Procenty świętujądobry sezon

Właśnie kończy się najlepszy czas w roku dla dystrybutorów i producentów mocnych alkoholi. Jednak szczyt popularności napojów z bąbelkami przypada latem

W okresie świątecznym, czyli w grudniu i styczniu, wydajemy w sklepach na alkohole ponad 5,6 mld zł, wynika z danych Nielsena. Wtedy też spada udział piwa w zakupach produktów z procentami.

Zobacz więcej

KOLOROWE TRUNKI: Nie białe, ale kolorowe alkohole, zwłaszcza „brązowe”, są zwycięzcami w okresie świąteczno-noworocznym. Fot. Fotolia

— Największą kategorią wśród mocnych alkoholi jest wódka i rocznie osiąga ona sprzedaż na poziomie prawie 11 mld zł (to sprzedaż w 2016 r.), z czego za 19 proc. odpowiadają święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok — mówi Agata Lorenc, client director w Nielsenie.

Świąteczne tygodnie nie są jednak czasem wódki. Pokazują natomiast największe zwyżki w kategoriach whisky, wina (głównie musującego) i ginu. W grudniu 2016 r. i styczniu 2017 r. wydaliśmy na nie, odpowiednio, 411 mln zł, 532 mln zł i 15,6 mln zł.

— Spodziewamy się też powtórzenia trendów w grudniu 2017 r. i styczniu 2018 r. — dodaje Agata Lorenc.

Lepszy i bardziej pojemny

Z wymienionych trzech kategorii największą dynamikę odnotowała ta największa, czyli whisky, z ponad 10-procentowym wzrostem względem świąt w 2015 r. Dystrybutorzy i eksperci mówią o przechodzeniu na półkę premium, czyli sięganiu po coraz droższe alkohole, czemu dodatkowo sprzyja świąteczny okres.

— Z jednej strony to efekt kupowania whisky jako prezentu, a więc poszukiwania lepszego produktu do ofiarowania, ale z drugiej — chęci postawienia na własnym świątecznym stole czegoś ciekawszego niż zwykle. Tegoroczne Święta umocniły to zjawisko — uważa Marek Sypek, dyrektor zarządzający Stocka w Polsce. Agata Lorenc podaje, że w kategorii premium najszybciej w koszyku alkoholowym rośnie w Polsce whisky. — 30 proc. rocznej sprzedaży single maltów, czyli segmentu whisky, który sam w sobie jest premium, sprzedaje się tylko podczas tych dwóch miesięcy — dodaje Agata Lorenc.

Marek Sypek podkreśla, że trend premium przestaje być sezonowym skokiem. — Można zacząć o nim mówić w skali całego roku. To zasługa nie tylko whisky, ale również zainteresowania wyższą półką innych alkoholi — dodaje Marek Sypek. Przełom roku to także czas zwiększonego popytu na alkohole w większych opakowaniach.

— Jest to bardzo widoczne w segmencie wódki i whisky m.in. w postaci rosnącej liczby opakowań prezentowych z tym alkoholem na półkach sklepowych, tzn. butelek w kartonach lub w tubach. Zaś w samej whisky rośnie udział butelek i pojemności 1,5 l i 1,75 l. To zdecydowanie odróżnia nas od innych krajów Europy Zachodniej i USA, gdzie najpopularniejsza jest pojemność 0,75 l — wyjaśnia Agata Lorenc.

Nie tylko Gwiazdka

Święta mają też wina stołowe.

— Tu również rośnie segment premium, tzn. wina pomiędzy 20 a 30 zł. To kategoria, którą Polacy uczą się kupować i pić. W okresie świąteczno-noworocznym jesteśmy w stanie wydać więcej niż przeciętnie, ale niekoniecznie sięgamy na najwyższą półkę cenową, która nadal zarezerwowana jest dla koneserów tego trunku — zaznacza Agata Lorenc. Co z winami musującymi i szampanami? Polubiły... ciepło.

— Jeszcze kilka lat temu znaczna część sprzedaży tych kategorii odbywała się w grudniu i w styczniu. W 2017 r. obserwowaliśmy większe znaczenie win musujących, takich jak prosecco i hiszpańska Cava, latem. Polacy nauczyli się pić wina musujące podczas słonecznych dni. Nie można jednak pominąć faktu, że drugi szczyt to właśnie Boże Narodzenie i Nowy Rok — mówi Agata Lorenc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Branża spożywcza / Procenty świętujądobry sezon