Portfel 2017: Ponad połowa to akcje, w tym z WIG20

opublikowano: 30-12-2016, 12:07

Daniel Kostecki, analityk rynków finansowych, uważa że WIG20 w drugiej połowie 2016 r. w końcu znalazł dno, dlatego 30 proc. portfela na 2017 r. przeznaczyłby na akcje rodzimych blue chipów.

Czytaj także: 7 portfeli na 2017 rok

Daniel Kostecki, analityk rynków finansowych
Zobacz więcej

Daniel Kostecki, analityk rynków finansowych Fot: Marek Wiśniewski, Puls Biznesu

- Z rynków wschodzących atrakcyjnym indeksem wydaje się WIG20, który mógł w drugiej połowie 2016 r. w końcu odnaleźć dno. Z bardziej bezpiecznych aktywów atrakcyjnie wyglądają wyceny amerykańskich obligacji pięcioletnich, gdzie mamy też do czynienia z bardzo znaczącą przewagą spekulantów liczących na dalszy spadek cen. Dodatkowym zabezpieczeniem przed inflacją, gdyby ta miała się pojawić w 2017 r., może być zakup przecenionego złota - uważa Daniel Kostecki.

Jego zdaniem, w 2017 r. rynek skupi się na tym, jak realizowany jest plan Donalda Trumpa, oraz na podwyżkach stóp procentowych przez Fed, które poniekąd od tego planu będą zależne.Stąd też, przy założeniu, że nie dojdzie do politycznego przewrotu w Stanach Zjednoczonych, amerykańska waluta nadal powinna być mocna lub jeszcze mocniejsza ze względu na to, że inwestorzy na rynku stopy procentowej wyceniają niższe tempo podwyżek, niż pokazała Rezerwa Federalna w projekcji z grudnia 2016 r. (czyli 3 podwyżki w 2017 r.).

- Wraz z perspektywami dla wzrostu dynamiki PKB Stanów Zjednoczonych oraz wzrostu inflacji, wynikającym ze wzrostu cen ropy, powinny poprawiać się także wyniki finansowe amerykańskich spółek. Wyższa inflacja to wyższe ceny, a wyższe ceny to wyższe zyski. Dodatkowo analiza historyczna czy to cyklu prezydenckiego, czy rozpoczęcia cyklu podwyżek stóp za oceanem pokazuje, że rynek akcji ma szanse na kontynuację hossy - dodaje Daniel Kostecki.

Poprosiliśmy ekspertów o modelowy portfel dla inwestora, który jest cierpliwy i nie podejmuje decyzji pod wpływem krótkoterminowych zawirowań, do tego jest zamożny, a jego skłonność do ryzyka jest trochę wyższa od przeciętnej — na skali od jednego do sześciu byłaby to „czwórka”.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska, Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu