Skarbiec TFI szykuje się na woltę banków

Kamil Kosiński
30-11-2017, 22:00

Samodzielna walka o klientów detalicznych wychodziła TFI raczej słabo. Skarbiec chce jednak spróbować jeszcze raz. Nie ma przy tym dużego wyboru

Z 3,8 mld zł obecnie do 8 mld zł na koniec 2020 r. mają wzrosnąć aktywa funduszy Skarbca TFI, które nie są tworzone dla konkretnego inwestora. Skarbiec chce się przy tym zmierzyć z budową własnej sieci sprzedaży. To poniekąd konsekwencja dyrektywy MiFID II, która ma obowiązywać od 3 stycznia 2018 r. Wciąż nie ma ustawy, która implementowałaby dyrektywę do polskiego prawa, a tym bardziej rozporządzeń wykonawczych. Niedawno opisywaliśmy jednak, jak Alior Bank, w związku z MiFID II zmienia sposób dystrybucji funduszy. Aktywnie będzie sprzedawał fundusze otwarte pięciu z trzynastu niepowiązanych z nim TFI, z którymi współpracuje. Skarbiec nie znalazł się w tej grupie. — Wydaje się, że MiFID II będzie zwiększał presję na zamykanie tzw. otwartej architektury produktowej w bankach dysponujących własnymi TFI — przyznaje Bartosz Józefiak, prezes Skarbca Holding, właściciela Skarbca TFI.

Zobacz więcej

TO NAS BOLI: Z perspektyw naszego biznesu MiFID II to przede wszystkim temat opłat za zarządzanie. Zakładamy, że dojdzie do ich odgórnego ograniczenia, ale z kilkuletnim okresem dojścia do wartości docelowych — mówi Bartosz Józefiak, prezes Skarbca Holdingu i zarazem wiceprezes Skarbca TFI. Fot. Marek Wiśniewski

Dystrybucyjna ofensywa

Skarbiec chce, by większą rolę w akwizycji klientów pełnił system internetowy. Zapowiada jego modernizację. Przedstawiciele TFI unikają jednak jednoznacznych deklaracji w kwestii wprowadzenia jednostek uczestnictwa z niższą opłatą za zarządzanie, które byłyby sprzedawane właśnie przez internet. Tego typu koncepcję zgłosiła wiosną 2017 r. Komisja Nadzoru Finansowego. Pomysł rozmył się w toku dalszych prac nad MiFID II.

— Nie chcemy tak szczegółowo omawiać publicznie rozwiązań taktycznych w przypadku tego kanału sprzedaży i innych — ucina temat Ewa Radkowska-Świętoń, prezes Skarbca TFI. Kierownictwo Skarbca nie ukrywa jednak, że zamierza budować własną sieć sprzedaży opartą na niezależnych podmiotach korzystających z licencji agenta firmy inwestycyjnej (AFI). Nie wyklucza przy tym ruchów, w wyniku których Skarbiec Holding przestałby być wyłącznie czapką administracyjną dla Skarbca TFI. Bartosz Józefiak przyznaje, że Skarbiec jest gotów budować sieć sprzedaży w formie akwizycji.

— Nie mamy konkretnego celu typu 10, 15 czy 20 placówek. Zresztą nie liczba placówek jest dla nas czynnikiem decydującym, bardziej pomysł na dotarcie do klientów — precyzuje Ewa Radkowska–Świętoń. — Każde rozwiązanie ma wady i zalety. Ten pomysł będzie można oceniać, gdy poznamy cel akwizycji. Niewątpliwie jednak TFI będą próbowały myśleć bardziej samodzielnie o dystrybucji swoich produktów niż do tej pory — komentuje Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

Jak ubezpieczenie

Ewa Radkowska–Świętoń podkreśla jednak, że preferowany model to sprzedaż przez internet i AFI. Skarbiec nie odżegnuje się przy tym od współpracy z agentami ubezpieczeniowymi. Podejmowane przez różne instytucje próby wskazywały dotychczas, że nie są oni zbyt zainteresowani współpracą z TFI, bo przy większości umów ubezpieczeniowych prowizję kasują dość szybko, podczas gdy korzyści ze współpracy z TFI wymagałyby długookresowego utrzymywania pieniędzy klientów w funduszach. Ewentualnie TFI musiałoby wziąć na siebie ryzyko wypłat dla sprzedawców niewspółmiernych do tego, co samo zarobi.

— W różnych kanałach sprzedaży jest sens dystrybucji różnych produktów. O ile w bankach sprzedają się tradycyjne fundusze, o tyle fundusze o ustalonym czasie życia mogą być oferowane przez niezależnychagentów bez zwiększania ryzyka po stronie TFI — wskazuje Ewa Radkowska-Świętoń. Niewątpliwe zaś nowa sieć sprzedaży ma plasować na rynku inne produkty niż te, które Skarbiec miał dotychczas w ofercie. Nowa strategia zakłada wprowadzenie do sprzedaży funduszy nieruchomości, wierzytelności, mezzanine (Skarbiec określa tak inwestycje w obligacje o podwyższonym ryzku) oraz private equity i focused equity (inwestujące w spółki dopiero zamierzające zostać publicznymi). Będą to raczej fundusze zamknięte. Założenia są takie, by w 2020 r. produkty z nowych grup stanowiły 20-25 proc. z 8 mld zł aktywów funduszy detalicznych Skarbca. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Skarbiec TFI szykuje się na woltę banków