Na rynku sztuki okazji nie zabraknie

Ewa Bednarz
opublikowano: 27-12-2011, 11:10

HIT 2011

Rynek się ożywił. Wzrosło zainteresowanie aukcjami, do sprzedaży trafiają prace o wartości muzealnej, przybywa kolekcjonerów, padają kolejne rekordy cenowe. „Portret Lizy Pareńskiej” Stanisława Wyspiańskiego licytowano od 430 tys. zł do 1,15 mln zł, a „Portret Laszczki” Józefa Mehoffera od 160 tys. zł do 230 tys. zł. Największym sukcesem było jednak sprowadzenie do Polski dzieł widniejących dotychczas na liście strat wojennych. Do kraju wróciły „Pomarańczarka” Aleksandra Gierymskiego, portret Jana III Sobieskiego przypisywany Danielowi Schultzowi, „W pracowni malarza” Leona Wyczółkowskiego oraz „Naganka na polowaniu w Nieświeżu” i „Przed polowaniem w Rytwianach” Leona Wyczółkowskiego.

KIT 2011


Zamieszanie na rynku związane z zestawieniami przez media rekordów aukcyjnych, w których łączy się wyniki licytacji, które nie są przeprowadzane w rozumieniu prawa cywilnego, z określonymi przez kodeks cywilny. Art. 701 kodeksu jasno określa, że aukcja musi mieć określony czas, miejsce, przedmiot oraz warunki.

PROGNOZA NA 2011

Rynkowi sprzyjać będzie wzrost zainteresowania nie tylko samą sztuką, ale również inwestycjami alternatywnymi. Przybywa aukcji i kolekcjonerów. Wprawdzie głośno się mówi o rekordach aukcyjnych, ale działa wielu malarzy wciąż są niedoszacowane. Oznacza to, że na okazje można wciąż trafić, ale jednocześnie trzeba się spodziewać, że ceny będą rosły. Nadal będzie się zwiększać zainteresowanie sztuką współczesną i najmłodszą, ponieważ sztuka dawna jest już dość droga i nie jest dostępna na każdą kieszeń. Przybywa też młodych kolekcjonerów, którzy podzielają gusta artystów — rówieśników.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu