Sikorski poprosił o wyznaczenie nowego terminu spotkania z prezydentem

DI, IAR
30-11-2007, 21:30

Minister Radosław Sikorski przesłał prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu obszerne wyjaśnienia w sprawie wczorajszego nieporozumienia na linii kancelaria MSZ- Kancelaria Prezydenta.

Szef dyplomacji poinformował na konferencji prasowej, że w piśmie tym jednocześnie poprosił o wyznaczenie kolejnego terminu spotkania z prezydentem.

Prezydent Lech Kaczyński powiedział jednak TVP, że powód, jaki podał szef MSZ Radosław Sikorski odmawiając spotkania z nim, jest niewystarczający.

"To jest niedopuszczalne, jeśli prezydent zaprasza, a minister nie jest poważnie chory, to po prostu się przychodzi" - stwierdził Lech Kaczyński w wywiadzie dla TVP. Minister spraw zagranicznych tłumaczył, że nie mógł wczoraj pojawić się w Pałacu Prezydenckim w proponowanym terminie, bo odbywało się wtedy nieformalne posiedzenie rządu w sprawie projektu przyszłorocznego budżetu.

Prezydent zapowiedział również w wywiadzie, że wyznaczy nowy termin spotkania z Radosławem Sikorskim, gdyż jest to tego zobowiązany uregulowaniami prawnymi. Lech Kaczyński powiedział, że nie wie, kiedy mogłoby do niego dojść, bo w najbliższym tygodniu czekają go wizyty, między innymi, na Słowacji i na Ukrainie.

Lech Kaczyński bardzo pozytywnie odebrał chęć współpracy rządu z prezydentem. Podkreślił jednak, że inicjatywa Donalda Tuska jest "z dziedziny marketingu politycznego, a nie polskiej racji stanu".

Wczoraj nie doszło do spotkania Radosława Sikorskiego z Lechem Kaczyńskim. Kancelaria Prezydenta poinformowała, że minister odmówił udziału w nim. Prezydencki rzecznik Michał Kamiński mówił, że faks z informacją o nieobecności Sikorskiego przyszedł 3 minuty po terminie rozpoczęcia spotkania.

Radosław Sikorski już wczoraj tłumaczył, że nie mógł przyjść do Pałacu Prezydenckiego ze względu na nieformalne budżetowe posiedzenie rządu. Zapewniał, że już dzień wcześniej pracownicy jego resortu trzy razy przekazywali taką informację do Kancelarii Prezydenta.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział dziś, że Radosław Sikorski dąży do konfliktu i że nie ma on kompetencji do sprawowania tak ważnej funkcji, jaką jest szefowanie polskiej dyplomacji. Jego zdaniem "Sikorski nie dorósł do pełnienia wysokich funkcji państwowych". Jarosław Kaczyński dodał, że sytuację dodatkowo zaognia fakt, że wczorajsza odmowa Sikorskiego, który miał umówione spotkanie z prezydentem, została usprawiedliwiona przez premiera Donalda Tuska.

Anna Fotyga, od wczoraj szefowa Kancelarii Prezydenta powiedziała rano w Polskim Radiu, że wczorajsze nieporozumienie na linii prezydent - minister spraw zagranicznych jest wynikiem postawy Radosława Sikorskiego. Uznała postępowanie Sikorskiego za niestosowne. Jej zdaniem, usprawiedliwienia szefa dyplomacji, który powoływał się na posiedzenie rządu, są niewiarygodne. Była minister spraw zagranicznych oceniła postępowanie szefa dyplomacji i popierającego go premiera Tuska, jako prowokacyjne wobec prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego urzędu. Dodała, że "trzeba znać swoje miejsce w szeregu" .

Radosław Sikorski, odnosząc się do tych zarzutów, zwrócił uwagę, że w opinii lidera Prawa i Sprawiedliwości był on kompetentny pełniąc funkcje w rządzie Jana Olszewskiego, Jerzego Buzka i Kazimierza Marcinkiewicza, a przestał być "dojrzały", gdy zdecydował się na kandydowanie z list PO. Jak powiedział "rozumie logikę Kaczyńskiego, ale jej w żadnym wypadku nie podziela". Dodał, że

dotychczasowy przebieg jego kariery świadczy o tym, że ma on kompetencje do pełnienia funkcji ministra spraw zagranicznych.

Tymczasem przebywający w Wilnie premier Donald Tusk zapowiedział, że po powrocie do Warszawy podejmie działania zmierzające do uspokojenia napiętej sytuacji pomiędzy jego rządem a Pałacem Prezydenckim. Podkreślił, że "bardzo serio" traktuje swoje słowa o współpracy w kwestiach polityki zagranicznej.

W opinii Donalda Tuska ważne byłoby nie jednorazowe spotkanie, ale stworzenie forum, na którym przedstawiciele rządu i prezydenta mogliby wymieniać informacjami. Zdaniem premiera,

takie forum powinno również koordynować politykę zagraniczną Polski.

Donald Tusk zaznaczył, że jest gotów wysłuchać propozycji na temat jego ewentualnych działań. Dodał jednocześnie, że "najbardziej wojowniczy" politycy opozycji powinni "zejść o ton niżej" w swoich wypowiedziach.

Polskie Radio dowiedziało się, że to Radosław Sikorski jako pierwszy proponował spotkanie prezydentowi . Zaraz po zaprzysiężeniu szef MSZ zapowiedział, że będzie chciał rozmawiać z Lechem Kaczyńskim o najważniejszych sprawach w polityce zagranicznej. Jak dowiedziało się Polskie Radio, kilka dni temu Radosław Sikorski wysłał do prezydenta oficjalne pismo w tej sprawie.

Te informacje potwierdza rzecznik MSZ Piotr Paszkowski. "26 listopada minister Sikorski wystosował pismo do pana prezydenta z prośbą o zorganizowanie spotkania, by omówić ważne kwestie polityki zagranicznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, IAR

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Sikorski poprosił o wyznaczenie nowego terminu spotkania z prezydentem