Pepco odmraża proces sprzedaży

opublikowano: 25-01-2021, 17:16

Południowoafrykański właściciel Pepco wraca do zawieszonego w czasie pandemii procesu przeglądu opcji strategicznych. Jedną z opcji jest debiut na GPW.

Stęsknieni za dużymi debiutami inwestorzy giełdowi mogą wypatrywać kolejnej jaskółki zmian na lepsze. W poniedziałek południowoafrykański Steinhoff International poinformował, że wznawia przegląd opcji strategicznych, dotyczących przyszłości Pepco – dużego detalisty, którego europejski biznes zarządzany jest z Polski.

„Proces oceny został wznowiony i obejmuje szereg opcji strategicznych. Jest on wciąż na wczesnym etapie i nie podjęto ostatecznej decyzji co do konkretnej ścieżki i harmonogramu" - podał w komunikacie giełdowym Steinhoff.

Pod koniec 2019 r., gdy Steinhoff rozpoczynał wznawiany właśnie proces, Sky News podawało, że prawdopodobnym scenariuszem jest równoległy debiut w Londynie i Warszawie. Sam Steinhoff notowany jest w Johannesburgu i Frankfurcie, ale Pepco miałoby trafić na LSE i GPW, bo to w tych krajach grupa Pepco generuje większość przychodów.

Pepco jest obecne w 14 europejskich krajach, a szczególnie silną pozycję ma w Polsce. Ma tu blisko 1 tys. sklepów, w Poznaniu mieści się też europejska centrala spółki, w której pracuje ponad 500 osób. Poza Pepco spółka prowadzi też sklepy Dealz, które w 2018 r. pojawiły się w Polsce, a w Wielkiej Brytanii i Irlandii ma sieć pod szyldem Poundland.

Sama spółka Pepco Poland w ostatnim roku obrotowym, za które dostępne są dane (zakończonym we wrześniu 2019 r.) miała 5,73 mld zł przychodów i 0,49 mld zł zysku netto. Giełda na pewno nie jest jednak jedyną opcją dla południowoafrykańskiego właściciela sieci. Pepco miało być obiektem zainteresowania dużych funduszy private equity, takich jak Advent (właściciel InPostu), Mid Europa (akcjonariusz Allegro i były właściciel Żabki), czy Hellman & Friedman.

Na wycenę biznesu znaczący wpływ może mieć to, jak Pepco poradziło sobie w czasie pandemii. Ostatnie dane pochodzą z raportu grupy Steinhoff za trzy kwartały, obejmujące końcówkę 2019 r. i pierwszą połowę 2020 r. W tym okresie grupa Pepco miała 2,61 mld EUR przychodów (w przeliczeniu około 11,8 mld zł), czyli o 2 proc. więcej niż rok wcześniej.

„Przed wybuchem pandemii grupa notowała silny wzrost przychodów, wynoszący ponad 14 proc., w tym 5 proc. LFL [bez uwzględnienia otwarć nowych sklepów - red.]. Od marca 2020 r. wszystkie rynki grupy odczuły wpływ pandemii. Pod koniec marca niespełna połowa z 1930 sklepów mogła obsługiwać klientów. Od marca do czerwca sprzedaż skurczyła się o 14 proc." - czytamy w sprawozdaniu finansowym Steinhoffa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane