Tusk: jesteśmy gotowi na spotkanie z prezydentem we wtorek

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 16-01-2006, 14:50

Jesteśmy gotowi na spotkanie z prezydentem we wtorek - powiedział w poniedziałek szef PO Donald Tusk na konferencji prasowej w Sejmie. Wcześniej Lech Kaczyński odwołał zaplanowane na poniedziałkowe południe spotkanie z liderami PO.

Jesteśmy gotowi na spotkanie z prezydentem we wtorek - powiedział w poniedziałek szef PO Donald Tusk na konferencji prasowej w Sejmie. Wcześniej Lech Kaczyński odwołał zaplanowane na poniedziałkowe południe spotkanie z liderami PO.

    Według zapowiedzi liderów PO, Platforma chce rozmawiać z Lechem Kaczyńskim o stabilizowaniu sytuacji na scenie politycznej; chce też zapytać, czy według prezydenta już w końcu stycznia byłoby możliwe rozwiązanie parlamentu. 

    Szef kancelarii prezydenta Andrzej Urbański poinformował, że  spotkanie odwołano z powodu wypowiedzi głównych przedstawicieli Platformy, które "wskazują, że to spotkanie miało się odbyć w atmosferze, która nie licuje z powagą urzędu prezydenta i oczekiwaniami Polaków".

    "Traktujemy to wytłumaczenie jako wykręt, ale trzeba nad tym wykrętem przejść do porządku dziennego" - powiedział wiceszef Platformy Jan Rokita. Według niego, 24-godzinna zwłoka w spotkaniu z PO to jest czas dla prezydenta na przygotowanie jednoznacznych odpowiedzi na chaotyczną sytuację w polityce.

    "Naszym oczekiwaniem jest, by prezydent powiedział coś o polskiej polityce i o polskiej rzeczywistości językiem: +tak, tak; nie, nie+. Mamy nadzieję, że pan prezydent jest do tego gotowy. 24-godzinną zwłokę traktujemy jako czas, który pozwala panu prezydentowi przygotować się do udzielenia jednoznacznych odpowiedzi" - tłumaczył Rokita.

    "Nie zgadzamy się z wypowiedziami pana Urbańskiego, z naszej strony nie grozi prezydentowi żadna agresja słowna" - oświadczył Tusk.

    Deklarował, że Platforma chce współpracować z Lechem Kaczyńskim przy "zażegnaniu chaosu i kryzysu, w jaki polską politykę wpędziły wydarzenia ostatnich dni".

    "Liderzy Prawa i Sprawiedliwości nie są w stanie zaradzić temu kryzysowi, w jego rozwiązanie powinien się zatem włączyć prezydent Lech Kaczyński" - ocenił Tusk. "Prosimy prezydenta o maksimum dobrej woli i obiektywizmu" - oświadczył.

    Platforma chce też zapytać prezydenta, czy 30 stycznia możliwe jest rozwiązanie parlamentu. Jak podkreślił Rokita, jeśli odpowiedź brzmi: tak, to prezydent powinien podzielić się tą wiedzą. "Ta wiedza należy się parlamentowi, przywódcom politycznym i opinii publicznej" - dodał. 

    Zaznaczył, że PO jest zaniepokojona tłumaczeniami Kancelarii Prezydenta co do terminu i możliwości rozwiązania parlamentu.     Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński powiedział w sobotę, że jego zdaniem najlepszym wyjściem byłyby przedterminowe wybory, ale - jak dodał - wymaga to zgody Platformy, bo głosy tego klubu dałyby wymaganą większość.

    Tusk pytany o komentarz do tej wypowiedzi ocenił, że Jarosław Kaczyński chciałby podzielić się z Platformą odpowiedzialnością za fiasko rozmów koalicyjnych PO i PiS, a także za decyzję o wcześniejszych wyborach.

    Podkreślił, że to właśnie na Prawie i Sprawiedliwości, jako na partii rządzącej, a nie na Platformie spoczywa decyzja o ewentualnych wcześniejszych wyborach. "Jeżeli Jarosław Kaczyński zdecyduje się na wcześniejsze wybory i znajdzie wsparcie w odpowiednich instytucjach państwowych, to do nich doprowadzi" - powiedział Tusk.

    Zadeklarował, że jest przeciwny wcześniejszym wyborom, ale - jak podkreślił - jeśli do nich dojdzie, Platforma będzie na nie dobrze przygotowana.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane