Na każdy wypadek

Tomasz Brzeziński
18-12-2006, 00:00

Coraz większe oznaki ożywienia widać w sektorze ubezpieczeń majątkowych. Firmy sprzedające polisy na życie także nie mogą narzekać.

Przedstawiciele krajowego sektora ubezpieczeniowego mogą mieć powody do zadowolenia. Analiza wyników firm po trzech kwartałach potwierdza, że poza nielicznymi przypadkami branża ma się znakomicie. Już blisko 70 proc. zakładów ubezpieczeń (w zestawieniu uwzględniliśmy trzy oddziały: Cardif, Elvia Travel Insurance oraz Prevoir) jest na plusie.

Straty, i to zazwyczaj coraz mniejsze, notuje zaledwie 21 firm (zaliczyliśmy do nich Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych Bezpieczny Dom i TUW TUZ, które nie udostępniają wyników). Rezultat? Łączny zysk netto wyniósł na koniec września tego roku około 5,4 mld zł, o 18,5 proc więcej niż rok wcześniej. Jeszcze szybciej rosły przychody z polis. W ciągu dziewięciu miesięcy zarejestrowanym u nas firmom udało się zebrać już 29,92 mld zł składek, o 22,7 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku

Inwestycyjne eldorado

Za tak duży wzrost przychodów całej branży odpowiadają firmy sprzedające polisy na życie. A ściślej, oferujące ubezpieczenia z funduszami inwestycyjnymi z marginalną częścią ochronną (w przeciwieństwie do typowych polis unit linked, które na przełomie wieków doprowadziły do poderwania zaufania do rynku).

Żniwa zapewniają im klienci, którzy szukając wyższych stóp zwrotu, odchodzą od tradycyjnych lokat bankowych, przenosząc pieniądze do bardziej zyskownych produktów, np. funduszy TFI czy pokrewnych im polis inwestycyjnych. Popyt jest tak duży, że sprzedaż tych produktów pomogła firmom jej oferującym znacząco poprawić pozycję w rankingu. Skutek? Dojście do miliarda złotych przypisu składki brutto rocznie zajmowało kiedyś całe lata (udało się to CU, Amplico Life), obecnie jest w zasięgu coraz większej liczby firm.

Przykłady? Proszę bardzo. TU Allianz Życie Polska zebrało do końca września br. 1,19 mld zł składek (rok wcześniej miało tylko 300 mln zł). Niewiele mniej, bo 1,13 mld zł zdobył Aegon TUnŻ (wobec 680,3 mln zł przed rokiem). W dół listy przesuwają się za to firmy, które jeszcze niedawno tryumfalnie pięły się w górę rankingu dzięki antypodatkowym polisom na życie i dożycie (np. Winterthur Życie TU czy MetLife TUnŻ). „Antybelki” tracą na znaczeniu ze względu na niskie stopy procentowe.

Zyskowny boom

Wydaje się, że boom na polisy inwestycyjne długo jeszcze się nie skończy. Po trzech kwartałach ubezpieczyciele uzyskali z rynku już 15,4 mld zł, czyli okołó 42 proc. więcej niż w takim samym okresie ub.r. Rok wcześniej branża mogła o takim wzroście tylko pomarzyć (dynamika przypisu wyniosła 119,4 proc.).

Dynamiczny wzrost przychodów branży cieszy tym bardziej, że nie jest okupiony proporcjonalnym wzrostem kosztów działalności (zwiększyły się o 24,2 proc. do 2,43 mld zł). Zarządy najwyraźniej nauczyły się trzymać je w ryzach, co jest istotne przy niskomarżowych produktach, jakimi są oferowane obecnie polisy inwestycyjne.

Dyscyplina kosztowa w połączeniu z dynamicznie rosnącymi aktywami (towarzystwa żyją z opłat za zarządzanie) przełożyły się na poprawę wyniku z działalności podstawowej — zysk techniczny zwiększył się o 24,5 proc., do 2,2 mld zł (znaczący wpływ na poprawę wyniku miał PZU Życie, który dzięki konwersji umów na jednoroczne może uwalniać część zbędnych rezerw). Po trzech kwartałach firmy sprzedające polisy na życie zarobiły na czysto około 2,12 mld zł.

