Mispol wreszcie odbił się od dna

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 28-07-2008, 00:00

Producent dań rósł szybciej niż indeksy GPW

Powiew optymizmu sprawił, że w kilka sesji notowania wielu spó- łek, szczególnie mniejszych, wzrosły o kilkadziesiąt procent. Liderem był Mispol, którego akcje od 17 lipca zdrożały o ponad 70 proc. Wynik mógłby być lepszy, gdyby nie piątkowa korekta notowań producenta dań gotowych, konserw i pasztetów. Pod koniec tygodnia cała giełda łapała oddech po mocnych wzrostach.

W tydzień wartość suwalskiej spółki skoczyła z 50 do około 90 mln zł. Na pierwszy rzut oka to może wydawać się sporo. Ale jeszcze rok temu kapitalizacja Mispolu wynosiła ponad 360 mln zł. Zanim wycena spółki odbiła się od dna, bessa obniżyła wartość spożywczej firmy o ponad 300 mln zł. Mispol na silne wybicie czekał ponad rok. Inwestorzy mogli czuć się zawiedzeni, bo w czasie hossy firma przyzwyczaiła ich do systematycznych wzrostów. Mispol zadebiutował na giełdzie w połowie 2006 r. i w rok zwiększył swoją wartość o blisko 200 proc.

W piątek akcje Mispolu taniały o 7 proc. Trudno się dziwić, bo po tak szybkim wzroście wycenie spółki potrzebna była mocna korekta. Piątkowy spadek nie musi oznaczać końca odbicia. Zarząd Mispolu spotykał się ostatnio z kilkoma funduszami inwestycyjnymi. Niewykluczone, że udało mu się zmienić wizerunek spółki w ich oczach. Zakupy akcji na ostatnich sesjach potwierdziły obroty, dużo wyższe niż zwykle. Na razie jedynymi znaczącymi inwestorami finansowymi w firmie są Union Investment TFI i AIG TFI. Waro obserwować kolejne komunikaty z Mispolu.

W połowie sierpnia Mispol, publikując wyniki drugiego kwartału, będzie mógł udowodnić, że zakup akcji spożywczego producenta był dobrą inwestycją. Pierwsze trzy miesiące niezbyt udały się spółce. Wzrost cen surowców używanych do produkcji oraz silny złoty spowodował wyraźny spadek marż. W drugim kwartale powinno być lepiej. Podwyżki, jakie wprowadziła firma, spadek cen surowców i restrukturyzacja może jej pomóc w podreperowaniu marż.

W kolejnych kwartałach też nie powinno być najgorzej. Spółka inwestuje w rozwój i modernizację zakładów. W zawieszeniu natomiast są przejęcia, bo w związku ze znacznym spadkiem kursu Mispol wycofał się z nowej emisji. Wcześniej suwalska grupa nie próżnowała, co teraz procentuje. W 2007 r. udało się jej przejąć Agrovitę, znaczącą markę w segmencie dań gotowych oraz firmę Bono. Dzięki tej drugiej transakcji spółka znalazła się wśród czterech największych producentów karmy dla zwierząt domowych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

Maciej

Zbiejcik

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu