Trigon zapoluje na spółki medyczne

Rozmawiała: Jagoda Fryc
opublikowano: 06-10-2014, 00:00

Firma, kierowana przez Marka Jurasia wprowadziła do oferty nowy fundusz zamknięty, który okazji do zarobku poszuka w sektorze life science.

W portfelu Globalnego Funduszu Medycznego z portfela Trigona znajdzie się miejsce zarówno na tzw. dojne krowy, jak również na innowacyjne spółki. Te pierwsze nie tylko grzeszą hojnością, ale robią to w dodatku regularnie. Drugie, charakteryzują się dużą dynamiką rozwoju, co przekłada się na ogromny potencjał zwyżki kursu akcji. Firmy dywidendowe mają przynosić rocznie około 8 proc. zysku netto, a innowacyjne — ponad 10 proc. Łowieniem perełek zajmie się Marcin Szuba, do niedawna gwiazda TFI PZU, a dziś główny sternik na pokładzie Trigona.

Marcin Szuba
Zobacz więcej

Marcin Szuba FOT. MW

Warren Buffett mawiał, że ryzyko bierze się z nieświadomości naszych poczynań. Tą maksymą zdaje się kierować Marcin Szuba, który patrzy na spółki okiem lekarza, analizując ich projekty medyczne, a nie wskaźniki finansowe. Okazji do zarobku poszuka głównie w USA oraz Europie Zachodniej. Nie będzie się porównywał do benchmarku, a gdy na giełdzie zacznie się bessa, może zarządzić ewakuację i całość gotówki schronić w bezpieczniejszym miejscu. Aktywna alokacja w połączeniu z kontrariańskim podejściem do selekcji spółek ma być gwarancją sukcesu. Dotychczas klienci PZU Energia Medycyna Ekologia nie mogli narzekać. W tym roku zarobili ponad 13 proc., a w trzy lata prawie 62 proc.

Można więc przypuszczać, że również tym razem Marcin Szuba nie zawiedzie klientów. Nowy fundusz Trigona powstał na czas nieokreślony i będzie oferowany w ramach oferty niepublicznej, skierowanej imiennie do maksymalnie 149 inwestorów. Minimalna kwota inwestycji to równowartość 40 tys. EUR.

Ryzyko walutowe jest eliminowane dzięki przyjmowaniu wpłat w polskiej walucie. Wycena certyfikatów i umorzenia będą realizowane dwa razy w miesiącu. Opłata za zarządzanie wynosi 3,8 proc. od aktywów netto, a gdy zarządzający zarobi co najmniej 8 proc. w skali roku, to wówczas TFI pobierze wynagrodzenie za sukces, wynoszące 20 proc. od nadwyżki.

3 PYTANIA DO... MARCINA SZUBY, DYREKTORA ZARZĄDZAJĄCEGO GLOBALNYM FUNDUSZEM MEDYCZNYM W TRIGON TFI

1 Dlaczego warto inwestować w spółki medyczne?

Jest kilka powodów. Po pierwsze zmiany demograficzne. Starzejące się społeczeństwo jest zjawiskiem negatywnym z punktu widzenia rynku pracy czy np. przyszłych emerytur, ale korzystnym w kontekście inwestycji w spółki medyczne. Wiek jest czynnikiem ryzyka wielu chorób. Firmy medyczne, których produkty bądź usługi adresują odpowiednie problemy zdrowotne będą w najbliższych latach miały coraz więcej pracy. Po drugie sektor ten jest jednym z najbardziej innowacyjnych. Żadna inna branża nie wydaje takich pieniędzy na badania i rozwój. I mówimy tu o dziesiątkach miliardów dolarów czy euro rocznie. W rezultacie pojawiają się nowe leki, które jeśli skutecznie pomagają pacjentom, przynoszą jednocześnie zyski spółkom, które wprowadziły je do obrotu. Po trzecie inwestorzy traktują ten sektor jako branżę defensywną. W chwilach większej zmienności na rynkach wiele funduszy, właśnie tam przenosi inwestycje, licząc na relatywnie lepsze zachowanie względem pozostałych zakątków giełdy.

2 Które spółki medyczne są obecnie najbardziej perspektywiczne?

Najbardziej interesujące są firmy, które mają produkty bądź prowadzą badania w takich obszarach terapeutycznych jak choroby układu krążenia, onkologia, neurologia czy np. choroby zakaźne. Wysoka zyskowność takich spółek wynika z wysokich cen i monopolistycznej pozycji producenta. Najnowszy przykład to lek o nazwie Sovaldi na wirusowe zapalenie wątroby (WZW) typu C, który ma ponad 90-procentową skuteczność i kosztuje ponad 80 tys. USD. Cena akcji producenta tego leku wzrosły w tym roku o około 40 proc.

3 Co pomaga spółkom poprawiać wyniki finansowe, a co przeszkadza?

Kluczową kwestią jest jakość produktu z punktu widzenia medycznego.

Jeśli mamy lek, który jest bardziej skuteczny bądź bezpieczniejszy niż aktualnie dostępne terapie, to taki lek będzie zwiększał udziały w rynku i jego sprzedaż będzie rosła. Często barierą rozwoju jest brak odpowiedniego finansowania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiała: Jagoda Fryc

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Trigon zapoluje na spółki medyczne