Nafta Polska stawia na Kazachstan

Paweł Janas
opublikowano: 01-12-2005, 00:00

Brak własnej ropy utrudnia Orlenowi zakup Możejek. Dostęp do złóż może jednak kiedyś ułatwić mu kazachski rywal w przetargu.

Przyszłość polskich firm naftowych coraz trudniej wyobrazić sobie bez dostępu do złóż ropy naftowej. Jest jednak szansa, by sytuacja uległa zmianie. W przyszłym roku Nafta Polska (NP) chce podpisać kilka wstępnych umów o współpracy z rządowymi agendami i firmami w państwach posiadających złoża tego surowca.

— To ważne. W ich rękach jest 80 proc. światowych złóż ropy. Zamierzamy m.in. podpisać takie porozumienie z kazachską państwową firmą KazMunaiGaz. Znacznie ułatwiłoby to polskim firmom naftowym rozpoczęcie starań o koncesje w Kazachstanie — informuje Adam Sęk, prezes NP.

Bez ropy, bez szans

Co ciekawe, chodzi o ten sam KazMunaiGaz, który rywalizuje z PKN Orlen o zakup litewskiej rafinerii Możejki.

— Właśnie ze względu na posiadanie własnych złóż ropy kazachska firma ma większe szanse na wygraną w przetargu niż PKN. Dlatego dostęp do nich zwiększyłby szanse polskich firm na akwizycje — podkreśla szef NP.

Niestety, sytuacja Orlenu w przetargu jest trudna. Algirdas Brazauskas, premier Litwy, stwierdził ostatnio, że największe szanse w przetargu ma KazMunaiGaz oraz rosyjsko-brytyjski TNK-BP. Nie trzeba dodawać, że obie firmy mają własną ropę.

Są jeszcze inne powody, dla których warto mieć złoża.

— Jeszcze pięć lat temu Orlen, MOL i OMV były wyceniane na podobnym poziomie około 2 mld USD. Dziś kapitalizacja polskiego koncernu wzrosła do około 7 mld USD, ale jego rywale osiągnęli więcej. Węgierska firma jest wyceniana na 10 mld USD, a austriacka — na 12 mld USD. To efekt dostępu do złóż — mówi Adam Sęk.

— Własna ropa to pozbycie się uzależnienia od jednego dostawcy, od pośredników i wahań cen ropy na światowych rynkach. To po prostu bezpieczeństwo energetyczne – dodaje Włodzimierz Ostaszewski, dyrektor działu Oil, Gas & Chemicals w SGS Polska.

Punkty na mapie

Kazachstan to nie jedyny kierunek brany pod uwagę przez NP.

— W grę nadal wchodzi Irak. Liczymy, że po wyborach nastąpi stabilizacja, co ułatwi polskim firmom starania o koncesje. Nadal też myślimy o Libii. Przyglądamy się też Sudanowi, a współpracą w wydobyciu ropy na rynkach trzecich zainteresowane jest Maroko — wylicza prezes NP.

Eksperci podpowiadają dodatkowe kierunki.

— Kazachstan czy państwa arabskie to dobry kierunek, choć nie należy zapominać o Afryce — Nigerii czy Angoli. Mogą one nawet stwarzać mniejsze ryzyko polityczne — podkreśla dyrektor Ostaszewski

Trzeba jednak się spieszyć.

— Konkurencja w tej dziedzienie robi się duża. Coraz większe zainteresowanie poszukiwaniami ropy wykazują firmy z Indii czy Chin — dodaje Jarosław Kryński, nowy wiceprezes NP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Nafta Polska stawia na Kazachstan