Na Wall Street powrócił pesymizm

MD
04-12-2008, 22:07

Na zamknięciu sesji Dow Jones  tracił ok. 215 pkt. i spadał o 2,5 proc. S&P500 tracił 2,9 proc., a  Nasdaq 3,1 proc.

Amerykańskie giełdy po dwóch sesjach wzrostowych zaliczyły spadek. Indeksy notowały straty przez większą część dnia dopiero jednak w końcówce sesji przewaga podaży wzrosła znacząco. Inwestorzy nie mieli wsparcia ze strony danych makro. Zamówienia fabryczne spadły najmocniej od 2000 roku. Liczba osób pobierających zasiłek dla bezrobotnych jest najwyższa od 26 lat. Wkrótce będzie ich prawdopodobnie jeszcze więcej, bo w czwartek koncern chemiczny Dupont i telekom AT&T zapowiedziały zwolnienie łącznie 18,5 tys. pracowników. Apple, producent iPhone'a, taniało po tym, jak Nokia zapowiedziała ponad 5 proc. spadek globalnej sprzedaży komórek w przyszłym roku. Mocno spadały kursy General Motors i Forda. Wiara w pomoc państwa dla największych producentów aut lekko osłabła. Tymczasem działania General Motors, które mają przekonać polityków, że warto spółkę ratować, na razie spowodowały tylko znaczne obniżenie jej ratingu kredytowego. Do tego Ron Gettelfinger, szef United Auto Workers, największego branżowego związku zawodowego ostrzegł, że bez szybkiej pomocy bankructwo General Motors możliwe jest już w grudniu. Przerwały niezłą serię spółki naftowe. Exxon Mobil, Chevron i ConocoPhillips taniały po spadku notowań ropy poniżej 44 USD. Wycena rynkowa dwóch pierwszych jest już najniższa od trzech lat.     

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MD

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Surowce / Na Wall Street powrócił pesymizm