RBN: Gazociąg "norweski" lepszy dla Polski niż "północny"

Polska Agencja Prasowa SA
22-05-2006, 18:36

Obradująca w poniedziałek Rada Bezpieczeństwa Narodowego uznała, że Polska nie jest zainteresowana udziałem kapitałowym w projekcie Gazociągu Północnego pod dnem Bałtyku. Jak podkreślono, projekt "nie leży w interesie Polski".

Obradująca w poniedziałek Rada Bezpieczeństwa Narodowego uznała, że Polska nie jest zainteresowana udziałem kapitałowym w projekcie Gazociągu Północnego pod dnem Bałtyku. Jak podkreślono w komunikacie Kancelarii Prezydenta z posiedzenia RBN przesłanym PAP, projekt "nie leży w interesie Polski".

Według Rady, gazociąg łączący polski system przesyłowy z projektowanym gazociągiem norweskim, który zagwarantuje połączenie ze źródłem gazu ziemnego na Morzu Północnym, spełnia założenia dywersyfikacji dostaw gazu do Polski.

Jak podkreślono w komunikacie, "oznacza to przystąpienie do projektu gazociągu Karsto-Oslo, przedłużenie tego gazociągu do polskiego wybrzeża oraz współpracę z Norwegią i pozostałymi uczestnikami tego projektu".

"Budowa terminala do odbioru gazu skroplonego na polskim wybrzeżu oznacza konieczność przygotowania warunków przystąpienia do tej inwestycji, określenie najdogodniejszej lokalizacji oraz zawarcie umów na dostawy gazu skroplonego. W przygotowaniu są akty prawne uwzględniające także niekomercyjny charakter tego przedsięwzięcia" - napisano w komunikacie po posiedzeniu RBN.

Na początku maja br. minister gospodarki Piotr Woźniak poinformował, że Polska ma szansę przystąpić do konsorcjum Gassco, które ma doprowadzić norweski gaz do wybrzeża Szwecji. Celem polskiego rządu jest - według ministra - przedłużenie tego gazociągu do Polski. Dodał, że Polsce udało się przystąpić do konsorcjum po 6 miesięcznych zabiegach. Celem konsorcjum jest doprowadzenie gazu z miejscowości Karstoe do Osla, a później do Szwecji.

Gassco ASA - to w 100 proc. państwowy operator obsługujący norweskie gazociągi, których łączna długość wynosi 6,6 tys. km. W 2005 r. przesłano nimi 81,51 mld m sześc. gazu wydobytego z podmorskich pól na norweskim szelfie kontynentalnym. Ta ilość stanowi 15 proc. rocznego europejskiego zużycia gazu.

Jednym z głównych węzłów sieci norweskich gazociągów i trzecim co do wielkości na świecie jest Karstoe (czyt. Korste). Nakładem ok. 3,3 mld euro zbudowano tam zakłady przerabiające gaz wydobywany z mórz Północnego i Norweskiego.

Na potrzeby jednej z 9 wielkich elektrownii gazowych, powstających w Norwegii oraz potrzeby przemysłu powstała koncepcja budowy gazociągu z Karstoe do wschodniej Norwegii. Ponieważ z tego regionu do zachodniej Szwecji, też potrzebującej nowych źródeł energii, jest tylko 150 km, pojawiła się koncepcja przedłużenia gazociągu w okolice szwedzkiego Goeteborga.

Polska poszukuje innych źródeł dostaw gazu niż z Rosji, po tym jak ogłoszono w ub.roku powstanie Gazociągu Północnego, który ma połączyć Rosję i Niemcy z ominięciem Polski. Ten gazociąg, który będzie biegł po dnie Morza Bałtyckiego, ma się składać z dwóch nitek o łącznej przepustowości 55 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Pierwsza ma być oddana do użytku w lipcu 2010 roku, a druga - do końca 2013 roku.

Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest organem doradczym prezydenta w zakresie wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa państwa. Jej opinie nie są wiążące dla prezydenta.

W skład Rady Bezpieczeństwa Narodowego wchodzą: premier Kazimierz Marcinkiewicz, wicepremier i minister spraw wewnętrznych i administracji Ludwik Dorn, szef MON Radosław Sikorski, marszałkowie Sejmu i Senatu Marek Jurek i Bogdan Borusewicz oraz szef PiS Jarosław Kaczyński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / RBN: Gazociąg "norweski" lepszy dla Polski niż "północny"