Przełamanie trendu

Nieznaczne spowolnienie wzrostu w branży ubezpieczeń na życie zbiega się na szczęście z coraz bardziej widocznym ożywieniem w ubezpieczeniach majątkowych, co na początku roku nie było takie pewne (wzrost wyniósł zaledwie 2,7 proc.).

Wprawdzie krajowym ubezpieczycielom majątkowym daleko do osiągnięć kolegów z życiówki, ale mimo trudnej sytuacji w segmencie ubezpieczeń komunikacyjnych oraz spadających cen i ostrej konkurencji ze strony europejskich firm w segmencie klientów korporacyjnych towarzystwa majątkowe radzą sobie coraz lepiej. Po trzech kwartałach br. krajowe firmy zebrały 12,37 mld zł składek, o 4,7 proc. więcej niż rok wcześniej (po I półroczu wzrost wynosił 3,4 proc.).

Dominujący wpływ na sytuację branży mają wyniki 10 największych zakładów (koncentracja przekracza 86 proc.), a zwłaszcza dwaj liderzy rankingu. Majątkowemu PZU udało się wreszcie w III kwartale odwrócić spadkowy trend z I połowy roku, wskutek czego największy ubezpieczyciel ma szansę zakończyć rok z niewielkim wzrostem przychodów (po trzech kwartałach spadek wynosił zaledwie 0,4 proc.). Podobnie jest z trzecim w rankingu HDI Samopomoc TU. Gorzej wiedzie się wiceliderowi TUiR Warta, któremu nadal kurczy się portfel (już od kilku lat). Zupełnie inaczej radzą sobie kolejne w rankingu STU Ergo Hestia (wzrost przypisu składki o 11,8 proc., do 0,86) i TU Allianz Polska (o 16,2 proc., do 0,85 mld zł). Jeszcze szybciej rosną spółki austriackiej Vienna Insurance Group: TUiR Cigna STU oraz TU Compensa.

(Nie)podcięte skrzydła

Walka o stopniowy wzrost przychodów nauczyła najwyraźniej zarządy krajowych zakładów ubezpieczeń majątkowych, aby każdą zdobytą złotówkę, zanim zostanie wydana, oglądać dokładnie kilka razy. Niestety (dla klientów) widać to w wypłaconych odszkodowaniach i świadczeniach.

Zapewne dzięki uszczelnieniu systemu likwidacji szkód wartość wypłat ogółem nieznacznie spadła: o 0,49 proc. do 6,1 mld zł. Trudno się dziwić takiej polityce zarządów, bo zdobywanie (i odzyskiwanie) coraz bardziej konkurencyjnego rynku okupywane jest dużym wysiłkiem, o czym świadczy wzrost kosztów działalności. Do końca września br. łączne wydatki firm na akwizycję i administrację zwiększyły o 6,7 proc., do 2,86 mld zł. Firmy muszą łożyć coraz więcej na reklamę. Rośnie udział (i koszty) droższych kanałów dystrybucji, np. brokerskiego.

Rosnące przychody oraz dyscyplina kosztowa (w najważniejszej części działalności, jaką są wypłaty) przełożyły się na poprawę wyniku operacyjnego. Łączny zysk techniczny na koniec września wyniósł już 1,28 mld zł i był aż o 49,8 proc. większy niż przed rokiem.

Tradycyjnie największy wpływ na ten łączny wskaźnik miał majątkowy PZU, który w ciągu dziewięciu miesięcy zarobił na podstawowej dział aż 1,06 mld zł (m.in. dzięki wynegocjowaniu lepszych warunków ochrony u reasekuratorów). Poprawę widać było jednak także w innych dużych firmach (np. STU Ergo Hestia, TU Allianz Polska, spółkach VIG), stąd też rekordowy wynik całego działu II (ubezpieczenia majątkowe). W rezultacie w ciągu trzech kwartałów krajowe firmy sprzedające polisy majątkowe zarobiły na czysto około 3,23 mld zł, o 15,5 proc. więcej niż przed rokiem. Pytanie tylko, czy uda się ten trend utrzymać w przyszłym roku, gdy w życie wejdzie 12-procentowa opłata na leczenie ofiar wypadków komunikacyjnych? W tym problem. Jeśli towarzystwa nie przerzucą tego ciężaru na klientów kierowców, spadną ich wyniki operacyjne i na poziomie netto.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Brzeziński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Na każdy wypadek