PAI + PAIZ = PAIIZ

Małgorzata Birnbaum
30-04-2003, 00:00

PAI i PAIZ połączą się w maju, a pod koniec roku zacznie działać nowa agencja. Kto nią pokieruje, jeszcze nie wiadomo, ale nadzorować ją będzie rzecznik interesów inwestorów zagranicznych. Czyli ja — mówi skromnie autor projektu Andrzej Szejna.

Ciąg dalszy trwającej od ponad roku historii połączenia Polskiej Agencji Informacyjnej i Państwowej Agencji Inwestycji Zagranicznych może gwałtownie przyspieszyć za sprawą Andrzeja Szejny, powołanego kilka tygodni temu rzecznika interesów inwestorów zagranicznych i podsekretarza stanu w ministerstwie gospodarki.

— Ustawa przewidująca likwidację PAI oraz PAIZ i utworzenie nowej spółki weszła w życie w marcu 2002 r. W ciągu dwóch tygodni musiałem podjąć decyzję, co dalej. Piątego dnia urzędowania wystąpiłem do resortu skarbu, właściciela obu agencji, o rozpoczęcie końcowej fazy połączenia. Dojdzie do niej w maju — zapowiada Andrzej Szejna.

Minister wymyślił nazwę dla połączonej spółki: Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych, w skrócie PAIIZ.

— Obie nazwy i skróty są znane na całym świecie, myślę, że moja propozycja pozwala wykorzystać tę markę — mówi Andrzej Szejna.

Formalnie to PAI przejmie PAIZ. Jej działalność ma być wypadkową zadań PAI i PAIZ. Rzecznik inwestorów przyznaje jednak, że część zapisów statutu PAI, w którym była mowa m.in. o działalności telewizyjnej, na jego prośbę została wykreślona. Jeszcze nie wiadomo, kto pokieruje agencją.

— Nie można wykluczyć któregoś z szefów obecnych agencji, ale może to być ktoś inny. Ktoś zdolny do agresywnej walki o inwestorów — mówi Andrzej Szejna.

Połączona agencja — jednoosobowa spółka Skarbu Państwa — ma być instytucją przejściową, która zmieni w drodze ustawy swoją formę prawną. Wiceminister Szejna ma już plan, jak zmienić projekt ustawy o powstaniu agencji Pro Polonia.

— To musi być agencja podległa ministerstwu gospodarki, które ustala zarząd i prezesa. Powinna zlecać zadania wydziałom ekonomiczno-handlowym (WEH) przy ambasadach oraz samorządom —urzędom marszałkowskim i wojewodom. W słabiej rozwiniętych województwach powstaną oddziały agencji, podobnie w krajach uznanych za kluczowe. Przy agencji będzie działała Rada Promocji Gospodarczej złożona z przedstawicieli MSZ, MF, resortów kultury i środowiska, przedsiębiorców krajowych i zagranicznych (np. izb przemysłowo-handlowych) oraz ekspertów — szefów targów czy instytucji. Ta rada mogłaby opiniować i zatwierdzać strategię agencji. Osobą nadzorującą działanie agencji byłby rzecznik interesów inwestorów zagranicznych, którym obecnie jestem ja — mówi Andrzej Szejna.

Agencja powołana w drodze ustawy, powinna być dofinansowana z budżetu kwotą nie mniejszą niż obecnie PAIZ — 6 mln zł.

— Rozmowy na temat pieniędzy z ministrem Grzegorzem Kołodką są trudne, ale odniosłem wrażenie, że przywiązuje on wagę do przyciągania inwestycji — mówi wiceminister gospodarki.

Te wszystkie zmiany Andrzej Szejna chce wprowadzić jako autopoprawki do odrzuconego w styczniu przez komisję sejmową projektu ustawy o Pro Polonii.

— Trzeba będzie zmienić praktycznie wszystko, ale warto byłoby przedstawić pierwszy projekt jeszcze przed wakacjami. Wtedy nowa agencja mogłaby powstać do końca roku — przewiduje wiceminister gospodarki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Birnbaum

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / PAI + PAIZ = PAIIZ