PIT i CIT w jednym i…na tym koniec rewolucji

opublikowano: 30-01-2012, 00:00

Eksperci dostali do oceny projekt ustawy o podatku dochodowym, który PiS złożył w Sejmie jesienią. Na razie mówią, że to lektura trudna dla podatnika

Liczy 301 artykułów składających się na 37 rozdziałów, a zajmuje 218 stron. Taką objętość miałaby ustawa o podatku dochodowym w wersji skierowanej do laski marszałkowskiej 15 listopada 2011 r. przez Prawo i Sprawiedliwość, a dotycząca łącznie wszystkich obecnych rodzajów podatku dochodowego.

Poselskiemu projektowi tej ustawy nie nadano jeszcze numeru druku. Na razie praca nad nim toczy się poza parlamentem. W tych dniach projekt skierowano do konsultacji społecznych.

Pakiet dla konsultantów

Pod ocenę poszedł pakiet wszystkich niezbędnych przepisów: projekt ustawy o podatku dochodowym, projekt ustawy wprowadzającej nową ustawę (zawierającej m.in. regulacje przejściowe) oraz projekty kilku rozporządzeń, np. regulujących zasady prowadzenia podatkowej księgi przychodów i rozchodów. W każdym razie w jednym akcie uregulowano przepisy o podatkach dochodowych od osób fizycznych (PIT) i prawnych (CIT), o ryczałcie ewidencjonowanym oraz karcie podatkowej. Jest wspólny dla osób prowadzących działalność gospodarczą i jej nieprowadzących. Nie zrównuje ich jednak pod względem obciążenia zobowiązaniami podatkowymi ani wielu innych obowiązków czy przywilejów.

Stawki bez zmian

W tej ustawie nie ma żadnych propozycji zmian w wysokości opodatkowania. Zasady ogólne w PIT to wciąż skala podatkowa ze stawkami 18 i 32 proc. Prowadzący działalność gospodarczą mieliby też nadal możliwość wyboru rozliczania podatku liniowym ryczałtem w wysokości 19 proc. I tak samo jest z opodatkowaniem osób prawnych, przedsiębiorców na ryczałcie ewidencjonowanym czy karcie podatkowej. Stawki pozostawiono na obecnym poziomie, a w przypadku karty tę samą zasadę corocznej waloryzacji.

Podatnicy i przychody

Z jednym wyjątkiem również lista podatników podlegających podatkowi dochodowemu się nie zmienia. Wyjątek to propozycja, aby znalazły się na niej handlowe spółki osobowe (krajowe spółki cywilne i osobowe), które prowadzą księgi rachunkowe. Obecnie podatnikami są ich wspólnicy. To nowe rozwiązanie rodzi pytanie, czy w związku z tym udział w zyskach takich spółek również będzie opodatkowany. Inny nowy przepis z kolei przewiduje możliwość wyboru przez podatników podatku dochodowego innej formy — podatku dochodowego działalności rolniczej. Projektowana ustawa reguluje ponadto pojęcie małego podatnika. Miałby być nim podmiot będący małym podatnikiem w rozumieniu ustawy o podatku od towarów i usług. Obecnie inaczej jest definiowany dla celów podatku VAT i dochodowych. Pojawia się natomiast nieobecna — jak podkreślają autorzy projektu — w aktualnym ustawodawstwie podatkowym definicja przychodów. Nie zawiera jej żadna z ustaw. Projektodawcy wskazują, że po dwudziestoletniej praktyce stosowania obecnych przepisów rozwiązanie to nie zapewnia precyzyjnego ustalenia przedmiotu opodatkowania, rodzi wiele sporów podatkowych i naraża budżet państwa na straty. Dla wyeliminowania nieprawidłowości w analizowanej ustawie stwierdza się, że przychodami są wszelkie należne lub uzyskane przysporzenia podatnika podatku dochodowego będące skutkiem świadczenia powodujące rzeczywisty lub potencjalny przyrost jego mienia lub zmniejszenie zobowiązań albo brak uszczuplenia mienia wskutek poniesienia kosztu przez inny podmiot. Taka definicja ma szeroki zakres.

Koszty

Zmiany zapowiadają przepisy dotyczące kosztów. Obecny system dzieli je na koszty stanowiące koszty uzyskania, niestanowiące takich kosztów, amortyzację oraz leasing. Podział ten nie jest zgodny z systematyką podatku dochodowego i nie jest przejrzysty — podkreślają projektodawcy. Proponuje się zatem, aby w zakres kosztów podatkowych wchodziły koszty uzyskania przychodu oraz koszty ich niestanowiące.

Jednocześnie zaproponowano nową wysokość kwoty środków trwałych podlegających amortyzacji — zwiększając ją z 3500 zł do 5000 zł. Największe jednak zmiany zawarto w zasadach rozliczania kosztów uzyskania przychodów, związanych z wykonywaniem pracy,a w zasadzie z pracą najemną, bo takie nowe pojęcie wprowadza projekt.

Za koszty miałyby być uznawane wydatki rzeczywiście poniesione, łącznie ze składkami na ubezpieczenia społeczne. Obowiązywałby limit odliczeń — do 30 proc. przychodów. W latach 2013-15 miałyby jednak być ograniczone odpowiednio do 10, 15 i 20 proc. Przemysław Ruchlicki, ekspert prawno-gospodarczy Krajowej Izby Gospodarczej, zwraca uwagę, że jest to trudne w praktyce rozwiązanie i kosztowne dla budżetu.

Z tych wydatków miałby się rozliczać sam pracownik. Potrzebne będą na to dowody, a potem należy wiedzieć, od jakiego przychodu liczyć procentowy limit uwzględnienia kosztów, które obniżają podstawę opodatkowania. — Jak i kto to skontroluje? — pyta ekspert KIG.

Świadczenia na naukę

Przemysław Ruchlicki na plus natomiast ocenia propozycję, aby pracodawcy mogli finansować podnoszenie kwalifikacji zawodowych przez pracowników z pieniędzy zakładowego funduszu szkoleniowego. W przypadku gdy nauka odbywałaby się z inicjatywy pracodawcy, świadczenia byłyby obowiązkowe. To oznacza korzyść i dla pracownika, i dla przedsiębiorcy. Nareszcie pieniądze z zakładowego funduszu socjalnego trafiałyby na dobry cel — na rozwój zawodowy zatrudnionych.

Poniesienie kosztów

Projekt ustawy określa moment poniesienia kosztu. To dzień: w którym podatnik podatku dochodowego otrzymał dokument, na podstawie którego powstało zobowiązanie do poniesienia wydatku przez tego podatnika podatku dochodowego, na który ujęto ten koszt w ewidencji na podstawie otrzymanego dokumentu, pod warunkiem że zaksięgowanie dokumentu nastąpiło niezwłocznie oraz w prawidłowej wysokości — jeżeli podatnik podatku dochodowego jest obowiązany do prowadzenia ewidencji podatkowej, zapłaty za podatnika podatku dochodowego, poniesieniem kosztu jest obciążenie jego rachunku z tytułu tego zobowiązania, wypłata gotówki lub inna forma rozliczenia, która powoduje wygaśnięcie tego zobowiązania, w którym przepis ustawy tak stanowi, nie wcześniej jednak niż w dniu, w którym ujęto ten koszt w prawidłowo prowadzonej ewidencji podatkowej, chyba że podatnik nie jest obowiązany do jej prowadzenia — jeżeli koszt nie wiąże się bezpośrednio z powstaniem zobowiązania podatnika podatku dochodowego.

Ulgi, preferencje

Katalog zwolnień od podatku i odliczeń pozostawiono bez większych zmian, z wyjątkiem np. ulgi na nowe technologie. Obecnie ich nabycie uprawnia do odliczenia połowy wydatków, w projekcie ustawypodniesiono ten limit do 75 proc. Inna zmiana to zapowiedź wyłączenia z podstawy opodatkowania zysków inwestowanych w majątek gospodarczy. To może być interesująca ulga dla prowadzących firmy.

Nie tak różowo

Są jednak także przepisy kontrowersyjne. Ekspert KIG zwraca uwagę np. na propozycję wprowadzenia zasady, że ustawy szczególne mogą określać lub przewidywać podwyższenie stawki odsetek za zwłokę. W projektowanej ustawie o podatku dochodowym jest np. mowa o podniesieniu ich o 5 proc.

— Czy Trybunał Konstytucyjny nie uzna, że można jednych karać bardziej niż innych? — wątpi Przemysław Ruchlicki.

Wątpliwości rodzi też przepis, który może zburzyć spokój wielu podatników. To zasada dyskontynuacji, czyli zapowiedź, że wprowadzany nową ustawą podatek dochodowy nie stanowi prawnej kontynuacji podatków wprowadzonych na mocy obecnych ustaw.

To może oznaczać że wszystkie dotychczasowe interpretacje indywidualne trafią do kosza i podatnicy w sprawach, które zostały rozstrzygnięte, ponownie zaleją urzędy wnioskami o wykładnię prawa. To może także prowadzić do wydania interpretacji sprzecznych z dotychczasowymi.

Może tylko nowelizacja

Oceny projektowanej ustawy, z jakimi spotkał się „Puls Biznesu”, w zasadzie prowadzą do wniosku, że zawiera ona kilka interesujących propozycji. Ale czy to jest wystarczający argument za połączeniem kilku ustaw w jedną, trudną i dość skomplikowaną dla podatników? — zastanawiają się eksperci.

Powyższe zasady stosuje się do poniesionych przez podatnika podatku dochodowego kosztów, które nie zmniejszają kwoty przychodów, jeżeli podatnik podatku dochodowego jest obowiązany do ich udokumentowania lub zaewidencjonowania. Autorzy projektu podkreślają, że w obecnych przepisach brak było definicji poniesienia kosztu, z wyjątkiem przypadków, gdy podatnik był obowiązany do prowadzenia ksiąg rachunkowych lub podatkowej księgi przychodów i rozchodów na zasadzie tzw. memoriału. W pozostałych przypadkach istniała wątpliwość, w jakiej sytuacji można uznać koszt podatkowy za poniesiony.

Dzień uzyskania przychodu

Projektowana ustawa kompleksowo określa moment powstania przychodu. Zgodnie z nią to:

otrzymanie przez podatnika podatku dochodowego pieniędzy lub wartości pieniężnych lub innych świadczeń albo

postawienie do dyspozycji podatnika podatku dochodowego pieniędzy lub wartości pieniężnych albo powstanie należności na rzecz podatnika podatku dochodowego, albo

wypłata należności podatnikowi podatku dochodowego, albo

zaistnienie zdarzenia faktycznego lub prawnego innego niż powyższe, z którym ustawa wiąże uzyskanie przychodu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu