonalne straty. Kochasz swoją robotę? Pięknie. Ale nie powinna to być twoja jedyna pasja — przekonuje Bartłomiej Brach.

Przywołuje także badania dr Paula O’Keefe’ego z Uniwersytetu Yale-NUS, które dowodzą wyższości pasji „wypracowanej” nad „odkrytą w sobie”, czyli wrodzoną, kojarzoną z naturalnymi predyspozycjami.

— Co do pasji odkrytej w sobie — uważamy, że mamy ją od zawsze i że to główny, właściwie jedyny nasz wielki talent, a skoro tak, powinniśmy się go kurczowo trzymać. Natomiast pasja wypracowana jest następstwem podejmowanych wyzwań i zdobywanych doświadczeń. Bierze się z próbowania, eksperymentowania, otwartości na nowe, poszerzania zakresu swoich kompetencji — tłumaczy Bartłomiej Brach.

Daj sobie szansę

Ludziom z odkrytą w sobie pasją pewne rzeczy przychodzą łatwo. Zbyt łatwo. Gdy pojawiają się zadania, które niekoniecznie sprawiają im przyjemność, szybko się zniechęcają i rezygnują.

— Sentencja „rób to, co kochasz” jest przepisem na sukces dla nielicznych, a receptą na porażkę dla całej reszty — może skutkować frustracją, trudnością z podjęciem walki o poprawę swojej sytuacji i wreszcie przyznaniem się przed samym sobą, że czas odejść — uważa Bartłomiej Brach.

Co poradziliby nam Paul O’Keefe i Geneviève Lavigne? Zdaniem antropologa, powiedzieliby, że powinniśmy spróbować pokochać to, co robimy — są prace, które nie od razu nam pasują, ale zaczynamy je cenić w miarę jak stajemy się w nich coraz lepsi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane