PGE chce usiąść do stołu z PGG

Największa firma energetyczna w Polsce odebrała w zeszłym roku tylko 70 proc. węgla zakontraktowanego w PGG. Chce renegocjować umowy na 2020 i 2021 r.

PGE, największa firma energetyczna w Polsce, chce zmiany warunków w umowie z Polską Grupą Górniczą. Chodzi o warunki na 2021 r., ale też na miniony już 2020 r.

„PGE nie planuje wypowiedzenia długoterminowych umów na dostawy węgla z Polskiej Grupy Górniczej, ale chce podjąć rozmowy w sprawie renegocjacji ich warunków. PGE, oprócz renegocjacji wolumenu zakontraktowanego na 2020 r., chce rozmawiać również o dostosowaniu ilości węgla kamiennego zakontraktowanego do odbioru w 2021 r., ponieważ z przyczyn obiektywnych nie może zostać zakupiony i wykorzystany przez PGE” – czytamy w odpowiedziach PGE na przesłane przez „PB” pytania.

Dużo węgla, mało chętnych.
Dużo węgla, mało chętnych.
PGG podaje, że w 2020 r. klienci nie odebrali 6-7 mln ton węgla. Brak odbioru oznacza brak zapłaty, a to z kolei robi dziurę w finansach PGG.
Adobe Stock

PGE czuje wirusa

Wiele firm negocjuje z PGG warunki handlowe na 2021 r., ale sensację przed świętami wywołał Tauron, kontrolowany przez skarb państwa. Zerwał umowę z PGG z hukiem, precyzując jedynie, że jest gotów wrócić do rozmów po Bożym Narodzeniu.

Po komunikacie Tauronu podobne wieści posypały się z grupy Azoty, również należącej do państwowej stajni, a także z prywatnej grupy EC Będzin. Obecne wieści o renegocjacyjnym apetycie PGE mają większą wagę, ponieważ to największy z klientów PGG, a do tego akcjonariusz węglowej grupy, dysponujący pakietem 17 proc. akcji.

Przedświąteczny konflikt Tauronu i PGG.

Ruch PGE, jako klienta PGG, nie dziwi. Grupa, podobnie jak cały rynek, ma za sobą zeszłoroczną ciepłą zimę, a także spowolnienie gospodarcze wywołane epidemią. Spowolnienie zaowocowało spadkiem popytu na prąd, a ten jest w Polsce produkowany głównie w oparciu o węgiel. Elektrownie spalały mniej surowca, więc nie chciały też go odbierać. Stąd wolumenowe postulaty PGE.

„Ze względu na warunki rynkowe i spadek zapotrzebowania wynikający m.in. z pandemii koronawirusa, PGE była w stanie odebrać ok. 70 proc. wolumenu zakontraktowanego w PGG na 2020 r.” – tłumaczy PGE.

Akcje warte okrągłe zero

Ruch PGE, jako akcjonariusza PGG, mógłby zastanawiać, skoro właścicielowi akcji powinno zależeć na wzroście lub utrzymaniu ich wartości. Warto jednak pamiętać, że akcje PGG w księgach PGE i tak są warte zero złotych. Na potężny odpis wartości energetyczna grupa zdecydowała się latem, przy okazji publikacji raportu za trzeci kwartał.

Zerową wartość akcji PGG znajdziemy też w raportach Enei, Energi i PGNiG, które też są akcjonariuszami górniczej firmy. Żadna z nich nie informowała dotychczas o wypowiedzeniu umów PGG. Najmniej intensywne relacje z PGG ma Enea, która zaopatruje się głównie w węgiel zależnej lubelskiej kopalni Bogdanka.

Słaby rok PGG

PGG ma za sobą słaby rok. Przed kilkoma dniami podała, że w zeszłym roku wydobyła o ponad 5 mln ton węgla mniej niż rok wcześniej (jak podaje portal nettg.pl: ok. 24,2-24,3 mln t wobec ok. 29,5 mln t). Strata nadal jest szacowana na ok. 2 mld zł. Prezes Tomasz Rogala wskazywał na łamach nettg.pl w szczególności na „brak odbioru 6-7 mln ton węgla, który przemnożony przez jego średnią cenę ok. 300 zł za tonę, pokazuje, jakich pieniędzy w tym roku w spółce nie ma”.

PGG nie została w pandemii bez wsparcia. Otrzymała ponad 200 mln zł z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i czeka na decyzje PFR w sprawie wniosku o ponad 1,7 mld zł wsparcia z tarczy finansowej.

Perspektywy nie są jednak różowe. Po pierwsze, w tym roku rząd musi zaplanować proces odchodzenia od węgla i zamykania kopalni, a do tego potrzebuje porozumienia z górnikami. Po drugie, sama PGG szacuje, że co roku będzie potrzebowała ok. 2 mld zł dofinansowania.

Pożegnanie z węglem, powitanie nowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane