Strefy kuszą nie tylko ulgą podatkową

opublikowano: 28-09-2017, 22:00

Skuteczna promocja, zwłaszcza za granicą oraz współpraca z lokalnymi uczelniami zwiększają szansę na pozyskanie dużych inwestorów

W Polsce działa 14 specjalnych stref ekonomicznych (SSE). Koncerny dotychczas zainwestowały na tych obszarach grubo ponad 100 mld zł. — Perspektywy dalszego rozwoju SSE są dobre, chociaż niektórzy inwestorzy już zwracają uwagę na horyzont czasowy projektów. Strefy będą bowiem działać w obecnym kształcie do 2026 r. i ich dalsza przyszłość pozostaje pewną niewiadomą — zauważa Agata Zając, dyrektor w dziale powierzchni magazynowo — przemysłowych w JLL. Zdaniem ekspertów AXI Immo, w najbliższych latach SSE będą się rozwijały, bazując przede wszystkim na sprawdzonych procedurach i schematach, które poparte są dobrymi wynikami. Przykładowo, w 2016 r. w SSE udzielono 256 zezwoleń, o kilkadziesiąt więcej niż rok wcześniej.

BEZ REWOLUCJI: W najbliższych latach SSE będą się rozwijały, bazując przede wszystkim na sprawdzonych procedurach i schematach — mówi Marek Kosielski, dyrektor działu BTS Axi Immo.
Zobacz więcej

BEZ REWOLUCJI: W najbliższych latach SSE będą się rozwijały, bazując przede wszystkim na sprawdzonych procedurach i schematach — mówi Marek Kosielski, dyrektor działu BTS Axi Immo. Fot. ARC

— Dla naszego kraju ważne jest, aby utrzymać SSE jak najdłużej. W dalszym ciągu będzie to świetny instrument do walki o wielkie inwestycje produkcyjne, np. z sektora motoryzacyjnego — zauważa Sebastian Bedekier, dyrektor regionalny Colliers International w Poznaniu.

Zachęty dla inwestorów

Działalności SSE sprzyja obecnie gospodarka — polski PKB wzrósł w drugim kwartale 2017 r. o 3,9 proc. rok do roku, a optymistyczne prognozy przewidują na koniec roku przyrost PKB na poziomie 4,3 proc. Niemniej jednak, 80 proc. działających w SSE podmiotów stanowią firmy zagraniczne, więc kondycja gospodarki niemieckiej, brytyjskiej czy amerykańskiej, jak i krajów azjatyckich również ma duży wpływ na możliwości rozwoju polskich stref.

— Firmy azjatyckie mają wysoki potencjał inwestycyjny i są dużą szansą na rozwój SSE. Z ulg oferowanych przez specjalne strefy ekonomiczne szczególnie chętnie korzystają na południu Polski koncerny japońskie i koreańskie, które uzyskują dzięki temu realne oszczędności i równocześnie przyczyniają się do dynamicznego rozwoju sektora motoryzacyjnego w naszym kraju — tłumaczy Marek Kosielski, dyrektor działu BTS AXI IMMO. Do zalet SSE należą oczywiście różne zachęty inwestycyjne w postaci np. ulg podatkowych, przede wszystkim w Polsce Wschodniej oraz dostęp do działek w pełni wyposażonych w infrastrukturę techniczną, z przygotowaną dokumentacją.

— Elastyczność i szybkość działania stref jest kluczowa, jako że zwyczajowo inwestorzy zabezpieczający działki mają bardzo napięte harmonogramy realizacji swoich projektów. Jednak SSE nie są jedynym czynnikiem przyciągającym inwestycje do Polski. Lokalizacja, rozwój infrastruktury drogowej, koszty, dostęp do pracowników to atuty nie do przecenienia — zauważa Agata Zając.

Współpraca z uczelniami

O sukcesie SSE decydują więc nie tylko zwolnienia podatkowe czy odpowiednio przygotowane tereny inwestycyjne, ale również wykwalifikowane kadry a także efekt synergii klastrów oraz promocja.

— Strefy, które podejmą wyzwanie współpracy ze szkołami zawodowymi, uczelniami wyższymi oraz firmami HR stworząswoistą wartość dodaną dla obecnych i przyszłych firm lokujących się w SSE — przekonuje Sebastian Bedekier. Obecnie m.in. Mielecka SSE współpracuje ze szkołami ponadgimnazjalnymi, w tym technikami oraz z uczelniami w przygotowaniach młodzieży do rzeczywistych warunków pracy. Takie działania podejmują również inne strefy.

— Mielecka SSE, obok Katowickiej, jest również doskonałym przykładem działania efektu synergii klastru, który tworzą grupy przedsiębiorstw pochodzących odpowiednio z lotniczego i motoryzacyjnego sektora gospodarki. Takie skupienie firm o podobnym profilu działalności: konkurentów, dostawców i klientów, na stosunkowo niewielkiej przestrzeni daje wiele korzyści, wzmacniając przede wszystkim ich przewagę konkurencyjną — opowiada Marek Kosielski. Dodaje, że nie mniej ważnym narzędziem, jakim SSE może pozyskiwać inwestorów, jest promocja i marketing inwestycyjny. Marketing inwestycyjny obejmuje m.in. takie działania, jak udział w międzynarodowych targach i wystawach poświęconych zarówno inwestycjom, jak i tendencjom w poszczególnych branżach. To także tworzenie kampanii informacyjnych w mediach oraz organizowanie wizyt przedstawicieli zrzeszeń przedsiębiorców i mediów zagranicznych.

— Te „miękkie” narzędzia promocji są szczególnie ważne na arenie międzynarodowej, gdzie konkurujemy z innymi krajami naszego regionu, dlatego niezwykle ważne jest budowanie i realizacja strategii promocji dla SSE — podkreśla Marek Kosielski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Strefy kuszą nie tylko ulgą podatkową