Pieniądze zmuś do pracy. Niech na ciebie zarabiają

Grzegorz Nawacki
08-06-2006, 00:00

Firmowy rachunek bankowy już dawno przestał być tylko miejscem przechowywania pieniędzy. Dziś może być źródłem zysków bez konieczności zamrażania środków.

Dobrze prosperująca firma generuje zyski. Stopniowo zwiększa się kwota środków gromadzonych na rachunku firmowym. Jeśli nie ma potrzeby przeznaczać ich na inwestycję, warto postarać się, by przynosiły zyski. Specyfika działalności niektórych firm nie pozwala jednak na zamrażanie środków na długi okres. Coraz popularniejsze stają się takie rozwiązania, które mogą przynieść wysokie zyski, ale jednocześnie dają łatwy i szybki dostęp do środków.

— Odpowiedź na pytanie, w jakie produkty firmy powinny inwestować nadwyżki finansowe, zależy w głównej mierze od strategii danego przedsiębiorstwa w zakresie zarządzania płynnością i ryzykiem — mówi Dariusz Kazalski, dyrektor Centrum Inwestycyjnego Deutsche Banku.

Udoskonalone lokaty

Lokowanie środków najpowszechniej kojarzy się z lokatami. Nic dziwnego, bo to właśnie one są najczęstszym produktem, po jaki sięgają firmy. Jednak lokata ma przynajmniej dwa podstawowe minusy: niskie stopy procentowe sprawiają, że nie można liczyć na pokaźne zyski (patrz tabela na stronie II), a poza tym w większości przypadków wycofanie środków przed umownym terminem oznacza utratę, jeśli nie całości, to przynajmniej części zysków. Wprawdzie banki tworzą coraz lepsze propozycje, które mają niwelować te wady — lokaty dwuwalutowe, inwestycyjne, czy takie, które dają prawo do części odsetek nawet w przypadku zerwania. Jednak jak pokazuje praktyka niewiele firm decyduje się na lokaty długo- czy nawet średnioterminowe. Wynika to z konieczności zachowywania jak największej płynności finansowej. Popularną alternatywą stały się lokaty typu overnight. To na nie w nocy trafiają środki z rachunku, które już o 8 rano następnego dnia są do dyspozycji firmy. Innymi słowy, pieniądze pracują wtedy, kiedy większość firm nie pracuje.

— Ponad połowa depozytów firm to lokaty overnight. Tak duża przewaga świadczy o tym, że polscy przedsiębiorcy planują inwestowanie nadwyżek krótkoterminowo i nawet wyższy zysk nie jest w stanie nakłonić ich do długookresowych inwestycji. Nadal są bardzo ostrożni w podejmowaniu decyzji o długoterminowym inwestowaniu, co najprawdopodobniej wiąże się z naszą sytuacją gospodarczą i polityczną — mówi Katarzyna Bajerowska, dyrektor Biura Produktów Zarządzania Płynnością w Citibanku Handlowym.

Rachunek jak lokata

Część banków zaproponowała jednak firmom możliwość wyższych zysków bez konieczności zamrażania środków nawet na chwilę. Taką możliwość dają rachunki zwane oszczędnościowymi, depozytowymi lub lokacyjnymi. Oprócz wyższego oprocentowania zaletą jest możliwość wpłacania i wypłacania środków w każdej chwili. Co ciekawe, czasami mają one nawet korzystniejsze oprocentowanie niż lokaty: ING Bank Śląski nawet do 5,25 proc., Polbank do 4,5 proc., Lukas Bank do 3,7 proc., Nordea do 3,6 proc., Kredyt Bank do 3,5 proc., mBank 2 proc., Citibank 1,88 proc., Raiffeisen do 1,85 proc. W większości banków wysokość oprocentowania zależy od salda. Wyjątkami są: Polbank, mBank i ING Bank Śląski, które oferują wysoki procent już od pierwszej złotówki. Nie dziwi więc rosnące zainteresowanie takimi rachunkami.

— Największą popularnością cieszy się niezmiennie Otwarte Konto Oszczędnościowe. Jest to bardzo wygodna i opłacalna forma lokowania przejściowych nadwyżek finansowych. W ciągu ostatniego roku odnotowaliśmy wzrost wartości środków zgromadzonych na takich rachunkach o prawie 80 proc. — informuje Marzena Mikuła-Szwej, dyrektor Departamentu Małych Przedsiębiorstw w ING Banku Śląskim.

A może akcje

Innym produktem depozytowym, który można określić mianem bezpiecznego, bo nie wiąże się praktycznie z żadnym ryzykiem, jest inwestowanie w bony skarbowe, wekslowe czy obligacje. Daje on

też do pewnego stopnia elastyczność, bo w większości przypadków można środki wycofać, otrzymując proporcjonalną część zysków. Jednak są takie firmy, które są skłonne ponieść ryzyko, by osiągnąć wyższe zyski.

— Są takie przedsiębiorstwa, które w ramach swojej strategii finansowej decydują się na długofalowe i bardziej zróżnicowane formy inwestycji. W ramach takiego scenariusza inwestycja aktywów służy nie tylko przechowywaniu nadwyżek, ale także z założenia stanowi dodatkowe, często znaczące źródło przychodów firmy — zauważa Dariusz Kazalski.

W biznesie, a w szczególności na rynkach finansowych, obowiązuje zasada: im większe ryzyko, tym większa szansa na duży zysk. Dla odważniejszych inwestorów banki stworzyły możliwość inwestowania na giełdzie. Mogą to być inwestycje bezpośrednie, wówczas firma musi założyć rachunek maklerski, ale wiąże się to z koniecznością pilnego śledzenia rynku i pociąga za sobą naprawdę duże ryzyko. Możliwe jest też podpisanie umowy, na mocy której to bank poprzez specjalistów z działu asset management będzie inwestować środki firmy w ramach ustalonej strategii.

Mniejsze ryzyko

— Stwarzamy firmom bardzo szeroki wachlarz możliwości inwestowania, ale jesteśmy zdania, że dźwigać zwiększone ryzyko powinny tylko w sferze własnej działalności biznesowej. Dlatego staramy się zapewnić produkty inwestycyjne ograniczające poziom ryzyka — mówi Mirosława Markuszewska, menedżer ds. zarządzania rynkami SME Kredyt Banku.

Rozsądną alternatywą dla inwestowania bezpośrednio w akcje jest kupienie jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych. Tym bardziej że ich typ można dopasować do stopnia akceptowanego ryzyka. Poczynając od bardzo bezpiecznych funduszy obligacji czy skarbowych, przez stabilnego wzrostu, zrównoważone, na akcyjnych skończywszy. Coraz więcej banków stwarza takie możliwości, niektóre ograniczają się do wybranych funduszy, inne mają bardzo szeroką ofertę: Bank Polskiej Spółdzielczości, BISE, BGŻ, BRE Bank, Citibank, Deutsche Bank, ING Bank Śląski, Kredyt Bank, Nordea, PKO BP, Raiffeisen Bank. Dostępne są fundusze operujące zarowno na rynkach polskich, jak i zagranicznych. Ich największą zaletą jest to, że wycofać zainwestowane środki można właściwie z dnia na dzień. Ale poziom zysku jest w zasadzie nie do przewidzenia.

Fundusze z ubezpieczeniem

W ofercie niektórych banków, m.in. BISE, Banku Polskiej Spółdzielczości, znajdują się również produkty inwestycyjno-ubezpieczeniowe. W ramach tego rozwiązania inwestuje się w jeden z przygotowanych portfeli modelowych, który daje dostęp do funduszy inwestycyjnych. Firma nie jest więc obarczona ryzykiem wyboru odpowiedniego funduszu, lecz jedynie decyzją co do poziomu ryzyka portfela. Dodatkowymi atutami są tutaj: ubezpieczenie na życie i gwarancja świadczenia oraz korzyści podatkowe.

Dla zaawansowanych graczy pozostają transakcje na rynku wymiany walut, gdzie oprócz zysków można zmniejszyć ryzyko walutowe przeprowadzanych transakcji.

Jak widać, produkty depozytowe to już nie tylko lokaty. Warto sprawdzić możliwości banków, bo firma zwiększać może wydajność pracy nie tylko maszyn i pracowników, ale również pieniędzy w banku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Pieniądze zmuś do pracy. Niech na ciebie zarabiają