Po szczęśliwym finiszu Wall Street poszła w górę

WST
opublikowano: 12-06-2008, 22:08

Inwestorzy handlujący na amerykańskich giełdach mieli nadzieję na odreagowanie. Pierwsza część sesji wskazywała na taki właśnie scenariusz, ale w drugiej połowie notowań siła popytu wyraźnie osłabła. To wynik braku zdecydowania graczy odnośnie zaprezentowanych danych makro i  ponownego wzrostu cen ropy. Na szczęście na samym finiszu znów kupujący mocno przycisnęli.

Ostatecznie sesja zakończyła się wzrostem indeksu DJ o 0,49 proc., zaś Nasdaq zyskał 0,43 proc.

Pozytywnie zaskoczyła sprzedaż detaliczna w maju. Wzrosła ona o 1,0 proc., więcej niż zakładały prognozy ekonomistów, stawiających na dynamikę rzędu 0,6 proc. Trzeba jednak pamiętać, że w dużej mierze było to możliwe dzięki zwrotom podatkowym jakie Amerykanie otrzymali w maju. W kolejnych miesiącach, zdaniem analityków, już tak różowo może nie być.

Niepokojem powiało jednak z rynku pracy, gdzie liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek wzrosła do 384 tys. co wskazuje na kurczenie się tego segmentu. Złym sygnałem dla gospodarki był również wyższy od szacowanego wzrost zapasów niesprzedanych towarów w kwietniu.

W centrum uwagi inwestorów znalazły się walory największego w Stanach Zjednoczonych producenta piwa, browaru Anheuser-Busch. Firma stała się celem przejęcia przez holenderskiego giganta InBev, który oferuje aż 46,3 mld USD w gotówce. Amerykanie stwierdzili, że namyślą się, choć nie ukrywają, że liczą na jeszcze lepszą propozycję.

Podwyższenie rekomendacji dla sektora bankowego przez analityków Morgan Stanley zachęciło część graczy do odbudowywania pozycji w tej branży. Na wartości przez długi czas zyskiwały papiery takich tuzów jak Goldman Sachs czy Citigroup.

Beneficjentem poprawy nastrojów w tym segmencie nie stały się jednak walory Lehman Brothers, które próbowały odbić się po środowej najboleśniejszej od przejęcia Bear Stearns korekcie. W tym roku wycena rynkowa LB obniżyła się już o blisko 50 proc. Na przeszkodzie stanęła wiadomość o zmianie na dwóch najważniejszych stanowiskach w banku.

Ponownie aprecjacją kursu mogły pochwalić się udziały Staples, największego amerykańskiego detalisty sprzętu biurowego. Wcześniej wzrosty były następstwem zgody na przejęcie holenderskiego konkurenta Corporate Express. Tym razem do podbijania wyceny zachęcili specjaliści Bank of America rekomendując „zakup” tych papierów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu