NanoSci spieszy światu na ratunek

WYWIAD POWSTAŁ W RAMACH PATRONATU KONKURSU HUAWEI STARTUP CHALLENGE
opublikowano: 01-03-2022, 16:53

Technologia fotokatalizy opracowana przez startup, którym kieruje Adam Kądziela, ma w przyszłości rozwiązać główne problemy ludzkości. Na razie spółka koncentruje się na oczyszczaniu powietrza i ma na tym polu pierwsze sukcesy.

Adam Kądziela, prezes NanoSci
Adam Kądziela, prezes NanoSci

„Puls Biznesu”: Pandemia koronawirusa stworzyła okazję do powstania mnóstwa firm. Kluczem do osiągnięcia sukcesu jest jednak stworzenie technologii, która znajdzie zastosowanie także po wygaśnięciu pandemii?

Adam Kądziela, prezes NanoSci: Wspólnie z prof. Adrianą Zaleską-Medyńską, dr. Pawłem Mazierskim i Bartoszem Sroką założyliśmy firmę, widząc szeroki zakres wykorzystania technologii fotokatalizy. Dzięki niej można nie tylko neutralizować wirusy i bakterie, ale też lotne związki organiczne i nieorganiczne, jak np. smog w atmosferze lub formaldehyd powszechnie występujący w mieszkaniach, m.in. w klejach do mebli.

Pandemia zmotywowała nas do zrobienia czegoś dobrego dla bliskich oraz społeczności i w efekcie komercyjnego wykorzystania opracowanej przez nas technologii. Jednocześnie w obliczu pandemii gospodarka jest tak zaburzona, że bardzo trudno wdrażać w przemyśle nowe rozwiązania. Np. producenci oczyszczaczy powietrza byli tak skupieni na wykorzystywaniu mocy produkcyjnych, że nie zastanawiali się nad innowacjami.

Postawiliście na oczyszczanie powietrza z wirusów i bakterii – w ostatnim czasie można było usłyszeć o różnych tego typu rozwiązaniach. W czym tkwi przewaga waszego?

Obecnie wykorzystuje się przede wszystkim dezynfekowanie światłem UVC lub filtrację powietrza filtrami HEPA. Nasza technologia łączy obie te funkcjonalności w jednym, tzn. jednocześnie usuwa wirusy i bakterie oraz poprawia jakość powietrza. Dodatkowo nasz materiał jest łatwy w produkcji, a przez to łatwy do skalowania. W efekcie chcemy przyczynić się do obniżenia absencji w biurach i fabrykach oraz zakażeń w innych miejscach publicznych, np. restauracjach.

Jakie efekty w takim razie uzyskujecie?

Jakość oczyszczania powietrza jest w naszym przypadku równie wysoka co w najwyższej klasy obecnych urządzeniach. Jednocześnie dzięki naszej technologii można zmniejszyć wielkość urządzeń – obecnie takie służące dezynfekcji klasy szkolnej są wielkości lodówki – oraz aż siedmiokrotnie zredukować zużycie energii. To bardzo istotne, ponieważ gdybyśmy chcieli na masową skalę, np. w biurach, stosować dostępny na rynku oczyszczacze, to system energetyczny zostałby przeciążony. Jeden z naszych partnerów opowiadał nam o przypadku niemieckiej szkoły, która chcąc wprowadzić urządzenia dezynfekujące powietrze światłem UVC w 30 klasach, naraziłaby się na prawie 30 kilowatów energii, czyli mniej więcej podwojenie zużycia.

O konkursie

Współorganizatorami drugiej edycji konkursu Huawei Startup Challenge są Huawei Polska oraz Startup Academy. Inicjatywa jest kierowana do polskich startupów pozytywnego wpływu, które pomagają rozwiązywać globalne problemy ekologiczne. Udział w konkursie stanowi szansę na zaistnienie z innowacyjną technologią na jednej z największych startupowych scen w Europie Środkowej i Wschodniej oraz pozyskanie wartościowej wiedzy rynkowej dzięki wsparciu ludzi nauki, biznesu i sektora publicznego, tworzących jego kapitułę. Ponadto zdobywca pierwszego miejsca otrzyma 100 tys. zł, drugiego 60 tys. zł, a trzeciego 40 tys. zł. Przewidziana jest też nagroda Krajowej Izby Klastrów Energii w postaci 10 tys. zł i wsparcia mentoringowego.

Więcej o konkursie na: https://huaweistartupchallenge.pl/

Istotne jest również to, że nasz materiał nie ulega degradacji. Z przeprowadzonych eksperymentów wynika, że filtr zabrudzony np. tłuszczem można nawet wyczyścić w zmywarce i nie utraci na jakości. Jedynym zużywającym się elementem jest dioda, ale jej żywotność sięga 50 tys. godzin – pięciokrotnie więcej niż w przypadku zwykłych świetlówek UVC.

Jak dokładnie działa wasza technologia?

Wynalazkiem zespołu z Uniwersytetu Gdańskiego, któremu przewodziła prof. Adriana Zaleska-Medynska, jest warstwa fotokatalityczna, czyli ceramiczna siatka przypominająca pumeks, pokryta nanocząsteczkami dwutlenku tytanu. Jest on półprzewodnikiem, który po wzbudzeniu światłem UV o bezpiecznej dla ludzi długości fali, rozbija cząsteczki powietrza i tworzy wolne rodniki OH. Te przyczepiają się do wirusów oraz bakterii i likwidują je, a związki chemiczne rozkładają na najprostsze pierwiastki, np. na tlen, wodór i węgiel. Ktoś mógłby uznać, że prościej zastosować ozonowanie jak np. w gabinetach lekarskich, niemniej ozon długo pozostaje aktywny, przez co staje się szkodliwy dla ludzi. My unikamy tego problemu.

Część startupów wywodzi się z biznesu, inne z nauki – wy łączycie oba te światy. A co połączyło was, założycieli?

Moi rodzice pracowali na uczelni, więc świat nauki był mi bliski od dziecka, jednak nie należałem do najzdolniejszych inżynierów, więc zająłem się biznesem i pracą z produktem. Wybuch pandemii zachęcił mnie do zaangażowania się w pomoc społeczeństwu i tak trafiłem na osiągnięcia zespołu prof. Zaleskiej. Badacze do tego przecież zmierzają, jednak nie zajmują się komercjalizacją swoich osiągnięć, więc postanowiliśmy połączyć siły. Cieszymy się, że dziś nie liczy się tylko zwrot z inwestycji, tylko mówienie o chęci zmieniania świata na lepsze można połączyć z zarabianiem pieniędzy. W nasz produkt i podejście uwierzył fundusz Infini, który w październiku 2021 r. zainwestował w naszą spółkę 1,2 mln zł.

A jak układa wam się współpraca z przedstawicielami biznesu? Pod koniec 2020 r. rozpoczęliście projekt z Solarisem, znanym producentem autobusów.

Z naszą technologią zwracamy się na razie do przedstawicieli trzech branż. Pierwszą jest automotive. Współpraca z Solarisem zaczęła się od opracowania oczyszczacza powietrza do ochrony kierowcy, a dziś kończymy prace nad konstrukcją dla pasażerskiej części autobusu.

Druga jest branża wentylacyjna – współpracujemy z pierwszymi partnerami nad wolno stojącymi oczyszczaczami powietrza o dużej mocy np. na lotniska, ale też nad takimi do zastosowania w systemie wentylacyjnym. Klimatyzacja stanowi duże zagrożenie zakażenia – osoby mogą znajdować się po dwóch stronach pomieszczenia, a przez cyrkulację powietrza i tak mogą się nawzajem zakazić. Dlatego zmierzamy do filtrowania go w wentylacji.

Trzecia i najbardziej perspektywiczna dla nas to branża oświetleniowa. Rynek jest ogromny, a brakuje na nim innowacji w zakresie technologii – producenci konkurują więc szerokością oferty lub wzornictwem. Dzięki nam mogą zaoferować produkty, które nie stracą pod żadnym względem, a jednocześnie będą oczyszczały powietrze. Nawiązaliśmy już współpracę m.in. z firmą Euro-Light i pierwszy produkt pod marką Lumi pojawi się na rynku w III kw. Będziemy pozyskiwać kolejnych producentów, ponieważ możemy dostosować nasz silnik fotokatalityczny do każdego rodzaju opraw oświetleniowych.

Co kluczowego wydarzyło się w NanoSci w 2021 roku?

Musieliśmy jeszcze dopracować kilka komponentów, m.in. produkowaliśmy zbyt dużo odpadów – dziś możemy się pochwaliś całkowicie ekologicznym procesem produkcji. Zależało nam, by nasze rozwiązanie nie tylko zmieniało świat na lepsze, ale by jednocześnie nie szkodziło w innym obszarze. Chcieliśmy też pozyskać pierwszych kontrahentów i to się udało – w tym roku zamierzamy zdobyć ich więcej. Skupimy się raczej na tych zagranicznych, by nie wpływać na konkurencyjność dotychczasowych partnerów.

A jakie doświadczenie zdobyliście, biorąc udział w Huawei Startup Challenge?

Świadomość, że do konkursu dostało się 250 start-upów, a my znaleźliśmy się w najlepszej dziesiątce, wiele znaczy i dodaje pewności siebie. Utwierdza w przekonaniu, że zmierzamy we właściwym kierunku. Ponadto spotkaliśmy się ze strony kapituły konkursu ze zrozumieniem w zakresie naszego podejścia do chęci zmieniania świata na lepsze. Dziś nie da się zmotywować naukowców i inżynierów do pracy samymi pieniędzmi. Największy sukces można osiągnąć, głosząc wspólne zmienianie świata na lepsze, czego najlepszym przykładem jest Elon Musk – idol wielu osób.

Jakie przystanki pozostały na waszej drodze do szerokiej komercjalizacji technologii?

W tym roku czekają nas kolejne zgłoszenia patentowe, by w pełni zabezpieczyć wartość intelektualną. Kolejnym krokiem będzie dla nas poszerzenie oferty o pełne, gotowe do demonstracji produkty. Dziś możemy sprzedawać licencję na technologię, samą warstwę fotokatalityczną lub cały silnik fotokatalityczny który wystarczy zamontować w docelowym urządzeniu. W 2022 r. spodziewamy się pierwszych przychodów, ale bardziej znaczące pojawią się dopiero w 2023 r. W przypadku firm technologicznych sprzedaż rosnąca z miesiąca na miesiąc nie jest wyznacznikiem sukcesu.

Nie zatrzymacie się na oczyszczaniu powietrza – chcecie oczyszczać również m.in. wodę. Jak odległy to jeszcze projekt?

Fotokataliza ma potencjał, by rozwiązać cztery główne problemy ludzkości: zanieczyszczenie powierza oraz wody, stężenie CO2 w atmosferze oraz ograniczenie zasobów do produkcji energii. Technologię do oczyszczania powietrza mamy już gotową. Kolejnym krokiem jest oczyszczanie wody – już nad tym pracujemy i za rok lub dwa będziemy w stanie oferować pierwsze fotokatalityczne filtry do wody.

Następnie chcemy wypełnić istniejącą dziś lukę – filtry stosowane w elektrowniach węglowych pozwalają usunąć 90 proc. CO2, jednak i tak zostaje 10 proc. Fotokataliza poprzez rozbicie CO2 na węgiel i tlen może temu zaradzić.

Największy potencjał tkwi w produkcji energii, a konkretnie wodoru poprzez rozbijanie wszechobecnej wody na tlen i właśnie wodór. Produkcja wodoru jest dla nas tym, czym autonomiczne samochody dla Ubera – krokiem wieńczącym naszą ścieżkę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane