Niewielu klientów funduszy cierpi przez kryzys w Rosji

Anna Borys
22-09-2008, 00:00

Fundusze inwestycyjne działające w Rosji silnie odczuły ostatnią panikę. Tamtejszy indeks RTS $ zjechał od 15 do 18 września o 17,34 proc. W sumie nasze krajowe TFI mają w rosyjskich spółkach ulokowane blisko 0,5 mld zł. Niewiele, biorąc pod uwagę, że cały rynek krajowych funduszy na koniec sierpnia był wart 92 mld zł.

Najsilniej ucierpiały fundusze, które miały najwyższe zaangażowanie w Rosji. Według Analiz Online ING Rosja EUR miał w tamtejszych spółkach aż 62 proc. portfela. Nic dziwnego, że wartość jego jednostki inwestycyjnej zanurkowała od 15 września o 15,42 proc. Lepiej radziły sobie produkty z mniejszą ekspozycją na Rosję. Klienci DWS Parasol Subfundusz DWS BRIC stracili w tym czasie 12,31 proc. Oszczędności właścicieli jednostek inwestycyjnych Pioneer FG subfundusz Akcji Europy Wschodniej stopniały o 12,48 proc.

Wielu klientów obawia się, że utknęło na rynku rosyjskim. Handel na tamtejszym parkiecie do czwartku był wielokrotnie wstrzymywany pod presją dużych spadków, po kilka procent w ciągu godziny. W czwartek władze rosyjskie zamknęły giełdy na cztery spusty, by wznowić handel w piątek. Też z przerwami, bo popyt był zbyt duży. Nie ma się jednak czym martwić. Większość produktów inwestycyjnych nie może angażować się w Moskwie. Tym razem rozbudowana biurokracja rosyjska uratowała klientów TFI. Największe firmy rosyjskie notowane są także w Londynie i w Wiedniu, gdzie handel odbywa się bez przerw. Właśnie tam zarządzający inwestują oszczędności polskich klientów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Niewielu klientów funduszy cierpi przez kryzys w Rosji