Transfer z NewConnect cudu nie czyni

Adam Torchała
opublikowano: 29-10-2019, 22:00

Przejście spółki z małej na dużą giełdę to często moment mocno wyczekiwany przez akcjonariuszy. Ostatnie przypadki pokazują jednak, że inwestorom łatwo wpaść w pułapkę

Lata 2018-19 przyniosły do tej pory siedem transferów z rynku NewConnect na główny pakiet Giełdy Papierów Wartościowych. Akcje tylko jednej spółki z tego grona są obecnie notowane powyżej poziomu, przy którym żegnały się z alternatywnym systemem obrotu.

Ostatnią spółką, która przebyła drogę z NewConnect na GPW, było Ultimate Games, producent gier z rodziny PlayWaya. Do przeprowadzki doszło 30 lipca 2019 r. Kurs odniesienia wyniósł 23,2 zł, tymczasem obecnie — ledwie trzy miesiące po debiucie — za jedną akcję Ultimate Games płaci się 18,04 zł.

Warto skupić się jednak okolicach debiutu. Jeszcze 15 lipca za papiery spółki płacono jeszcze poniżej 20 zł. Od momentu pojawienia się informacji o akceptacji prospektu (19 lipca) do debiutu kurs skoczył o 11,8 proc. Jednak w pięć sesji po debiucie zyski zostały roztrwonione. Towarzyszyły temu podwyższone obroty — wolumen przekraczał 40 tys. akcji na sesję, choć wcześniej z rzadka przekraczał 10 tys.

Nieco wcześniej, bo 18 lipca, na GPW pojawiła się inna spółka z historią newconnectową — deweloper HM Invest. Notowania spółki dryfowały przed przenosinami przy jednostkowych transakcjach, ale w dniu debiutu specjalnego wolumen sięgnął zawrotnych jak na HM Invest 715 sztuk. Tego dnia zaczęła się również giełdowa katastrofa: w ciągu półtora miesiąca wycena akcji spadła o prawie 40 proc. Punktem zwrotnym znów był dzień debiutu.

Wyjątek potwierdza regułę

Jeszcze bardziej „książkowy” wydaje się przykład XTPL. Spółka z rynku NewConnect na GPW przeniosła się 20 lutego 2019 r. Przed opuszczeniem małej giełdy XTPL było jej bohaterem, inwestorzy bowiem ostrzyli sobie zęby na przyszłe sukcesy spółki związane z technologią precyzyjnego nanodruku. W ledwie półtora roku od debiutu cena akcji XTPL skoczyła z 60 zł do 233 zł. Co więcej, w trzy sesje przed przenosinami na główny rynek GPW wartość XTPL skoczyła o 26 proc. do historycznego maksimum, przez kolejne osiem sesji spadła jednak o 25 proc. Debiut znów okazał się punktem zwrotnym, a XTPL nigdy już nie wróciło do poziomów z 20 lutego 2019 r. I choć miała w tym udział niecierpliwość inwestorów dotycząca tempa rozwoju XTPL, nie sposób na notowaniach spółki przeoczyć charakterystycznego ząbka z dnia debiutu.

To nie są odosobnione przypadki. Wyższe obroty i spadki obserwowaliśmy też, gdy rynki zmieniała Pharmena (12 kwietnia 2019 r.), słabo z rynkiem głównym przywitali się również T-Bull (29 sierpnia 2018 r.) i Sescom (20 marca 2018 r.), których akcje w kilka tygodni po debiucie mocno przeceniono. Spośród spółek, które w latach 2018-2019 zmieniły rynek, ponad kreską jest jedynie DataWalk. Notowania tej spółki wywindowane zostały jednak przez informacje o pilotażowych zleceniach w Stanach Zjednoczoncyh. Po debiucie na GPW spółka też zmierzała w dół, dodatkowo jej oferta akcji przeprowadzonaprzy okazji przeprowadzki okazała się sporym rozczarowaniem.

Statystyki na niekorzyść

To zjawisko ma szerszy wymiar. W sumie, biorąc pod uwagę wszystkie przejścia na NewConnect w latach 2016-19, zdecydowanie częściej na debiutancie można było stracić niż zyskać. Z 21 przebadanych spółek tylko osiem urosło w dniu przenosin, a ledwie pięć było ponad kreską po pierwszym miesiącu notowań. Mediana stopy zwrotu po pierwszym miesiącu to strata rzędu 11,9 proc. O pozytywnym efekcie transferu na dużą giełdę trudno więc mówić. Dane te wpisują się zresztą w statystyki zwykłych debiutów, gdzie również wycena zdecydowanej większości spółek w ostatnich latach szybko schodziła poniżej poziomu z oferty publicznej. Różnica jest jednak taka, że w przypadku transferu z NewConnect mamy do czynienia ze spółką już wcześniej notowaną, teoretycznie więc jej wycena powinna być dostosowana do warunków rynku kapitałowego.

Jak premiera gry

GPW i NewConnect dzieli jednak przepaść. Nawet gwieździe małej giełdy trudno jest wykręcić obroty na tyle istotne, by przyciągnąć uwagę większych graczy. Stąd na głównym rynku inwestorzy indywidualni stanowią ledwie o 13 proc. obrotu, na NewConnect natomiast aż o 84 proc. (dane za I półrocze 2019). Gdy ze spółką zaczyna dziać się coś złego, wówczas trudno z niej wyjść z większym kapitałem, czego ostatnio doświadczają np. akcjonariusze NextBike’u. Druga strona medalu jest taka, że niska płynność winduje cenę przed przejściem na GPW, a debiut specjalny prowadzi do jej bolesnej weryfikacji.

Wejście na GPW może być także dla części graczy okazją do spieniężenia się. Takie podejście uzasadniałoby większe obroty na sesjach przed i po debiucie. Można to porównać do premiery gry wideo. Jako że gaming stał się ostatnio popularny na polskiej giełdzie, coraz częściej zaobserwować można rajdy notowań spółek przed premierami ważnych dla nich gier. Często bywa tak, że po samej premierze kurs zaczyna spadać. Tak było nawet z „Wiedźminem 3”, który okazał się przecież ogromnym sukcesem. To właśnie m.in. efekt strategii gry inwestorów pod duże wydarzenie — premierę, debiut na GPW czy w innych przypadkach, np. pojawienie się nowego produktu czy kontraktu.

Wzrost notowań przed debiutami i premierami może mieć też korzenie w uderzeniu PR-owym, jakie zazwyczaj wiąże się z takim wydarzeniem. O spółce nagle robi się głośno i wiadomość o niej dociera do szerszego grona inwestorów. Warto dodać, że w przypadku rynku NewConnect mamy również do czynienia z dość charakterystycznym akcjonariatem, często blisko powiązanym ze spółką (założyciele, pracownicy, znajomi, osoby z ofert prywatnych). Dla niektórych z nich przejście na GPW i pojawienie się potencjalnego dodatkowego popytu może być dobrą okazją do częściowego wyjścia z inwestycji.

Sprawdź program "Venture Capital Forum", 10 grudnia 2019, Warszawa >>

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Torchała

Polecane