PGS Software pupilem analityków

opublikowano: 23-03-2020, 22:00

Analitycy najchętniej poleciliby znajomym akcje PGS Software. Wśród rekomendowanych znalazły się też firmy farmaceutyczne i deweloperzy

W trudnym dla giełdy miesiącu notowania PGS Software spadły o jedną czwartą i jest to strata zbliżona do tej poniesionej przez sWIG80 (informatyczna spółka wchodzi w jego skład). Zarząd firmy nie opublikował jeszcze komunikatu, który mówiłby o potencjalnych skutkach epidemii koronawirusa, niemniej analitycy branżę IT postrzegają jako tę, która relatywnie lepiej od wielu innych przetrwa gospodarczą burzę. Jeszcze zanim ona nadeszła, zapytaliśmy niemal 120 ekspertów w badaniu Giełdowa Spółka Roku 2019 r. o akcje, które najchętniej poleciliby znajomym.

Fot. WM

Dość nieoczekiwanie najwyższą ocenę zebrał właśnie PGS Software. To spółka, która od przeszło dekady regularnie zwiększa przychody i zyski. W 2017 r. zysk spółki po raz pierwszy w historii przekroczył 20 mln zł, w 2018 r. udało się sforsować próg 100 mln zł przychodów. Ze wstępnych danych wynika, że przychody w 2019 r. wzrosły o 17 proc. do 144,7 mln zł, zysk brutto zaś o 10 proc. do 26,05 mln zł.

Okres pełen wyzwań

Spółka swój sukces zbudowała na dostarczaniu rozwiązań IT małym i dużym zachodnim firmom. Głównym klientem PGS jest Aviva, a w sumie spółka ma na koncie prawie 3 tys. projektów dla różnych branż, zrealizowanych głównie w Europie Zachodniej. W strukturach PGS znajdują się zresztą spółki zależne zarejestrowane w Niemczech oraz Wielkiej Brytanii. Ta ostatnia miała w 2018 r. 33-procentowy udział w przychodach, dlatego dość istotnym tematem dla PGS stał się brexit.

Spółka nie przewiduje jednak załamania popytu z tego kierunku, mimo to zwiększa dywersyfikację przede wszystkim przez rozwijanie się na rynku DACH, czyli krajów niemieckojęzycznych. Mocne fundamenty w końcu zwróciły uwagę inwestorów i w 2020 r. akcje PGS weszły z przytupem. Inwestorów nie przestraszył nawet fakt, że na wynikach IV kwartału 2019 r. negatywnie odbiły się problemy jednego z klientów, który zmuszony był obciąć projekty IT. W kolejnych kwartałach na wynikach z pewnością odbije się epidemia koronawirusa, bo kondycja PGS to pochodna kondycji zachodnich firm.

Farmaceutyczne podium

Podobnie będzie z drugą najchętniej polecaną przez analityków spółką — Neuki, czyli hurtownią z rynku farmaceutycznego. Spółka była jedną z bohaterek 2019 r., po tym jak wyraźnie poprawiła przychody i zyski. Hossa zachwiała się jednak wraz z przyjściem koronawirusa. Kurs tąpnął, ale w zeszłym tygodniu odbił i wrócił do punktu wyjścia. Strat nie odrobiła inna firma z indeksu sWIG80 — Ryvu Therapeutics, czyli podmiot wydzielony z Selvity. Spółka pracuje nad lekiem SEL24, który ma być wykorzystywany przede wszystkim w ostrej białaczce szpikowej. Niedawno spółka zakończyła pierwszą fazę badań, jej celem było ustalenie rekomendowanej dawki do zastosowania w fazie drugiej. Ta ma zacząć się w ciągu kilku miesięcy i potrwać do 2021 r. Analitycy byli przekonani, że 2020 r. przyniesie kontynuację deweloperskiej hossy.

W pierwszej dziesiątce polecanych przez nich spółek znalazło się miejsce dla Archicomu, Atala i Domu Development. Także szósty w zestawieniu Budimex ma nogę deweloperską. Warto dodać, że notowania wielu deweloperów nie nadążały za skalą wzrostu zysku, czego efektem były ponadprzeciętnestopy dywidendy, m.in. właśnie Domu Development, Archicomu oraz Atala. Ta ostatnia spółka w związku z epidemią zdecydowała się na zatrzymanie ubiegłorocznego zysku. W czołówce rekomendacji znalazło się także miejsce dla dwóch producentów gier, nie ma wśród nich jednak CD Projektu. To Ten Square Games oraz 11 bit studios. Pierwsza regularnie poprawia wyniki i sukces zawdzięcza przede wszystkim grze „Fishing Clash”. Druga wciąż spienięża świetnego „Frostpunka”, zapowiedziała już jednak, że obecnie premiery mają być częstsze niż do tej pory.

TRZY PYTANIA DO WOJCIECHA GURGULA, CEO PGS SOFTWARE

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Pracujemy zdalnie i nie panikujemy

1. PGS Software do tej pory dość regularnie poprawia wyniki. Co napędza wasz biznes?

Napędza go ucyfrowienie światowej gospodarki, które sprawia, że rośnie zapotrzebowanie na nowoczesne rozwiązania cyfrowe i to w zasadzie we wszystkich gałęziach przemysłu: od handlu przez finanse, na przemyśle kończąc. Te zmiany powodują, że firmom potrzeba coraz więcej oprogramowania, a tym samym na rynku potrzeba więcej firm, które potrafią takie oprogramowanie na wysokim poziomie dostarczyć.

2. 2020 rok to kolejne wyzwania: spowolnienie na Zachodzie, brexit, a teraz także koronawirus. Czy odbije się to na wynikach spółki?

Odbije się na pewno, ponieważ mamy np. klientów w branży lotniczej, która już na koronawirusie bardzo cierpi. Mieliśmy też małego klienta, który wprost powiedział, że musi zawiesić projekt, ponieważ wszystkie jego towary utknęły w kontenerach w Chinach. Sprzedajemy do bardzo wielu branż, a co za tym idzie na pewno dostaniemy rykoszetem. Na jaką skalę? Tego nie wiem. Nie można się jednak łudzić, że żyjemy na jakiejś wyspie. Jeżeli cała gospodarka będzie miała problemy, to odbije się to także i na nas. Do tego dochodzą jeszcze inne ryzyko np. że ktoś zachoruje, trzeba będzie zamknąć biura. Wielu rodziców będzie musiało wziąć wolne, by zająć się dziećmi. Mamy infrastrukturę do pracy zdalnej, ale to pokazuje, że rodzajów ryzyka jest tak wiele, że trudno je wszystkie opisać. Jednak nie panikujemy. Umiemy pracować zdalnie i jesteśmy do tego gotowi.

3. Wyzwaniem jest także rynek pracy w branży IT. Jak sobie z tym radzicie?

Na rynku zawsze był, jest i będzie głód ludzi o najwyższych możliwych kwalifikacjach. Staramy się ich zatrudniać i kształcić na dużą skalę wewnątrz firmy. Problem pracowników istniał jednak w naszej branży od zawsze i nie jest to dla nas nic nowego. To wpływa także na całą branżę. Polskie firmy informatyczne muszą radykalnie podnosić jakość swoich produktów i usług, jakie dostarczają swoim klientom. Od dawna nie jesteśmy tanim krajem i czasy, kiedy wybierano nas po kryterium ceny, już się skończyły. Jeżeli klient będzie chciał coś zrobić tanio, to poszuka w Azji, bądź na wschodzie Europy, my zaś musimy świadczyć usługi na najwyższym światowym poziomie. To pozwoli nam rosnąć, a także da satysfakcję naszym pracownikom. [FOT. WM]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Torchała

Polecane