To nie koniec śledztw w sprawie Kraków Business Parku

opublikowano: 23-06-2015, 00:00

Spółka, kontrolowana przez rodzinę Adama Świecha, pokazuje dokumenty, które mogą storpedować sprzedaż podkrakowskiego centrum

Akt oskarżenia kończący monstrualne śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Kraków Business Parku (KBP) nie oznacza, że prokuratura nie zajmuje się już tym jednym z największych centrów biurowych w kraju. Przeciwnie — prowadzi kolejne śledztwo, dotyczące posługiwania się wekslami KBP na miliony złotych przez firmy, kontrolowane przez rodzinę Adama Świecha, większościowego wspólnika KBP. Z informacji „PB” wynika, że w postępowaniu tym pojawił się nowy ciekawy wątek.

Trup wypadł z szafy

Do prokuratury trafiło pismo, podpisane przez Aleksandra Czajkę i Rafała Moczkowskiego, członków zarządu spółek córek KBP, zarządzających czterema biurowcami, czyli głównym majątkiem grupy KBP. Informują w nim, że do ich firm trafiły kserokopie aneksów umów o zarządzanie budynkami, jakie na początku 2013 r. miały być zawarte ze spółką Conection, kontrolowaną przez żonę i córkę Adama Świecha.

Aneksy te, sporządzone w czasie, kiedy KBP rządzili niepodzielnie Adam Świech i jego żona, przedłużają umowy na zarządzanie budynkami o pięć lat — do końca 2020 r., przewidują, że w przypadku ich rozwiązania spółki córki KBP będą musiały zapłacić rekompensaty w wysokości 60 lub 80 tys. zł miesięcznie (przez pięć lat daje to kwotę 16,8 mln zł!) oraz dają Conection prawo do odcięcia prądu w biurowcach w przypadku niezapłacenia rekompensat (właścicielem kabla doprowadzającego prąd do kompleksu KBP jest właśnie Conection). Aleksander Czajka i Rafał Moczkowski podkreślają przy tym: „przedmiotowe aneksy są o tyle istotne, że usługi zarządzania obiektami świadczone przez Conection odbiegają od standardów rynkowych”. Przy zawarciu umów z innymi kontrahentami spółki KBP mogłyby bowiem oszczędzić rocznie nawet po około 1 mln zł.

Syndyk się nie poddaje

Tymczasem Conection to firma, która — zgodnie z ustaleniami fiskusa i prokuratury — była jednym z beneficjentów pieniędzy wyprowadzanych z grupy KBP pod pozorem zleceń, z których duża część była fikcyjna. Znamienne jest także to, że kserokopie aneksów Conection dostarczył do spółek KBP pod koniec kwietnia, na trzy dni przed upływem terminu składania ofert w przetargu na KBP, ogłoszonym przez syndyka spółki. Jak informowaliśmy w „PB” — mimo że było kilku zainteresowanych, ostatecznie nikt nie złożył w nim oferty zgodnej z ceną wywoławczą, czyli na ponad 360 mln zł (111,6 mln zł to kwota podstawowa, reszta — kredyt w Banku Pekao zaciągnięty na budowę centrum). Syndyk obniżył więc kwotę podstawową o 10 proc. — do 100,5 mln zł. I ogłosił nowy przetarg.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu