Słońce stworzyło gwiazdę na GPW

opublikowano: 30-08-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Rekordowe notowania prądu oraz realizacja kolejnych projektów podkręciły w tym roku kurs zajmującego się budowaniem elektrowni słonecznych Photon Energy o 100 proc.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jaka jest strategia Photon Energy,
  • dlaczego spółka od początku sprzedaje energię na rynku spot,
  • dlaczego stawia na droższe rozwiązania.

W połowie sierpnia Photon Energy poinformował o rozpoczęciu w Rumunii budowy elektrowni fotowoltaicznej o mocy 4,8 MWp, która ma funkcjonować od IV kwartału 2022 r. To już szósta siłownia spółki w tym kraju.

– W tym roku do rumuńskiej sieci dołączymy 32 MWp mocy zainstalowanej, co powiększy nasz portfel o jedną trzecią. Obecnie łączna moc naszych elektrowni to nieco ponad 90 MWp, a na początku przyszłego roku będzie to ponad 120 MWp. Do tego w samej tylko Rumunii mamy portfel zaawansowanych projektów o mocy 88 MWp, więc można liczyć na kolejne dobre wiadomości – mówi Maciej Górski, Country Head Poland w Photonie Energy.

Na notowania spółki oprócz inwestycji pozytywny wpływ miała bezprecedensowa sytuacja na rynku energii – ceny energii w kontraktach na przyszły rok w Niemczech w sierpniu ustanowiły nowy rekord powyżej 1000 EUR za MWh. To 10-krotnie więcej niż rok wcześniej.

– W krajach, w których jesteśmy obecni, czyli na Węgrzech, w Czechach, na Słowacji czy w Rumunii - a mam nadzieję, że w przyszłym roku zaczniemy budowę elektrowni w Polsce - nie jest tak dramatycznie, ale i tak sytuacja rynkowa pozwala nam osiągać historycznie wysokie przychody i wzrost rentowność – mówi Maciej Górski.

Photon Energy na tym korzysta, gdyż od początku nie chciał sprzedawać energii w kontraktach długoterminowych, tylko na rynku spotowym. A to wykluczało m.in. systemy wsparcia, takie jak aukcje w Polsce, gdzie zabezpiecza się cenę na 15 lat.

– Taki model jest bardzo dobry z punktu widzenia banków, ale tak naprawdę ogranicza możliwość osiągania zysków w długim czy średnim terminie. Dlatego my wolimy sprzedawać wyprodukowaną energię, akceptując ryzyko rynkowe – mówi Maciej Górski.

Z tego powodu na Węgrzech, gdy pojawiła się możliwość wyjścia z systemu wsparcia, to Photon z niej skorzystał i od 1 kwietnia wrócił do sprzedaży na rynku. W tych warunkach w II kwartale udało się dwukrotnie zwiększyć względem zeszłego roku przychody do 23,2 mln EUR oraz wynik EBITDA do 8,1 mln EUR. Spółka podwyższyła prognozę przychodów na 2022 r. z 65 mln EUR do 85 mln EUR.

Podążanie za słońcem:
Podążanie za słońcem:
To jeden z kluczowych elementów strategii Photon Energy - twierdzi Maciej Górski, szef firmy na Polskę.

Liczy się profil produkcji

Tradycyjne elektrownie słoneczne na konstrukcjach stałych produkują najwięcej energii w południe, konkurując ze sobą i obniżając cenę na rynku. Dlatego Photon ma inne podejście.

– Dla naszego portfela stosujemy tylko i wyłącznie technologię nadążną, czyli tzw. trackery jednoosiowe, oraz instalujemy moduły typu bi-facial. Jest to nasza świadoma decyzja, aby wydawać więcej na etapie budowy, ale dzięki temu w długim terminie uzyskiwać lepszy profil i wolumen produkcji – mówi Maciej Górski.

Do tego Photon na Węgrzech i w Rumunii stosuje tzw. przewymiarowanie mocy zainstalowanej.

- Naszym zdaniem najbardziej optymalna instalacja fotowoltaiczna to taka, gdzie na mocy przyłączeniowej X MW zbudujemy elektrownię, która ma o 20-30 proc. więcej mocy w zainstalowanych modułach. Z naszego doświadczenia wiemy, że taka elektrownia ma bardzo dobry profil produkcji – są takie dni, że jesteśmy w stanie w czasie 45 minut po wschodzie słońca wejść na moc przyłączeniową i zostać na tym poziomie do godziny przed zachodem – mówi Maciej Górski.

Photon Energy nie wyklucza także wejścia w magazyny energii, ale w tym celu musi spaść koszt tego typu inwestycji oraz pojawić się kompleksowy model zarabiania na nim.

– Wykorzystywanie ich do zagospodarowania nadwyżek energii z okresów, gdy nie można jej wprowadzić do sieci, i jej sprzedaż w godzinach wyższych cen to jeszcze zbyt słaby argument ekonomiczny. Drugim potencjalnym strumieniem przychodów będzie arbitraż cenowy, który w krajach bardziej rozwiniętych, takich jak USA, Wielka Brytania czy Australia, jest realizowany przez tzw. autobiddera, w który wyposażonych jest większość rozwiązań magazynowych. Autobidder to oprogramowanie, które kupuje i sprzedaje energię do sieci w zależności od tego, jak kształtuje się cena spotowa. Trzeci obszar przychodów, który dziś w Polsce jest jeszcze na bardzo wczesnym etapie rozwoju, to usługi systemowe dla operatorów sieci dystrybucyjnej, takie jak regulacja częstotliwości czy regulacja napięcia – mówi Maciej Górski.

Obligacje w euro dla fotowoltaiki

Wysokie ceny energii zachęcają spółkę do kolejnych inwestycji.

– Nie ma żadnego uzasadnienia, żebyśmy mieli opóźniać jakiekolwiek projekty inwestycyjne. W latach 2023-2024 będziemy chcieli zrealizować większość zaawansowanych projektów w Rumunii, a mam nadzieję, że także pierwsze projekty w Polsce – mówi Maciej Górski.

Aby realizować inwestycje, Photon finansuje się obligacjami i kredytami bankowymi. W zeszłym roku uplasował zielone obligacje za 55 mln EUR, a w marcu dorzucił 10 mln EUR.

– Wierzymy, że finansowanie dłużne dla projektów energetycznych można i powinno się robić w euro. Europejskie rynki są ze sobą mocno skorelowane, więc mimo że finansowanie w lokalnej walucie jest łatwiejsze, jesteśmy gorącymi orędownikami finansowania projektów PV w euro. Udaje nam się to robić w krajach Europy Środkowej, które są lepiej zintegrowane z rynkiem niemieckim, ale wydaje nam się, że w Polsce też będzie to możliwe – uważa Maciej Górski.

W Polsce Photon Energy liczy na to, że dystrybutorzy dostrzegą korzyści z przewymiarowywania instalacji i pozwolą na przyłączanie większych instalacji.

– Proponujemy operatorom sieci dystrybucyjnej zmianę podejścia do wydawania warunków przyłączeniowych w taki sposób, żeby nie zabraniać, ale wręcz oczekiwać od inwestorów budowania przewymiarowanych instalacji PV. W ten sposób do istniejącej infrastruktury dystrybucyjnej można byłoby przyłączyć o około 20-30 proc. więcej nowych mocy wytwórczych i zwiększyć wolumen wprowadzanej energii ze źródeł odnawialnych – mówi Maciej Górski.

Jego zdaniem polski rynek ma duży potencjał – w projektach na różnym etapie rozwoju Photon ma 260 MWp, a dodatkowo coraz bardziej otwiera się na klientów biznesowych. Photon Energy liczy także na dalsze inwestycje w rozwój sieci dystrybucyjnej, a także lepszą regulację inwestycji u przedsiębiorców, które ich zdaniem mają duży potencjał.

– To duże wyzwanie dla regulatora i dla operatorów sieci dystrybucyjnej, aby wspierać rozwój segmentu rynku w instalacjach powyżej 50 kWp. Do rozwiązania mamy tu problem tzw. linii bezpośredniej, nad którym prace legislacyjne trwają już od wielu miesięcy, a także kwestię umożliwiania wprowadzania nadwyżek energii wyprodukowanej przez przedsiębiorcę, np. gdy zakład nie pracuje w niedziele, do sieci dystrybucyjnej – mówi Maciej Górski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane