Sąsiedzi z południa nie tak bliscy

Materiał partnera
15-12-2016, 22:00

Polscy przedsiębiorcy coraz chętniej wychodzą za granicę. Czechy i Słowacja kuszą m.in. marżami i rosnącą konsumpcją

Przybywa polskich spółek za południową granicą. W Czechach do LPP, Taurona, Gino Rossi, Seleny, Boryszewa, Grycana, Fakro, Solarisa, Inter Cars, PKN Orlen, Anwilu, Mokate, Maspeksu czy Amiki dołączają kolejne i na koniec 2015 r. było ich 2235. Polacy to trzecia, po Niemcach i Słowakach, najliczniejsza grupa przedsiębiorców z uprawnieniami do prowadzenia działalności. — Plusami działalności w Czechach są: bliskość terytorialna i językowa, podobne przepisy prawne i gusty konsumentów, nieco wyższe niż w Polsce koszty produkcji i poziom cen, co pozwala sprzedawać z większym zyskiem niż w naszym kraju. Polski eksport do Czech to kilka tysięcy pozycji towarowych — zachęca Milan Wenit, radca i kierownik Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji (WPHI) w Pradze. Ponieważ nie ma polskiego WPHI na Słowacji, trudno o równie szczegółowe dane dotyczące polskich firm. Jednak i tam przybywa Polaków.

— Plusem w tym kraju jest w miarę przejrzysty system podatkowy. A w związku z tym, że Słowacja należy do strefy euro, spada ryzyko walutowe. Czechy i Słowacja to bliskie rynki najbardziej do nas podobne, bo nie ma dużych biznesowo różnic kulturowych — uważa Paweł Gos, prezes Exact Systems, firmy kontrolującej jakość części motoryzacyjnych, która działa w Czechach i na Słowacji od 2006 r.

To nie bratanki

Nie zgadza się z nim Piotr Henicz, wiceprezes Itaki, największego w Polsce touroperatora, który w sierpniu kupił czeskie biuro Čedok.

— Choć mogłoby się wydawać, że to rynek bliski, więc łatwy, to tak nie jest. Jest wiele krajów w Europie, gdzie łatwiej prowadzi się nam interesy, np. Hiszpania, gdzie mamy spółkę od czterech lat. Czesi nie lubią Polski, Polaków ani polskich produktów. Bliżej im do wyrobów z Niemiec i Austrii. Największym problemem jest mentalność pracowników: są zachowawczy, przeciwni zmianom — mówi Piotr Henicz, wiceprezes Itaki. O pracownikach obu krajów z rezerwą mówi także Paweł Gos.

— Na Słowacji w ostatnich latach bardzo zmieniło się prawo pracy, wprowadzono wysokie pakiety dla pracowników, co podrożyło koszty. Czechy natomiast to mała kopia Niemiec: rynek pracy jest mało elastyczny, pracuje się od 8 do 16 i ani minuty dłużej, szanowane są prawa pracownicze, mniejszy jest wskaźnik przedsiębiorczości. Mamy tu też do czynienia z o wiele większą liczbą kontroli niż na Słowacji — opowiada Paweł Gos. W Czechach problemem jest też czarny PR, który najczęściej dotyka firm spożywczych. — Robią go naszym produktom media czeskie, sponsorowane lub wprost finansowane przez miejscową konkurencję oraz wspierane przez instytucje państwowe, nie wyłączając ministrów — mówi Milan Wenit. Na Słowacji kłopoty ma natomiast Muszynianka, która chciała sprowadzać do swojej rozlewni wodę od południowego sąsiada, ale rząd zmienił konstytucję w kwestii eksportu wody.

Trzeba się dostosować

Dlatego, choć warto sprzedawać na tych rynkach, bo obie gospodarki będzie napędzała konsumpcja, to należy się dobrze przygotować. — Odradzamy przenoszenie utartych wzorów z Polski do Czech, bo one zazwyczaj nie przyniosą spodziewanych rezultatów, ponieważ mentalność i upodobania odbiorców są jednak nieco inne niż w Polsce. Należy również pamiętać, że językiem urzędowym jest czeski i posługując się wyłącznie językiem polskim lub angielskim, będzie raczej trudno załatwić sprawę w urzędzie — podsumowuje Milan Wenit.

OKIEM EKONOMISTY

 

Napędzane konsumpcją

KATARZYNA RZENTARZEWSKA

analityk w Erste Group Bank

przyszłym roku Czechy powinny

W rozwijać się na poziomie 2,7-2,8 proc. Wraz ze wzrostem inwestycji publicznych w połączeniu ze stale silną konsumpcją prywatną to popyt wewnętrzny powinien mieć największy wpływ na wzrost gospodarczy. Rosnące wydatki gospodarstw domowych to pochodna bardzo niskiego bezrobocia, które w 2017 r. powinno być na poziomie 4 proc. oraz solidnego wzrostu płac. Gospodarka Słowacji powinna rozwijać się w 2017 r. w tempie 3,1 proc. Wzrost gospodarczy będzie wspierał wzrost inwestycji m.in. w sektorze motoryzacyjnym, np. firm Volkswagen i Jaguar Land Rover. Choć bezrobocie na Słowacji pozostaje na wyższym poziomie niż w Czechach (średnio 9,2 proc. w 2017 r.), znajduje się w trendzie spadkowym, co pozytywnie przekłada się na konsumpcję.

 

OKIEM EKONOMISTY

KATARZYNA RZENTARZEWSKA

analityk w Erste Group Bank

W przyszłym roku Czechy powinny rozwijać się na poziomie 2,7-2,8 proc. Wraz ze wzrostem inwestycji publicznych w połączeniu ze stale silną konsumpcją prywatną to popyt wewnętrzny powinien mieć największy wpływ na wzrost gospodarczy. Rosnące wydatki gospodarstw domowych to pochodna bardzo niskiego bezrobocia, które w 2017 r. powinno być na poziomie 4 proc. oraz solidnego wzrostu płac. Gospodarka Słowacji powinna rozwijać się w 2017 r. w tempie 3,1 proc. Wzrost gospodarczy będzie wspierał wzrost inwestycji m.in. w sektorze motoryzacyjnym, np. firm Volkswagen i Jaguar Land Rover. Choć bezrobocie na Słowacji pozostaje na wyższym poziomie niż w Czechach (średnio 9,2 proc. w 2017 r.), znajduje się w trendzie spadkowym, co pozytywnie przekłada się na konsumpcję.

 

KOMENTARZ PARTNERA SEKCJI

Ramy prawno-podatkowe działalności gospodarczej w Czechach i Słowacji

MEC. PAWEŁ HALWA

managing partner, kancelaria Schoenherr

Czechy i Słowacja od dawna cieszą się sporym zainteresowaniem polskich przedsiębiorców. To zrozumiałe, jeśli weźmie się pod uwagę bliskość geograficzną i kulturową oraz podobne doświadczenia polityczne i gospodarcze w ostatnich dziesięcioleciach. Obok inwestycji polegających na budowaniu od początku działalności w Czechach lub na Słowacji, polscy przedsiębiorcy coraz częściej rozważają przejmowanie lokalnych podmiotów. Sprzyja temu wysoki poziom bezpieczeństwa prawnego i ochrony inwestycji zagranicznych, który cechuje oba kraje.

Główne obszary polskich inwestycji w Czechach to branża chemiczna, technologie informacyjne, oraz usługi finansowe. Podobnie jak w Polsce, działalność jest tam najczęściej prowadzona w formie spółek kapitałowych: z ograniczoną odpowiedzialnością (společnost s ručením omezeným) i akcyjnej (akciová společnost) oraz osobowych: jawnej (verˇejná obchodní společnost) i komandytowej (komanditní společnost). Istnieje również możliwość założenia przez polską spółkę oddziału w Czechach. Taki oddział podlega wpisowi do tamtejszego rejestru handlowego. Istotną różnicą w stosunku do polskich rozwiązań jest natomiast konieczność uzyskania licencji na prowadzenie działalności gospodarczej. Ten wymóg znajduje zastosowanie niezależnie od formy prowadzenia działalności oraz jej przedmiotu. Niezależnie od tego, w przypadku szeregu rodzajów działalności wymagane będą dodatkowe zezwolenia (np. gospodarowanie odpadami, telekomunikacja, technologia wojskowa/podwójnego przeznaczenia oraz bankowość, ubezpieczenia lub działalność nadawcza). Poza gwarancjami wynikającymi z członkostwa w Unii Europejskiej inwestorzy z Polski korzystają z ochrony na podstawie zapisów bilateralnej umowy w sprawie wzajemnego popierania i ochrony inwestycji z 1993 r. Podstawowe stawki podatkowe: PIT — 15 proc. + dodatek solidarnościowy 7 proc.; CIT — 19 proc.; VAT — 21 proc.

Zainteresowaniem polskich inwestorów cieszą się takie branże, jak spożywcza, handel detaliczny czy usługi finansowe. Również tutaj działalność jest najczęściej prowadzona w formie spółek kapitałowych: z ograniczoną odpowiedzialnością (spoločnostę s ručením obmedzeným) i akcyjnej (akciová spoločnostę) oraz osobowych: jawnej (verejná obchodná spoločnostę) i komandytowej (komanditná spoločnostę). Co ciekawe, od 1 stycznia 2017 r. na Słowacji możliwe będzie tworzenie uproszczonych spółek akcyjnych. W przypadku tej formy minimalny kapitał zakładowy wynosi zaledwie 1 EUR, a wymogi formalne dotyczące zarządzania i organów spółki zostały znacznie zredukowane. Prowadzenie działalności wymaga licencji wydawanej przez właściwy rejestr handlowy, o ile dana działalność nie jest regulowana w sposób szczególny (bankowość, ubezpieczenia, medycyna, usługi prawnicze). Inwestorzy z Polski korzystają na Słowacji z ochrony na podstawie zapisów bilateralnej umowy między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Słowacką w sprawie wzajemnego popierania i ochrony inwestycji z 1994 r. Podstawowe stawki podatkowe: PIT — 19 proc./25 proc. powyżej 35 022,31 EUR; CIT — 22 proc.; VAT — 20 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Sąsiedzi z południa nie tak bliscy